Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Płomień i krzyż, t.1
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Piekara Jacek ,
Jacek Piekara
- Wydawnictwo:
-
Fabryka Słów
, Sierpień 2008
- Seria:
-
Bestsellery polskiej fantastyki
- ISBN:
- 978-83-7574-001-1
- Liczba stron:
- 344
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Piekara Jacek ,
Jacek Piekara
Płomień i Krzyż - pod względem chronologii wydarzeń - rozpoczyna "cykl inkwizytorski" Jacka Piekary. Odsłania tajemnice świata tym różniącego się od naszego, że w roku 33 Jezus Chrystus nie umarł i nie zmartwychwstał, lecz zstąpił z krzyża i ukarał śmiercią swych prześladowców.
W 1. tomie poznasz losy Mordimera Madderdina widziane oczami Pięknej Katarzyny - matki inkwizytora oraz Arnolda Lowefella, jego mentora i nauczyciela, członka Wewnętrznego Kręgu Inkwizytorium. A wszystko w krwawej scenerii chłopskiego buntu pustoszącego Cesarstwo, w bogatym domu pięknej kurtyzany parającej się mroczną sztuką, w mistycznej siedzibie perskiego czarnoksiężnika, w Akademii Inkwizytorium oraz siedzibie Świętego Officjum - tajemniczym klasztorze Amszilas.
- Płomień i krzyż, t.1
- Autor:
-
Piekara Jacek ,
Jacek Piekara
Młodość inkwizytora
(2009-09-24)
Meszuge
Więcej o recenzencie
„Sługa Boży”, „Młot na czarownice”, „Miecz aniołów”, „Łowcy dusz”, to kolejne pozycje z cyklu Jacka Piekary, których głównym bohaterem jest licencjonowany inkwizytor Mordimer Madderdin. Tym razem autor postanowił cofnąć się w czasie, wrócić do dzieciństwa przyszłego inkwizytora, opowiedzieć o jego matce i – przede wszystkim – rozpocząć proces wyjaśniania, czemu Mordimer stał się tym, kim się stał.
Podobnie, jak i w przypadku poprzednich części cyklu, historia opowiadana przez Jacka Piekarę jest wyjątkowo brutalna i krwawa (gwałty, tortury, kanibalizm) oraz pełna nienawiści do kleru. A dzieje się, jak i poprzednie, w alternatywnej przeszłości, w której Jezus zszedł z krzyża i wyrżnął w pień swoich prześladowców.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czekając na rzeźnika...
(2008-11-09)
Anna
van Steenbergen
Więcej o recenzencie
Jestem tuż po lekturze najnowszej publikacji Piekary z cyklu o Mordimerze. Rzeczoną książeczkę pochłonęłam w jeden dzień... i zasmuciła mnie adnotacja: "Koniec tomu pierwszego". Wprawdzie samego Mordimera nie jest tu za dużo, ale opisywane postaci godnie potrafią go czasowo wyręczyć w zabawianiu czytelnika. Bardzo mi się podobało, tym bardziej że umila mi czekanie na już teraz głośnego "Rzeźnika z Nazaretu". Piekara udowadnia, iż ze stworzonego przez siebie świata można jeszcze niejedno wykrzesać, wszystko polewa zawiesistym humorem i mocno doprawia pikanterią typowego dla siebie "bluźnierstwa". Jedyne, co może zawadza (nieszczególnie), to brak Mordimerowskiego sarkazmu. Dobry kawałek pasjonującej literatury. Niecierpliwie skamlę o więcej...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka bardzo wciągająca, ale i powodująca niedosyt
(2008-09-18)
Rafał
Choroszyński
Więcej o recenzencie
"Płomień i krzyż" to nie tylko zwykły prequel dla cyklu książek o Mordimerze. Co prawda przedstawia epizody z jego dzieciństwa ale, przede wszystkim, wprowadza wiele wciągających, tajemniczych, intrygujących i ciekawych wątków. Szkoda, że trzeba czekać na 2 tom, bo lektura pierwszego przerywa je w połowie, pozostawiając czytelnika w niepokoju niezaspokojonej ciekawości o ciąg dalszy. Autor przyjemnie zaskakuje tym, że nie pisze w stylu poprzedniego czteroksięgu, ale pokazuje inne perspektywy i drugie, a czasami trzecie i czwarte dno (a właściwie piętro klasztoru w Amszalis) opowiadanej historii. Jeżeli potraktować "Płomień..." jako pierwszą część cyklu i od niej rozpoczynać lekturę to dotychczasowy czteroksiąg będzie raczej oceniany jako spłaszczenie i spłycenie opowieści niż jej rozwinięcie. Z drugiej strony to dobrze że Autor tak się rozwija pisarsko. Ciekawe jak poradzi sobie z łączeniem wątków ze starej i nowej części.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Smakowity aperitif przed Mordimerem
(2008-09-08)
Paweł
Szczeciński
Więcej o recenzencie
Nareszcie! Po słabym "Rycerzu Kielichów" i gniotowatej "Alicji", Piekara udowadnia, że jeśli chce, to potrafi pisać logicznie, dobrze warsztatowo i, co najważniejsze, ciekawie. Postać głównego bohatera, Arnolda Lowefella, przypomina Mordimera - tak jak on nie podejmuje pochopnie decyzji, jest bezwzględny w egzekwowaniu jedynie słusznej wiary (także, a może przede wszystkim, wobec tych, którzy ratują go z opresji - epilog opowiadania "Płomień i krzyż"). Powoli odkrywamy tajemnice klasztoru Amszilas. Dobrym pomysłem jest zamieszczenie przypisów, co prawda dla znających realia średniowiecza/renesansu czytelników nie będzie to nic nowego, jednak mniej oczytanym je przybliży. Zastanawia mnie dlaczego Piekara eksploruje temat "okołomordimerowski"? Owszem, stworzone przez autora uniwersum daje duże pole do pisania ciekawych opowiadań, jednak wydaje mi się, że Piekarze brakuje pomysłu na sensowne zakończenie cyklu inkwizytorskiego (obym się mylił!). Czekam na drugi tom "Płomienia..." oraz "Rzeźnika...", bo jest to okazja, by ponownie przeczytać wcześniejsze tomy i ułożyć w głowie ciekawy obraz alternatywnej Europy.
Polecam!
(9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobre, ale...
(2008-08-20)
Adam
Góra
Więcej o recenzencie
Mordimer powraca? Niestety nie. Jacek Piekara postanowił umilić życie czytelnikom oczekującym na "Rzeźnika z Nazaretu" i wydał tom opowiadań, które opisują nam drogę Mordimera do posady Inkwizytora.
Po przeczytaniu książki naszło mnie dziwne skojarzenie z "Gwiezdnymi Wojnami", a konkretnie "Mrocznym Widmem". Lucas chciał opowiedzieć, co działo się przed właściwą sagą i dopełnić legendę, ale odbiór fanów był zdecydowanie negatywny. Niestety podobnego rezultatu spodziewam się w przypadku "Płomienia i krzyża", mimo iż jest to dobra książka. Fani, którzy przyzwyczaili się do Mordimera srodze się zawiodą, gdyż postać przyszłego Inkwizytora pojawia się tutaj bardzo rzadko, a wręcz epizodycznie.
Możemy jednak dowiedzieć się kilku nowych faktów z uniwersum stworzonego przez Piekarę. Poznamy więc matkę Mordimera, kolejne sekrety klasztoru w Amszilas oraz kilku Inkwizytorów z Wewnętrznego Kręgu. Dla fanów Mordimera będzie to jednak tylko ułamek tego, z czym mieli okazję zapoznać się przy okazji poprzednich tomów. Stąd też moja obawa o odbiór wśród czytelników.
Jak już wspomniałem książka jest dobra. Piekara nie schodzi poniżej pewnego poziomu, a jego opowiadania jak zwykle czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Dialogi i fabuła oczywiście pełne są "inkwizytorskiego" humoru. Akcja rozgrywa się dość szybko, mamy kilka nieoczekiwanych zwrotów, fabuła wciąga. Czego można chcieć więcej?
Ano jednak można. Przyzwyczajony jednak do postaci Mordimera nie mogę się jakoś przestawić na innego Inkwizytora w roli głównej. I to jest chyba jedyny minus tej książki. Mam nadzieję, że w tomie drugim "Płomienia i krzyża" więcej będzie samego Mordimera, jeśli Jacek Piekara chce naprawdę stworzyć świetną zakąskę przed "Rzeźnikiem z Nazaretu".
(4 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
No...takie sobie
(2008-08-19)
yahol
Więcej o recenzencie
Jacek Piekara - "Płomień i Krzyż" - początek, wprowadzenie do opowiadań o Mordimerze Madderdinie.
Raczej trzy rozbudowane opowiadania, niż klasyczna powieść.
W sumie - marne.
Część trzecia, o inkwizytorze Arnoldzie Löwefellu - przegibana, przedumana, przegięta i ogólnie jakby wszystkiego za dużo: magii, umiejętności, właściwości, możliwości.....
Generalnie - zawód, ocena dostateczna.
A jeszcze tom 2, i następna powieść "Rzeźnik z Nazaretu".
Nie spodziewam się za wiele.
(1 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
W oczekiwaniu na drugi tom
(2008-08-10)
Mateusz
Tomicki
Więcej o recenzencie
Jacek Piekara wraca i to w wielkim stylu. Po dość kiepskim czwartym tomie, Piekara udowodnił że ze świata w którym Jezus Chrystus zszedł z krzyża da się coś jeszcze wykrzesać... "Płomień i krzyż" to prequel do opowiadań o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie, przy czym aby w pełni docenić jego treść konieczna jest znajomość pozostałych tomów cyklu. Nie chcę zdradzać szczegółów fabuły, napiszę tylko, że Piekara odpowiedział na kilka pytań dotyczących przeszłości naszego ulubionego inkwizytora, jednocześnie zadając wiele nowych. Wielkie brawa za wprowadzenie motywu księgi Szachor Sefer, przypominającej lovecraftowski Necronomicon.
Jedyne zastrzeżenie należy skierować do wydawcy - jaki sens ma dzielenie książki na dwa tomy, jeżeli najprawdopodobniej drugi tom ukaże się za parę miesięcy i będzie miał też ok. 300 stron. Podobny zabieg został już zastosowany przy "Galeonach Wojny" i ma na celu - chyba tylko i wyłącznie - wyciągnięcie pieniędzy od czytelników.
(15 z 17 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji