Profesor Bralczyk wziął "pod lupę" nasze przysłowia, hasła i slogany. Czy na pewno "język powinien powiedzieć wszystko, co pomyśli głowa" Czy rzeczywiście "prawo ma znaczyć prawo", a honor powinien być Bogu oddany. A chrząszcze - czy w ogóle "brzmią" Podobnie jak poprzednio, dziesiątki przykładów służą autorowi jako pretekst do błyskotliwych gawęd zarówno o naturze języka polskiego, jak i naszym narodowym charakterze, bo używane przez nas zwroty i wyrażenia mówią o Polakach więcej, niż się powszechnie wydaje. Pasjonująca i pouczająca kopalnia wiedzy, której się nie uświadczy na żadnych lekcjach!
Książka doceniająca dar
(2007-09-13)
Marek
Ciesielski
Więcej o recenzencie
Od mojego wyjazdu poza granicę ojczyzny doświadczam z każdym dniem z ogromną siłą, co znaczy mieć i kochać swój język. Takie książki jak ta bardzo pomagają mi zrozumieć piękno daru, jakim dla każdego z nas jest ojczysta mowa. Bralczyk z wielkim znawstwem, ale też i ogromnym poczuciem humoru pokazuje jak Polacy na przestrzeni wieków kształtowali umiejętność wyrażania słowami najbardziej zawiłych i karkołomnych treści. A przecież czynimy to głównie po to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa. Dzięki tej książce dowiedziałem się między innymi, że gdy mówię sobie dla żartu: "pchła pchłę pchła" to używam zabawnego ciągu homojoteleutonowego. Dla takiej wiedzy warto czytać podobne pozycje. Proszę mi wierzyć, że ta książka to ogromny skarbiec prawdy o języku, której nie dostrzegamy, gdy po prostu mówimy, a nie myślimy co mówimy.
Moje ulubione hasła to: "Cyganka prawdę ci powie", "Dobranoc pchły na noc", "Gadał dziad do obrazu", "Lotem bliżej", "Mówi się?", "No to frugo".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji