Z przedmowy autora: Główny błąd posłów "reprezentantów narodu" polega na tym, że w ich mowach, nawet w ich czynnościach, najczęściej widać zupełny brak szczerości. Każdy mówi i czyni tak, by u dziennikarstwa, u wyborców znaleźć poklask. Ta żądza popularności to rak, który toczy parlamentaryzm - jest to objaw daleko szkodliwszy niż się na pozór wydaje, bo prowadzi zawsze dalej, aniżeliby się w polityce iść chciało.
Ormowcem, niestety ciągle jest...
(2009-12-31)
Sebastian
Michalak
Więcej o recenzencie
Stanisław Michalkiewicz jest jednym z najbardziej niepoprawnych politycznie publicystów współczesnej Polski. Podobnie jak Józef Mackiewicz został odsunięty na margines w medialnej debacie publicznej. Jednak żyjemy w czasach internetu i to przede wszystkim dzięki niemu możemy skonfrontować ze sobą rożne źródła informacji. Michalkiewicz jest nienawidzony przez Salon za dwa "straszliwe"
przewinienia. Po pierwsze to z jego inicjatywy została ustanowiona nagroda imienia Józefa Mackiewicza. Jak wiadomo człowieka, którego sam Adam Michnik
określił "zoologicznym antykomunistą". Właśnie ta konkretna nagroda przywraca pamięć o Józefie Mackiewiczu. Za co jestem dozgonnie wdzięczny Stanisławowi Michalkiewiczowi. Drugim przewinieniem publicysty był i jest stanowczy opór przeciwko niektórym organizacjom żydowskim, które chcą odszkodowania od polskiego narodu za utracony majątek na rzecz komunistów. Jest to tym bardziej
kuriozalne, że za działania całej dzisiejszej elity PZPR/SLD mają płacić
polscy podatnicy. Gdyby te konkretne organizacje Żydów były sprawiedliwe
w swoim pozwie, to powinny domagać się odebrania majątku Jaruzelskim, Kiszczakom i Kwaśniewskim. To właśnie ten stanowczy opór Stanisława Michalkiewicza doprowadził do przyklejenia mu gęby antysemity. Cechą charakterystyczną jego publicystyki jest wszechobecna ironia oraz zdrowy chłopski rozum. Tak jest też w przypadku zbioru pt. "Polska ormowcem Europy". Teksty obejmują lata 1998-2000, czyli jak owa rzeczywistość wyglądała jeszcze przed wejściem do UE. Już sam zestaw tytułów pokazuje, że podjęte tematy budzą gorące zainteresowanie, a oto cześć z nich: Z przedsionka piekła; Ogon wywija psem?; W totalniactwie demokratycznym; Koniec świata zaczął się w Lublinie; Kuszenie tubylców; Pan Bóg jest zajebisty; Hitler nasz złoty; Ben Buja Nago Brahmaputra
A oto próbka Mistrza ironii:
"Wśród protestów wyborczych po ostatnich wyborach samorządowych pojawiły
się oskarżenia, ze niektórzy kandydaci kupowali głosy wyborców za wódkę.
Muszę przyznać, że nie widzę w tym niczego nagannego. Po pierwsze wyborcy sprzedając swoje głosy za wódkę, że tak powiem "na pniu", tym się różnią od innych, że przyspieszają realizację obietnic wyborczych o jedną fazę. Wymuszając na kandydatach realizacje obietnic jeszcze przed głosowaniem uzyskują korzyść konkretną chociaż, ma się rozumieć, mniejszą od niepewnych obietnic wyborczych. Świadczy to chwalebnie o rosnącym poczuciu realizmu polskich wyborców. Z drugiej strony takie praktyki dowodzą, że wielu kandydatów podchodzi do polityki bez pewnego romantycznego bagażu. Ci ludzie trzeźwo kalkulują, że skoro można kupować głosy wyborcze za obietnice zasiłków, czy ulg, to dlaczego właściwie nie kupować ich za wódkę."
Jednak są to tylko humorystyczne akcenty. Ponieważ felietony składają się na tytułową tezę, iż Polska jest ormowcem Europy niestety. Nawet dziś polski prezydent Lech Kaczyński i polski premier Donald Tusk utrzymują taki tragiczny stan rzeczy godząc się na traktat lizboński, który w istocie pozbawia Polskę decydowania o swojej suwerenności. Mi pozostaje jednak zachęcić wszystkich do lektury Stanisława Michalkiewicza, żeby wiedzieć co nowego dla nas totalniacy przygotowali.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji