Podsumowanie kariery skromnych Niemców
(2005-01-14)
Marcin
Kubicki
Więcej o recenzencie
Coś złego wisiało w powietrzu od dosyć dawna... Płyta "Live" po trzech krążkach studyjnych, zestaw singli, a teraz podsumowanie działalności płytą "Planet Of The Apes". Rozpad grupy (bo on był przyczyną owych zabiegów marketingowych) nie zasmucił mnie jednak jakoś szczególnie. Powiem więcej, był to doskonały moment na zakończenie działalności przez tę grupę, bo choć tendencję pod względem artystycznym wciąż mieli spadkową, to jednak na każdym krążku można było znaleźć coś ciekawego i miłego dla ucha. Wybór na "beście" jest dosyć oczywisty: trochę singli, kilka piosenek, które zawsze były lubiane przez fanów, trzy utwory które nie pojawiły się na regularnych wydawnictwach, z czego jeden nowy. Nic zaskakującego ani szokującego. Nie zdziwimy się słysząc jakiś remiks czy wersję live, bo takich tutaj po prostu nie ma. Wyszło to jednak wydawnictwu na zdrowie. Skromna jest również okładka i sama książeczka, co dopełnia obrazu płyty, na której mamy praktycznie wszystko to, co osoba lubiąca Guano Apes, ale nie będąca mega-fanem, powinna mieć.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji