-
-
-
Erynie
- Marek Krajewski
-
cena:
31,49
zł
-
-
Latarnik
- Camilla Läckberg
-
cena:
29,99
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Pod kopułą
Średnia ocena z 31 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Stephen King
- Tytuł oryginału:
- Under the dome
- Wydawnictwo:
-
Prószyński Media,
Prószyński i S-ka
, Marzec 2010
- Seria:
-
King
- ISBN:
- 978-83-7648-349-8
- Liczba stron:
- 928
- Wymiary:
- 140 x 200 mm
- Tłumaczenie:
-
Agnieszka Ciepłowska ,
Tomasz Wilusz
- Sprawdź inne tytuły:
-
Stephen King
Jedna z najlepszych książek 2009 roku według The New York Times!
Pewnego pogodnego, jesiennego dnia małe amerykańskie miasteczko Chester's Mill zostaje nagle i niewytłumaczalnie odcięte od świata. Otacza je niewidoczne pole siłowe, które mieszkańcy zaczynają nazywać kopułą. Sytuacja szybko się pogarsza. Pole wpływa niekorzystnie na środowisko, a ludzi powoli ogarnia panika...
Dale Barbara, weteran wojny w Iraku zarabiający na życie jako wędrowny kucharz, jest zmuszony do pozostania w Chester's Mill. Wspierany przez wojsko, które znajduje się na zewnątrz kopuły, wraz z garstką ochotników próbuje uspokoić nastroje społeczne. Na drodze staje im Duży Jim Rennie, ambitny lokalny polityk, który za wszelką cenę chce wykorzystać sytuację dla własnych celów. Wraz z synem ukrywają wiele koszmarnych tajemnic, które nie mogą ujrzeć światła dziennego.
Czas ucieka, a największym wrogiem mieszkańców jest sama kopuła. Czy dowiedzą się, jak powstała, zanim będzie za późno?
Czas goni. A właściwie czasu już brak...
"Pod kopułą" już stała się jedną z moich ulubionych książek 2009 roku.
Neil Gaiman
Znakomita powieść, przyprawiająca o nieustanny dreszcz emocji i powodująca zadumę nad naszą skłonnością do dobra i zła ...
"Publishers Weekly"
Wyjątkowo uzależniająca lektura!
"USA Today"
King powraca tu do swojej świetności.
"New York Daily News"
Prawdziwy King, fani będą zachwyceni
"Baltimore Sun"
Pod kopułą to ambitne i imponujące przedsięwzięcie. Pomysł na książkę powstał już w 1976 roku, ale autor po dwóch tygodniach pisania odłożył go na później. Powracał do niego dwukrotnie, w latach osiemdziesiątych (Kanibale) oraz na początku 2009 roku. Pierwszy szkic powieści, który ukończył w sierpniu 2009 roku ważył prawie 9 kilogramów!
Stephen King stworzył w powieści kompletny i fascynujący świat mieszkańców Chester's Mill, wyposażonych w wielopokoleniowe relacje rodzinne, złożone cechy charakteru, zainteresowania i choroby.
- Pod kopułą
- Autor:
-
Stephen King
Tak, tak, tak i jeszcze raz TAK!
(2011-10-07)
Octopuss
Więcej o recenzencie
To jest to. To jest książka, która chce czytać - trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, King nie zwalnia nawet na chwilę, nie ma dłużyzn, książkę się pochłania, intryga wciąga, świetnie zarysowane postaci i klimat małego miasteczka w stanie Maine, Dużego Jima naprawdę można znienawidzić, świetne postaci drugoplanowe, szczególnie do gustu przypadła mi grupa nastolatków, do tego wszystkiego element science fiction - supermieszanka. Zakończenie pozostawia lekki niedosyt, jednak ogólnie bomba.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mistrz wraca do formy
(2010-10-14)
Basia
Michałowska
Więcej o recenzencie
Stephen King jest niekwestionowanym królem amerykańskiej prozy popularnej. Powieść "Pod kopułą" to jego powrót do świetnej formy. Obszerna, bardzo klasycznie napisana powieść z pogranicza powieści grozy i mistery. Świetnie nakreśleni bohaterowie i akcja skonstruowana w taki sposób, że po prostu trzeba przeczytać następną stronę. Zaskakujące punkty zawieszenia, które sprawiają, że autor cały czas trzyma czytelnika w napięciu. O samej akcji nie można pisać za dużo, żeby nie odebrać przyjemności z lektury, wystarczy więc powiedzieć, że rzecz dzieje się w małej amerykańskiej miejscowości, w której zaczynają dziać się rzeczy niesamowite. A na największą pochwałę zasługuje sposób w jaki King opisuje zwyczajne życie. Nie wiem jak on to robi, ale nawet jak opisuje przydrożne zwierzątko, to czytelnik angażuje się w jego losy. Dobrze się czyta.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
King robi to, co umie najlepiej
(2010-10-04)
Szymon
Miklewski
Więcej o recenzencie
jak to King, świetnie nakreślił, pomalował i zagruntował obraz typowego amerykańskiego małego miasteczka. Pokazał z jednej strony zepsucie a z drugiej dobro jakie w ludziach drzemie, czekające na odpowiedni moment, na specjalne warunki, żeby wyskoczyć z ukrycia. Świetnie opisane relacje pomiędzy mieszkańcami i ludźmi z zewnątrz, które czuć, że tworzone były przez lata (może rzeczywiście tak się działo w umyśle autora). W dwóch słowach: świetny King. Oczywiście kto zna Kinga ten wie, że najlepsze jego pozycje to niemożebne dłużyzny, po blisko tysiąc stron tłuściochy, ale właśnie to w Królu kocham. Tylko ta końcówka, no po prostu mi się nie spodobała. Bardzo.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Porywająca!
(2010-08-25)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Jest sobie zwyczajne miasteczko w stanie Maine w USA. Ma swoje władze miejskie, radnych, szkołę, miejscowy nieduży szpital, małą bibliotekę z bibliotekarką, a jakże, posterunek policji. Jak w każdym podobnym mu miejscu na ziemi - czy to w Stanach, czy w Polsce, czy W innej Rosji, między mieszkańcami są sympatie i antypatie. Nihil novi - rzekłabym.
Ale jednak książka jest bardzo dobra, chociaż może nie odkrywcza. Czyta się ją naprawdę wyśmienicie. Co w niej mi się tak bardzo spodobało. Bo że nie sam pomysł na fabułę - nie jest odkrywczy, czytałam GONE, czytałam Władcę Much - ale właśnie realizacja tegoż pomysłu. King świetnym pisarzem jest - postawiwszy taką tezę, postaram się ją obronić.
W powieści "Pod kopułą" obejrzałam jak pod lupą zachowanie się ludzi (stworzeń stadnych) w całkowitej izolacji od świata zewnętrznego. W takim małym światku od razu zaczęły się krystalizować charaktery - ten, kto miał zadatki na łotra, stał się nim od razu, ten, kto ma dobry charakter, nagle staje się bohaterem. Początkowo pomyślałam, że King poszedł na łatwiznę i zarysował czarno-białe charaktery, żeby czytelnikowi było łatwiej obrać jedną ze stron i jej sekundować. Jednak - czyż w ekstremalnych warunkach, gdy jest zagrożone życie ludzkie, tak właśnie się nie dzieje? Ja osobiście nie przeżyłam nigdy czegoś tak tragicznego, żeby było trzeba walczyć o życie - własne i cudze, ale naczytałam się sporo. A przecież po coś literatura istnieje, prawda? Już choćby w celach poznawczych. I właśnie literatura dostarcza przykładów na to, że wychodzi z człowieka to, co w nim siedzi najgłębiej i co jest jego istotą - z jednego menda i szuja, z drugiego bohater, miłosierny i litościwy pomocnik, sprawny organizator, manipulant z innego, jeszcze z kogoś cwaniak i oszust.
I tak właśnie ta powieść pokazuje - człowiek sam nie wie, jaki jest, póki go nie doświadczy los. Nałkowska w "Medalionach" napisała: tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Człowiek nie jest bezwolną istotą przy tym. To nie tak, że jakiego mnie panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz. Mamy ogromny wpływ na to, jacy jesteśmy, to od nas zależy, co wybierzemy.
W powieści Kinga pięknie to widać. To mi się spodobało najbardziej. Oprócz tego drobiazgowość. Ktoś tę drobiazgowość przedstawił jako zarzut, że powieść przegadana, że gdyby odsiać te wszystkie komentarze i analizy, dopiero byłaby istota utworu - ale ja zapytam - to po co sięgasz po Kinga? Przecież jego miłośnicy wiedzą, że on rozstrząsa każdy drobiazg na kilkanaście sposobów. Dla mnie w tym tkwi jego urok.
Zakończenie też mi się podobało: piękna metafora (nie będzie spoilerów, proszę się nie bać), poruszająca to, co w każdym człowieku siedzi - jego małe grzeszki z dzieciństwa. Właśnie - czy małe?
Pytania natury filozoficznej...
"Pod kopułą" jest powieścią bardzo długą, ale nie nudziłam się ani razu. Owszem, czytałam dość długo, ale przecież nie samą książką żyje człowiek. W każdym razie po zamknięciu pomyślałam, że trzeba rozstać się z bohaterami, a ja ich polubiłam!
Polecam. Nie tylko wielbicielom horrorów, bo tej powieści horrorem bym nie nazwała, raczej analizą społeczną w obliczu zagrożenia, ale polecam ją tym, którzy lubią emocje przy czytaniu.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wciągający koszmar
(2010-08-16)
Jakub
Haska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Najnowsza powieść Stephena Kinga już na początku, jeszcze zanim zacząłem ją czytać (będąc na tygodniowym zwolnieniu lekarskim) przeraziła mnie...swoim rozmiarem. Autor stworzył dla swoich wiernych Czytelników prawdziwego potwora, książkowego dinozaura, papierowego Sauropoda. Żeby przeczytać tak obszerne dzieło, trzeba dysponować dużą ilością wolnego czasu, dlatego nie mogłem zabrać się do lektury od razu po dokonanym zakupie, książka musiała swoje odleżeć na półce, dojrzeć.
Gdy już nadszedł odpowiedni moment, bardzo szybko dałem się pochłonąć wyimaginowanemu, brutalnemu światu Stephena Kinga. Powieść wciąga niczym wir już od pierwszego zaskakującego rozdziału, w którym przedstawiono piękny jesienny dzień w typowym, prowincjonalnym, amerykańskim miasteczku Chester's Mill. Często właśnie w takie z pozoru sielankowe dni przydarzają się bohaterom Kinga zaskakujące, tragiczne w skutkach zdarzenia. Tak jest i tym razem. W zupełnie niewytłumaczalny sposób owo miasteczko zostaje całkowicie odcięte od świata poprzez "wyrosłą" nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak gigantyczną szklaną kopułę. Ludzie zostają uwięzieni niczym rybki w akwarium, w którym bardzo szybko zaczyna pogarszać się jakość powietrza, a trawa z powodu braku deszczy (kopuła rozgarnia chmury na boki) zaczyna usychać. Mieszkańcy zamknięci na bardzo niewielkiej przestrzeni zaczynają niezwykle szybko uświadamiać sobie o drzemiących w nich mrocznych pokładach, o tłumionej agresji, narastającej frustracji, poczuciu bezsilności, bezradności, do głosu zaczynają dochodzić najgorsze ludzkie instynkty i najgorsi, najpodlejsi mieszkańcy Chester's Mill. W swojej krótkowzroczności, chciwości i pragnieniu władzy są gotowi poświęcić innych, którzy staną im na drodze. Zaczyna się śmiertelna rozgrywka o przetrwanie, człowiek przeciwko człowiekowi, zło przeciw dobru. Czytelnik nie pozostaje obojętny i daje się wciągnąć w tę nieprawdopodobną historię, musi dołączyć do jednego z dwóch obozów, które powstają w odizolowanym od reszty świata miasteczku. Po jednej stronie stoi radny miasta James Rennie zwany Dużym Jimem, chorobliwie ambitny lokalny polityk, który za wszelką cenę chce wykorzystać zaistniałą sytuację dla własnych celów. Po drugiej stronie jest natomiast Dale Barbara, weteran wojenny z Iraku, chwytający się dorywczych prac wagabunda. Dwa silne charaktery, dwa przeciwstawne światopoglądy będą musiały się zmierzyć pod ciasną i duszną kopułą na oczach obserwujących ich bacznie "skórzanych głów". Który z nich wygra? Czy kopuła zniknie? Do czego będą musieli posunąć się ludzie, by przetrwać? Przeczytaj o tym w najnowszej powieści Kinga. Daj się wciągnąć w koszmar!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Można..
(2010-08-12)
Azja
Więcej o recenzencie
To druga książka autora po„Miasteczku Salem”, którą przeczytałam chyba 100 lat temu... Nie sięgałam po książki Kinga, bo nie za bardzo przemawia do mnie gatunek uprawiany przez niego. Tym bardziej, że często powtarza ten sam schemat: gdzieś w Ameryce, w niewielkim miasteczku, zaczynają się dziać… i tak dalej; tym razem schemat jest podobny, ale czytając opis w księgarni zaintrygował mnie wątek kopuły – to coś nowego (tym razem nie duchy, wilkołaki albo wściekły pies). Więc zaryzykowałam… Ma ona swoje plusy i minusy więc znajdzie zwolenników i przeciwników; ja nie opowiem się po żadnej stronie, ale podsumuję ją w ten sposób: można powiedzieć, że książka wciąga, choć jest przewidywalna; mogłaby być nieco krótsza, bo momentami się dłuży; a to co mnie najbardziej zaintrygowało, czyli sama kopuła – tu mam wrażenie, że zabrakło autorowi pomysłu, bo można było dorobić do niej ciekawszą ideologię...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cudo!
(2010-08-03)
Mateusz
Mnich
Więcej o recenzencie
Cudny materiał na serial. Inteligentny, ładnie zakończony. Duże pole do popisu dla aktorów, którzy odegraliby poszczególne role. Bo bohaterowie są naprawdę różni, złożeni, skomplikowani, jak to jest i w prawdziwym świecie. King korzysta też z rzeczywiście istniejących firm, sklepików i barów Chester’s Mill, dlatego osoby obeznane z tym miastem mogą z całą pewnością poczuć dreszcze ze strachu. My, którzy mieszkamy z dala od Stanów, także nie możemy oderwać się od książki, bo akcja jest wartka, ale w spokojny sposób. O mam na myśli: dzieje się dużo, dzieje się cholernie ciekawie, ale nie ma setek nawciepywanych po sobie bombowych sytuacji, tylko użyto stopniowego, stonowanego przechodzenia między kolejnymi wątkami. King zadbał też o poparcie wielu tez występujących w powieści w nauce – oddziaływania meteorologiczne, atmosferyczne w ogóle, fizyczne.
Jeśli ktoś lubi filmy katastroficzne, sensacyjne czy psychologiczne, a jeszcze bardziej ukochał sobie czytanie, nie może po prostu trafić lepiej. Bo „Pod kopułą” to dzieło natchnione geniuszem, przesiąknięte nim, wręcz nim ociekające. Nie da się znaleźć niczego bardziej wciągającego.
Minusy… jest jeden, mały. Który odkryjecie sami, bo już wymieniając go, a nawet nie opisując, zdradziłbym część zakończenia.
Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Absolutnie rewelacyjna!
(2010-08-01)
Mateusz
Mnich
Więcej o recenzencie
Cudny materiał na serial. Inteligentny, ładnie zakończony. Duże pole do popisu dla aktorów, którzy odegraliby poszczególne role. Bo bohaterowie są naprawdę różni, złożeni, skomplikowani, jak to jest i w prawdziwym świecie. King korzysta też z rzeczywiście istniejących firm, sklepików i barów Chester’s Mill, dlatego osoby obeznane z tym miastem mogą z całą pewnością poczuć dreszcze ze strachu. My, którzy mieszkamy z dala od Stanów, także nie możemy oderwać się od książki, bo akcja jest wartka, ale w spokojny sposób. O mam na myśli: dzieje się dużo, dzieje się cholernie ciekawie, ale nie ma setek "nawciepywanych" po sobie bombowych sytuacji, tylko użyto stopniowego, stonowanego przechodzenia między kolejnymi wątkami. King zadbał też o poparcie wielu tez występujących w powieści w nauce – oddziaływania meteorologiczne, atmosferyczne w ogóle, fizyczne.
Jeśli ktoś lubi filmy katastroficzne, sensacyjne czy psychologiczne, a jeszcze bardziej ukochał sobie czytanie, nie może po prostu trafić lepiej. Bo „Pod kopułą” to dzieło natchnione geniuszem, przesiąknięte nim, wręcz nim ociekające. Nie da się znaleźć niczego bardziej wciągającego.
Minusy… jest jeden, mały. Który odkryjecie sami, bo już wymieniając go, a nawet nie opisując, zdradziłbym część zakończenia.
Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(31)