Pełny opis produktu: Polactwo
Średnia ocena z 20 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Rafał A. Ziemkiewicz
- Wydawnictwo:
-
Fabryka Słów,
Red Horse
, Sierpień 2004
- ISBN:
- 83-89011-41-7
- Liczba stron:
- 380
- Wymiary:
- 145 x 207 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Rafał A. Ziemkiewicz
Jesteśmy wolnym i autonomicznym krajem. Czy potrafimy z tego korzystać?
W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba?
Jeśli my nie zadbamy o Polskę, a raczej jeśli będziemy dbać o nią tak jak dotąd, wyręczy nas kto inny. Pytanie tylko, kto: Bruksela czy Rosja? I na to wszystko pozwala naród, który od wieków na prawo i lewo mówi o wolności!
- Polactwo
- Autor:
-
Rafał A. Ziemkiewicz
Quo vadis Polsko?
Marcin
Mroziuk
Z pewnością nie jest to obiektywna książka, gdyż sporo w niej kontrowersyjnych wypowiedzi, ale za to jest ona napisana żywym językiem i z polotem – po prostu publicystyka polityczna najwyższej klasy. Rafał Ziemkiewicz nie oszczędza polityków z żadnej opcji politycznej, równie mocno krytykuje poczynania Leszka Millera, jak Lecha Wałęsy czy Antoniego Macierewicza. Właśnie dzięki takiemu rozdzielaniu razów przez autora nie ma się wrażenia, że książka ta miałaby służyć jakimś doraźnym celom politycznym. Jedyne co mnie trochę raziło w „Polactwie”, to ataki na Adama Michnika, chociaż muszę przyznać, że przynajmniej Rafał Ziemkiewicz nie potępiał w czambuł redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” jako sprawcy wszystkich nieszczęść Polski po 1989 r., lecz próbował raz lepiej, raz gorzej uzasadnić swoje przekonanie o szkodliwości jego działań.
Na szczęście Rafał Ziemkiewicz nie poprzestaje na narzekaniach na polskie elity polityczne, lecz próbuje wskazać przyczyny tego, iż w kolejnych wyborach wygrywają demagodzy, reprezentujący różne partie polityczne. I tak w obrazowy sposób wskazuje na dominujący w naszym społeczeństwie „duch chłopa pańszczyźnianego” i wylicza główne wady „polactwa”, które powodują, że coraz bardziej trwoniony jest entuzjazm i szanse, wynikające z przemian ustrojowych z 1989 r.
Można wprawdzie zarzucić Rafałowi Ziemkiewiczowi, że czasem idzie na łatwiznę i ocenia słuszność podejmowanych kiedyś decyzji na podstawie obecnej, a nie ówczesnej wiedzy, ale często działa to wręcz na korzyść książki, bo autor nie aspiruje do roli obiektywnego obserwatora, lecz jedynie głośno wypowiada swoje dość wyraziste zdanie, dotyczące opisywanych faktów. W kocu główną zaletą dobrej publicystyki politycznej nie jest wcale jej wyważenie, lecz to, że skłania ona czytelnika do zastanowienia się nad opisywaną rzeczywistością – nawet jeśli czytelnik nie daje się przekonać argumentom autora. Sam nie podzielam wielu z poglądów Rafała Ziemkiewicza, ale sporo ze zdań padających w książce po prostu przekonuje mnie zdroworozsądkowym podejściem autora do poruszanych tematów.
„Polactwo” to przykład publicystki politycznej napisanej nie tylko z zaangażowaniem, ale także w sposób żywy i zajmujący, dlatego myślę, że może to być interesująca lektura także dla o osób o przekonaniach politycznych innych niż te, które reprezentuje Rafała Ziemkiewicz.
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ziemkiewicz sam o sobie
(2006-10-11)
jacek
kardaszewski
Więcej o recenzencie
Tytułowe "Polactwo" ukazuje się w dziele Ziemkiewicza jako fenomen złożony, a dokładniej dwuwarstwowy. Wierzchnią warstwę, zdecydowanie najmniej ciekawą, stanowi rzekomo pańszczyźniana natura większości polskiej nacji, którą autor utożsamia z mentalnością niewolniczą. Jest w tym, owszem, trochę racji, ale wartościowanie, z jakim ta i temu podobne obserwacje się łączą, jest raczej prostackie. I w ten oto sposób przechodzimy do drugiej, głębszej i znacznie bardziej odkrywczej warstwy książki, a mianowicie do charakteru samego Ziemkiewicza jako esencji polactwa. Grzdylek (rozumiem przez to duchowy niedorozwój) pisze o chamach. Ziemkiewicz jest głównym przedstawicielem charakteryzowanego przez siebie zjawiska. Ci, o których pisze, to zaledwie tło, marne dopełnienie. "Polack" Ziemkiewicz liznął trochę ekonomii neoliberalnej (na obozach szkoleniowych dla podobnych do niego w USA) i dalej, wysyła do gazu połowę swoich współplemieńców. Istotą takiej postawy jest handlarski nazizm (w przeciwieństwie do nazizmu heroicznego). Tego rodzaju nazizm kieruje się dewizą: "Jeśli rynek cię nie lubi, nie masz prawa do życia". U jej źródła znajduje się zawiść prostytutki. Światopogląd ten jest, zwłaszcza obecnie, niestety, nader popularny. Ale handlarski nazizm Ziemkiewicza ma w sobie coś szczególnego, coś z polactwa. Jest pańszczyźniany ze swoim nadgorliwym czapkowaniem najbardziej tępym amerykańskim "czerwonym karkom" ("red neck" - amerykański burak). Słowem: warto poczytać, co sądzi polack o polactwie. O polactwie, czyli sam o sobie.
(5 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kawałek dobrej publicystyki
Maciej
Polaczek
"Polactwo" na pewno wzbudza emocje. Przede wszystkim wśród tych, którzy choć trochę interesują się polityką, ale nie tylko. Jest to książka szczególnie cenna dla ludzi mojego pokolenia, mających teraz nie więcej niż dwadzieścia kilka lat, ponieważ pozwala zrozumieć mechanizmy, które sprawiły, iż żyjemy w takim kraju, w jakim żyjemy. W kraju bez porównania łatwiejszym do życia, niż za czasów naszych rodziców, w kraju swobód obywatelskich, w kraju który za wzór bierze sobie wzorce zachodnie, a nie rosyjskie - a jednak w kraju, który nie zdołał całkowicie wyzwolić się spod jarzma soc-komuny (to taka moja zbitka myślowa, być może nie najwłaściwsza).
Niby wiedziałem, co się stało w roku 1989, niby słyszałem, co działo się w następującym po nim latach na naszej scenie politycznej, a jednak dopiero teraz, po lekturze "Polactwa" Ziemkiewicza, mam co do tego jasność, a w każdym razie dużo większą jasność niż wcześniej. Nie chcę w tym serwisie uprawiać wojaczki politycznej, więc zachęcam do samodzielnego przeczytania tej książki i wyrobienia sobie własnego zdania. Obojętnym nie da się zostać.
Drażniła mnie trochę maniera - przejaskrawianie pewnych cech, schematów myślenia itp. - czasami zbyt szybkie nawarstwianie się takiej absurdalności denerwowało i kazało mi wziąć poprawkę na to, co czytam. Poza tym, co zauważa zresztą sam autor, często powołuje się on na to, że coś kiedyś od kogoś słyszał lub wyczytał w jakiejś ankiecie, w jakimś czasopiśmie. Troszkę to za mało konkretne jak na inteligentną i zdecydowanie wartą przeczytania książkę o charakterze publicystycznym, za jaką "Polactwo" uważam.
To była garść uwag krytycznych, ale - tę książkę trzeba przeczytać.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niedorobiona?
Karol
M.
Książkę czyta się super, ale miejscami razi niekonsekwencją, np. sprawa UE czy pochwała L. Balcerowicza. Tak jakby Ziemkiewicz pisał prawdę o Gestapo i wyróżniał wsód tej elity oprawców jednego porządnego, geniusza. Tym bardziej, że nie ma dowodów na to, że Balcerowicz zrobił tak dużo dobrego. Ogólniki i ogólniki. Ja bym raczej postawił problem odwrotnie - co by się stało z tym krajem, gdyby nie Balcerowicz i wysokie podatki i progresja prywatyzacji? Zgadzam się z Autorem w wielu miejscach, ale publicysta tej renomy nie może pozwalać sobie na taką tanią propagandę i manipulację faktami. (...) Na ile znam historię, to zawsze była obecna. Może nie teoria, lecz praktyka spiskowa dziejów, o której Ziemkiewicz nie chce nawet słyszeć. Kolejny minus. I dlatego słaba ocena końcowa.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Smutna rewelacja!
Artur
Szkolnicki
Ziemkiewicz, który niejednokrotnie udowadniał mistrzowskie opanowanie warsztatu pisarskiego, świetny dobór środków wyrazu i wielką wyobraźnię i tym razem nie zawodzi swoich czytelników. Nazywa rzeczy po imieniu, chłoszcze, łaje, karze i ochrzania. Nie zostawia suchej nitki. Tworzy Polaków portrtet własny, który tylko egzaltowanym licealistkom wydać sie może obrazem w krzywym zwierciadle. Czytając "Polactwo", czytelnik musi robić co chwilkę przerwy, żeby: a) ochłonąć, b) zastanowić się, w jakim kraju powinien sobie ułożyć dalsze życie, c) rozmasować obolały kark (obolały od potakiwania, nie sposób bowiem oprzeć się sugestywnemu stylowi Ziemkiewicza). Co gorsze - ON PO PROSTU MA RACJĘ! Niestety, tacy jesteśmy. I bardzo dobrze, że romantyczny Wallenrod i Gustaw poszli do lamusa, bo nijak nie przystają do czasów, mentalności i serc współczesnych Polaków. Jesteśmy po trosze Jakubami Wędrowyczami, tylko bardziej schamiałymi, bardziej prostackimi i po prostu głupimi. Polactwo to nasz zbiorowy antybohater, którego każdy z nas nosi jak amulet w woreczku na piersi. Choć po lekturze "Polactwa" wydawać się może, że jedynym sprawiedliwym jest Ziemkiewicz i to on powinien zastąpić miłościwie nam panującego Aleksandra I-go po zbliżających się wyborach, to nie zyska on (Ziemkiewicz) popularności. Nie wśród przedstawicieli Polactwa, nie pośród nieślubnych dzieci Ziemkiewicza spłodzonych do spółki z (auto)ironią i smutną (samo)świadomością. Polecam!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polactwo, czy ci nie żal?
Adam
Giertuga
Napisana prostym językiem książka, opisująca wady tytułowego polactwa, które w ciągu 45 lat rządów komunistycznych, przez politykę gaszenia i dławienia wszelkich sprzeciwów i własnych idei, nie było godne niepodległości. Częste porównania z polską szlachtą XVIII uzmysławiają nam, jak bardzo jesteśmy blisko katastrofy. Chociaż po przeczytaniu książki można czuć się przygnębionym (per analogiam "Salon" Łysiaka), to jednak Polak powinien doznać lekkiego czy cięższego wstrząsu, by uzmysłowić sobie, że czas na reformy, czas się zmienić. Polecam
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nieciekawa rzeczwistość, a jednak rzeczywistość
Przemek
Licznerski
Smutne to porawdy objawia nam Ziemkiewicz, a prawdy wydają się to być absolutne. I niestety takie są.
Zmienił się sposób mojego myślenia, otworzył mi autor "Polactwa" oczy na polski komunizm i wyrastający bezpośrednio z niego socjalizm.
Tyle faktów przytoczonych przez autora, przecież powszechnie znanych - zostało przez ludzi zapomnianych - sam nie miałem nawet o wielu kwestiach pojęcia, mimo że nie są tajne... Kto ma w tym interes - nie oszukujmy się - ktoś ma...
Nie jest to spiskowa teoria dziejów, działanie jakichś niepojętych sił sprawczych, to jest smutna rzeczywistość ludzi oduczonych samodzielnego myślenia i odpowiedzialności za samych siebie. Bardzo często spotykam się z "polactwem", za często.
Ludzie ci doznali dużej krzywdy, nie są już pełnowartościowymi jednostkami - stanowią tylko ogół - bardzo uśredniony - z jedyną ambicją by wziąć, co można wziąć - i broń Panie Boże przypadkiem się nie napracować (bo przecież wszystkim się należy).
Trzeba to zmienić! Wystarczy, że zmieni każdy siebie...
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(20)