Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Popiół i kurz
Średnia ocena z 19 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jarosław Grzędowicz
- Wydawnictwo:
-
Fabryka Słów
, Lipiec 2006
- Seria:
-
Bestsellery polskiej fantastyki
- ISBN:
- 83-60505-01-2
- Liczba stron:
- 328
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jarosław Grzędowicz
Nie wiadomo, czy istnieją niebiosa. Nie wiadomo też, czy istnieje piekło. Jedyne, co jest pewne, to popiół i kurz zalegające piętro wyżej, niebo w upiornie czerwonym kolorze, z przewalającymi się po nim żółtymi i niebieskimi fraktalami. Tu każdy przedmiot, myśl, uczucie mają swoje Ka - odbicie świata materialnego. Tu pełzają myślokształty, zbierają się skeksy - demony nagłej śmierci, tu przenika zło chcące pożreć, zawładnąć twoją duszą. Tu wędrujesz ty, gdy nie zdajesz sobie sprawy, że właśnie umarłeś. Witaj w świecie Pomiędzy!
W najnowszej powieści Jarosław Grzędowicz przenosi nas do krainy Półsnu, znanej z opowiadania "Obol dla Lilith". Do świata Pomiędzy i pod cierniowy krzyż, na którym wisi rozpięty mnich. Mnich, który poznał tajemnicę tego świata i musiał umrzeć dla niej, pozostawiając swojemu przyjacielowi swoisty testament: sięgaj głęboko i znajduj odpowiedzi.
Zatem przyjaciel zabiera swój obrzyn, dosiada motor BMW i wraca na ulice, na których przetaczają się tylko popiół i kurz.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Popiół i kurz
- Autor:
-
Jarosław Grzędowicz
Mroczna rozrywka
(2009-01-29)
Hieronymus Merigold
Więcej o recenzencie
Tak jak lubię. Opróćz Mroku mamy tu humor i bohatera z jajami. Horror, sensacja i czarna komedia.
Klasztory, mnisi, wiedźmy, szamani, kostnice, wisielce, trupy, stare niemieckie motory i skórzane czarne płaszcze.
Połykasz to bardzo szybko. 10 na 10.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Być jak Jarosław Grzędowicz
(2008-06-05)
Tomasz
Gonciarz
Więcej o recenzencie
Jacek Dukaj stwierdził, że "Księga Jesiennych Demonów" była doskonałym zbiorem opowiadań, potem jednak Grzędowicz pisał już gorzej. Przyznaję Dukajowi rację. Debiutancji zbiór opowiadań Grzedowicza zrobił na mnie ogromne wrażenie. Inne opowiadania zamieszczone w różnych zbiorach również nie były najgorsze. Takie dania rozpalają apetyt i ustawiają poprzeczkę niezwykle wysoko, w moim mniemaniu za wysoko dla "Popiołu i Kurzu". Fabuła rzeczywiście wciąga, a czytelnik przywiązuje się do głównego bohatera. Czytając, nawet włos czasem nam się zjeży na głowie. Nie robi tego jednak z takim natężeniem, jak w przypadku "Księgi...". Natomiast najgorsze wrażenie robi świat po tamtej stronie śmierci. Kiedy już się weń zanurzyłem, miałem wrażenie, że to wszystko już gdzieś było i nie mam tu na myśli kalek z innych książek, ale z filmów. Momentami czułem się jakbym oglądał japoński horror, a nie czytał książkę wschodzącej (mam nadzieję) gwiazdy polskiej fantastyki. Poza tym wadą "Popiołu..." jest jego zakończenie. Autor przez trzy czwarte opowieści robi czytelnikowi apetyt na jakąś zaskakująca pointę, a tymczasem wszystko kończy się jakoś tak niemrawo i mało sensownie. Pomimo tych wad "Popiół i Kurz" czyta się świetnie i mimo, że powieść jest gorsza od opowiadań, niejednemu polskiemu autorowi (nie wyłączając małżonki Pana Jarka) życzyłbym takiego talentu. Czekamy na więcej panie Grzędowicz!
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Grzędowicz rozprawia się z Danem Brawnem!
(2008-05-06)
Sebastian
Michalak
Więcej o recenzencie
Powieść ma bardzo osobliwy i typowy klimat mroku, czyli charakterystyczny dla Jarosława Grzędowicza. Chyba mało kto zauważył, jak autor z pomocą dysputy głównych bohaterów, rozprawia się z "prawdziwą teorią" Dana Brawna (MR. Brawn w wywiadach mówi, że to co napisał o losach Jezusa i Marii Magdaleny to prawda i historyczne dowody - oczywiście mamy też dowody na istnienie UFO i Marsjan.
Nie mniej powieść może sie skojarzyć z nekroskopem, który też rozmawiał ze zmarłymi, ale nie w świecie pomiędzy. Jankesi mają Kinga i Kootza, Angole i Irlandczycy mają Mastertona i Lumleya, a My mamy Grzędowicza i Kossakowską!
Amen!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Warto przeczytać!
(2006-12-07)
Paweł
Wrzosek
Więcej o recenzencie
Przed sięgnięciem po tę ksiażkę czytałem tylko jedno opowiadanie Grzędowicza, bardzo udaną "Wilczą zamieć" z antologii "Deszcze niespokojne". Nadszedł czas na poważniejszy kontakt z prozą tego autora i od razu powiem, że nie zawiodłem się. Udało mu się stworzyć wciągającą powieść, którą przeczytałem praktycznie w jeden dzień. Po prostu nie sposób się oderwać. Przyznaję, że jest to głównie zasługa klimatu i ciekawego świata, jaki został nam zaprezentowany w tej książce. Fabuła, choć spójna i dość interesująca, schodzi momentami na drugi plan, a autor snuje przed nami ponurą wizję świata Pomiędzy, wizję bardzo plastyczną i niepokojącą. Co ciekawe autor nie sili się na wydumane, przesadnie bogate opsiy, koncentrując się raczej na prostych środkach stylistycznych, jednak uzyskany efekt przekonuje, że w tym wypadku jest to dobra metoda.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krainy Cienia
(2006-10-29)
Paweł
Cybula
Więcej o recenzencie
Właśnie skończyłem lekturę - miałem dzisiaj przeczytać jeden rozdział, nie mogłem się oderwać do ostatniej strony. Dawno żadna książka nie sprawiła mi tyle przyjemności. Ale już od czasu "Księgi jesiennych demonów" jasne jest, że pan Grzędowicz na polu horroru nie ma sobie równych. Jako miłośnik Wraitha jestem tylko ciekawy, czy przypadkiem gra ta nie była inspiracją do napisania tej opowieści - Żałobicy, Ogary Piekieł, cała koncepcja Krain Cienia... W każdym razie bawiłem się świetnie i dlatego wybaczam nawet zakończenie - zresztą w momencie czytania ostatniego akapitu czułem ciarki przechodzące po plecach - taki już ze mnie sentymentalny gość. Podsumowując - czekam na dalsze prace tego autora, który obecnie jest dla mnie mistrzem polskiego horroru.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(19)