-
-
-
-
Ten
- Pearl Jam
-
cena:
37,99
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Pop
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
U2
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, 1997
- Nr katalogowy:
- 5243342
- Czas trwania:
- 01:00:05
- Sprawdź inne tytuły:
-
U2
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Discotheque |
|
| 2. Do You Feel Loved |
|
| 3. Mofo |
|
| 4. If God Will Send His Angels |
|
| 5. Staring At The Sun |
|
| 6. Last Night On Earth |
|
| 7. Gone |
|
| 8. Miami |
|
| 9. The Playboy Mansion |
|
| 10. If You Wear That Velvet Dress |
|
| 11. Please |
|
| 12. Wake Up Dead Man |
|
- Pop
- Wykonawca:
-
U2
Oryginalnosc trafiona
(2010-03-03)
Piotr
Bartnikowski
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Pop to najbardziej oryginalna i eksperymentalna płyta w dorobku zespołu. Pomimo chłodnego przyjęcia przez fanów krotko po ukazaniu się na rynku, z czasem zyskała miano udanej. To niewątpliwie ciekawa produkcja pod względem brzmienia i aranżacji. Muzyka jest tu wypełniona po brzegi elektronika, syntezatorami, ale także gitarami, których znakiem firmowym jest jak zawsze The Edge.
Początek tradycyjnie zaczyna mocne gitarowe i singlowe Discotheque, a potem na zmianę transowe (Mofo, Miami), balladowe (If God will send…., Please) i popowe (Staring at the Sun, Last night on earth, Please, If you wear that velvet dress).
Śpiew i teksty Bono wypadają tu bardzo dobrze stając się oczywistym atutem płyty, której ciekawostka jest to, ze szalenie zyskuje z każdym następnym przesłuchaniem. Tak przynajmniej było ze mną, po prostu musiałem do niej dojrzeć, gdyż nie powaliła mnie na kolana od razu jak to zwykle robią ze mną nowe płyty U2.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jedna z najlepszych płyt w dorobku czwórki z Dublina...
(2008-03-20)
star22
Więcej o recenzencie
...a z pewnością jedna z najbardziej kontrowersyjnych. Ma tyle samo zwolenników co i przeciwników. Ci pierwsi chwalą ją za świetne teksty, ciekawe, nietypowe jak na U2 i przede wszystkim świeże brzmienie. Drudzy zarzucają jej odejście od tradycyjnego brzmienia gitar (no bo mamy w POPie trochę elektroniki) no i chyba przede wszystkim za tytuł. Bo jak ktoś nagrywa POP to musi być to plastikowe. A tu zaskoczenie. Płyta ta jest przeciwieństwem tego, czego można się spodziewać po brzmieniu tytułu. Panowie trochę poeksperymentowali (niestety dziś już im się chyba nie chce). Słychać sporo elektroniki, ale co najważniejsze nie zdominowała ona brzmienia. Piosenki są ciężkie i trudne i być może po 1, czy 2 przesłuchaniach album nie wciągnie. Wystarczy jednak kilka dodatkowych przesłuchań i już wiadomo, że ma się do czynienia z czymś więcej niż zwykłą płytą dla małolatów. Polecam wszystkim, którzy oczekują od muzyki odrobiny zaskoczenia. Polecam również tym, dla których U2 to przede wszystkim brzmienie Joshua Tree - być może po kolejnym przesłuchaniu odkryją POP na nowo, bo płyta zasługuje na to, aby do niej wrócić.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pop?
(2007-01-16)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nie jest to bynajmniej szczytowe osiągnięcie w dyskografi zespołu, ale momentami mamy wrażenie, iż słuchamy typowego U2. Więcej syntetycznych, niemalże transowych brzmień, ale i także sporo prostoty, odnoszącej się do ducha kompozycyjnego z czasów debiutu. Najmniej ciekawie wypadają rzeczy mocno nasycone wszelaką elektroniką i programowaniem w rodzaju "Do You Feel Love" i "Mofo". Nieciekawy jest także singlowy "Discotheque", podczas gdy już ballady "If Will God Send His Angels" i "Starring At The Sun" świadczą o U2 nadzwyczaj dobrze. Podobnie jest z "Last Night On The Earth" i "Gone", jakby wyjętymi wprost z repertuaru "Achtung Baby". Jednakże o płycie "Pop" nie można mówić w kategoriach dzieła, choć z drugiej strony jest to indywidualna sprawa każdego słuchacza.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Eksperymentalna płyta
Bartek
Płyta, na której chłopaki postanowili sobie poeksperymentować z elektroniką. Mnie podoba się to, co im z tego wyszło, choć wiem, że jest wielu przeciwników. "Discotheque", mocne "Mofo", "Gone" czy "Last Night On Earth", jednak moim ulubionym kawałkiem z płyty jest "Staring At The Sun". Piękne "Please", "If You Wear That Velvet Dress" oraz "Wake Up Dead Man" na zakończenie. Według mnie dobra płyta przez wielu uważana za najlepszą. Można dodać wzmiankę o wspaniałej trasie koncertowej Popmart Tour i pierwszym koncercie w Polsce w Warszawie na Służewcu oraz o pięknym koncertowym "Staring At The Sun". Polecam płytę.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepsza płyta
Pawel
Korzeniowski
POP to zdecydowanie najlepsza płyta w historii tego znakomitego irlandzkiego zespołu. Charyzmatyczny głos Bono, charakterystyczna gitarka The Edga plus elektroniczne eksprymenty tworzą niepowtarzalny styl. Na przystawkę kwartet zaserwował nam 'Discotheque'. Już słuchając tego utworu, zespół porywa nas na wielką 'imprezę'. Dalej dwa najlepsze kawałki 'Do You Feel Loved?' i 'Mofo' które ukazują wielkość zespołu. 'Imprezę' kończy bardzo nastrojowe 'Please' oraz 'Wake Up Dead Man', które wyrożnia genialny tekst. Uważam, że ta płyta dorównuje słynnemu krążkowi 'The Joshua Tree'. Polecam!
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ludzie! Jakie dzieło? O czy mówicie?
Bartek
Jako nie największy fan, ale w dużej mierze fan tego zespołu z przykrością stwierdzam, iż jest to najbardziej nieudany album (jeszcze gorszy od "Zooropa") Irlandzkiego fenomenu, jakim jest grupa U2. Bono i spółka chcieli się zabawić w DJów. Po przesłuchaniu pierwszy raz tej płyty nasunęła mi się pewna reflleksja: czy panowie wtedy chcieli iść z duchem czasu i postanowili poeksperymentować z nowoczesną techniką czy wręcz przeciwnie: chcieli wyśmiać ten cały współczesny komercyjny kicz, jakim jest muzyka - jeśli w ogóle można tak ją nazwać - techno i cukierkowy pop. U2 to legenda rocka, jako jedyni wiedzą, jak grać rock'n'rolla na współczesnym komercyjnym rynku muzycznym. Mam nadzieje, że ten incydent z eksperymentowaniem się już nie powtórzy. Dwie gwiazdki, to i tak za dużo, jak na tak słabą płytę tak dobrego zespołu. Pozdrawiam wszystkich fanów U2.
(1 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przemyślane eksperymenty
ROBY
Świetne dzieło! Ciekawy, jestem jaki zespół obecnie może sobie pozwolić na takie eksperymenty, nie tracąc nic ze swojego stylu? Na pewno jest to U2! Niektórzy twierdzili, że ta płyta nie przetrwa próby czasu. Stało się inaczej. Jakie płyty przetrzymują tę próbę? Odpowiedź: genialne. Ktoś może nie przepadać za U2, ale nie umniejsza to faktu, że ta płyta ma swój niepowtarzalny styl i nastrój. Gdyby ktoś chciał zarzucić muzykom jakieś utwory zupełnie do nich nie pasujące (Disqotheque, Mofo, Wake Up, Playboy) to nie zawiedzie się przy "Staring at the sun", "If god will send his angels,Gone,Please. Ale dlaczego uważac że w/w utwory nie były w stylu U2? A przecież pamietajmy jakie zamieszanie wywołała płyta ACHTUNG BABY? To też nie było w stylu U2. Ówczesnego U2. Płyty słucha się po 7 latach rewelacyjnie, kapitalna zarówno w domu, jak i w samochodzie.Tylko chciałbym jeszcze dożyć takiej nastrojowości, jak na ZOOROPIE. A co nas czeka na "How to...`04"? Na pewno nie ZOOROPA, bo oni zawsze wymyślają coś nowego.I to chyba jest słuszne i dobre. Chielibyście ciągle "Joshua tree"? Chyba nie. Ja też nie. A kończąc o POPie, nie można tego nie mieć!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji