100% rock!!!
(2008-06-06)
Wojtek i Monika
Więcej o recenzencie
Miód na serce starego rockmana! Ci młodzi Australijczycy grają tak, że dym idzie z głośników, a nastoletnia publiczność czuje rocka, aż miło popatrzeć. Rock żyje i ma się dobrze, mimo lansowania we wszelakich komercyjnych mediach plastykowej popowej szmiry, prymitywnych hip-hopów, czy jakichś koszmarnych techno-wynalazków. Prawdziwa żywa muzyka, to jest to. A Wolfmother gra wspaniałego rocka, w którym słychać echa Mountain, wczesnego Black Sabbath, czy Led Zeppelin, czasem trochę Cream, Doorsów czy Deep Purple, czyli to co było tak wspaniałe na przełomie lat 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku. Prawdziwe wartości przetrzymują próbę czasu i mamy piękny renesans dobrego rocka! Wolfmother to power - trio: śpiewający gitarzysta, basista grający też na klawiszach i perkusista. I wystarczy! Czad, energia, polot! Prawdziwy wulkan! Mam nadzieję, że wzorem starszych kolegów z kangurzego kontynentu - AC/DC Wolfmother będzie przez wiele lat cieszyć uszy prawdziwych fanów rocka i stanie się wzorcem rockowej sztuki, tej najbardziej "mięsistej", najbardziej przemawiającej do emocji (gdy muzykę klasyczną odbieramy poprzez intelekt, jazz częściowo tak, częściowo tak, to rock ma chwytać za trzewia!!!). Rock żyje i ma się świetnie. Znakomity koncert! Jakość obrazu i dźwięku bez zarzutu, koncert nakręcony i zmontowany jak należy, sympatyczne dodatki.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji