Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Playing With Pop
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Afromental
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2009
- Nr katalogowy:
- 6970432
- Sprawdź inne tytuły:
-
Afromental
Druga płyta zespołu Afromental. Zespół debiutował ponad rok temu albumem The Breakthru", który zostanie dołączony do płyty jako bonus. Zespół tworzy siedmiu chłopaków, z których najbardziej znany jest Wojciech "Woozo" Łozowski, prezenter i uczestnik jednej z edycji "Tańca z Gwiazdami". Wydawnictwo w formie dwupłytowej, zawiera 8 nowych utworów oraz, jako bonus, debiutancki album The Breakthru. Na krążku zapowiadane są niespodzianki w postaci trzech świeżych kompozycji: Próba, We Want It oraz Brand New Day. Dwie kolejne, które pojawią się w drugiej serii serialu 39 i pół, gdzie członkowie Afromental grają samych siebie. A do tego trzy utwory z filmu Kochaj i tańcz. Pierwszym singlem promującym Playing With Pop będzie piosenka Pray 4 Love, która pojawia się w filmie Kochaj i tańcz.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Bootycall |
|
| 2. Słowo feat. Numer Raz |
|
| 3. Thing We've Got |
|
| 4. Happy Day |
|
| 5. The Breakthru |
|
| 6. R'n'B |
|
| 7. I've Got What You Need - intro |
|
| 8. I've Got What You Need |
|
| 9. Gangsta's Girl feat. Frenchy |
|
| 10. Oh oh |
|
| 11. City Jungle |
|
| 12. Bananowy Song |
|
| CD 2 |
|
| 1. Brand New Day |
|
| 2. Flowers |
|
| 3. We Want It |
|
| 4. Próba |
|
| 5. Dirty Track Skit feat. Tomasz Karolak |
|
| 6. Radio Song |
|
| 7. Pray 4 Love |
|
| 8. Hit The Dance Floor |
|
| 9. Fight For Your Life |
|
- Playing With Pop
- Wykonawca:
-
Afromental
Średnio...
(2009-12-29)
Hubert
Wentland
Więcej o recenzencie
Hmm... Moja niewielka płytoteka zawierająca kilkanaście płyt powiększyła się o Afromiętę w lipcu. Niestety... Żałuje tego zakupu całym swoim sercem. Nie wiem co mnie napadło. Teoretycznie bity są fajne, dopracowane, pulsują że aż miło. Pierwszy więc dysk "the Break..." nie jest zły, na szczególną uwagę zasługuje "Bananowy Song". Cover coverem, ale ciekawy. Cały "the ..." jest w miarę udany; jest przede wszystkim prawdziwy. Chłopaki nagrywali to co czuli. Więc "Disc 1" oceniam na 4 merliny. Idąc dalej: "Playing with Pop" jest... okropny. Warte przesłuchania są tylko "Radio Song" i "Brand New Day". Reszta? Ociera się o kichę, śmiem twierdzić, że jest wprost tandetna! Takie są moje odczucia. "Hit On ..." to jakaś fatalna pomyłka, podobnie jak ta maderfakerska piosenka, której nazwy nie pamiętam. Znośne jest jeszcze "Flowers". Najbardziej wkurza mnie to, że ci faceci udają coś przed resztą Polski, a po za tym twierdzą, że są nie wiadomo jak świetni, super. Myślą, że są jakimiś ikonami. Gdyby ktoś spytał skąd wiem odpowiedziałbym: obejrzyj książeczkę. Drugi więc dysk oceniam na dwa, z czego wychodzi średnia arytmetyczna "3 merliny".
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Afromęczą się.
(2009-12-29)
Mateusz
Kó
Więcej o recenzencie
Afromental. Trochę czasu upłynęło, kiedy postanowiłem podejść po raz drugi do tego dzieła. Nie świadczy to chyba o mojej niedojrzałości, czy złym guście. Nie. Singiel "Pray for love" brzmiał jak milion innych piosenek z zachodu i naprawdę nie poczułem jakiegoś wstrząsu i zachwytu. Oni są z Polski? Nie wierzę! - tak o Afromental mówi się od jakiegoś czasu. Niech Polacy zaczną wierzyć, że w Polsce da się nagrać coś dobrego, a muzyka jaką tworzy ten zespół jest średnia. Ot pierwszy lepszy boysband amerykański. Chłopacy z zespołu chyba nie wstydzą się tych opinii, oraz nieprzychylnych komentarzy. Oni wiedzą swoje i chwała im za to. Ale muszę przyznać, że mogło być zdecydowanie lepiej. Kolejnym singlem została piosenka "Radio song" i chociażby w niej chłopcy ukazują dystans do tego co robią. Nie mogę jednak powiedzieć, że ta piosenka jest piosenką dobrą, nawet jak na radio. Zwykły, prosty bicik, z jakimiś pstryczkami odegranymi na keyboardzie. Nic nowego i innowacyjnego, dlatego zupełnie nie rozumiem sławy tej piosenki. Wydaje mi się, że to najgorszy utwór z płyty. Może teraz powiem coś o dwóch piosenkach, które użyte zostały w filmie "Kochaj i tańcz": "Hit the dancefloor", oraz "Fight for your life". Ta pierwsza to taki mix Timbalanda z artystą stawiającym pierwsze kroki w show-biznesie. Nagrajmy coś, co trochę utknie w głowie. Zawsze gdy słucham tej piosenki takie myśli chodzą mi po głowie. To taki banał z piosenki. A porównanie do Timbalanda wcale nie wychodzi na plus. Niestety nie powiem nic dobrego o "Fight for your life", dlatego że piosenki są bardzo do siebie podobne. Ale spokojnie. Ten album naprawdę nie jest taki zły. Piosenka "Flowers" to chyba najmocniejsza strona CD. Skrzypki tu umieszczone to miły akcent tej płytki. "We want it" to chyba najbardziej kawałek w ich stylu. Słyszymy tu trochę nowocześniejszych brzmień i muszę przyznać, że utwór nie jest zły. Nie ma się co oszukiwać, ten album nie jest albumem marzeń, oraz kwintesencją muzyki popularnej. To taki krążek, którego posłucha się parę razy, a potem zapominamy o nim, po prostu. Myślę, że zespół powinien robić i tworzyć muzykę w której naprawdę jest dobry. Ja tutaj nie czuję szczęścia i euforii. Mimo wszystko zespół ciekawy i pewnie ma coś jeszcze do zaoferowania. Polecam słuchaczom niewymagającym.
(7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji