Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)
Joanna Dluzniewska Więcej o recenzencie
Myślę, że to jedna z najlepszych książek popularnonaukowych, jakie w życiu czytałem. Jest to bardzo nieformalne wprowadzenie do tzw. psychologii ewolucyjnej. Ale nie wiem, czy ta nazwa w ogóle pada w tekście. Mamy za to do czynienia z krótkimi felietonami, pełnymi humoru i dystansu do prezentowanych zagadnień. Całość otwiera znakomity artykuł o najbardziej znaczących myślicielach początku XX wieku. Szymborski wspaniale pokazuje, że Darwin, który wtedy nie był najmodniejszy, jako jedyny wytrzymał próbę czasu, co więcej, jego teoria cały czas rodzi owoce i daje nam nowe spojrzenie na wszystko, co tyczy życia, także naszego życia psychicznego. Szymborski opisuje obraz, jaki wylania sie z naukowych badań emocji, seksu, zachowań społecznych, współzawodnictwa, walki o status, zabiegań o partnera. Jest to tak fascynujące, że czytałem tę książkę wszędzie: w metrze, na przystanku... Oczywiście szeroki horyzont rozpostarty przez Szymborskiego domaga się dalszej eksploracji i tu z pomocą przychodzi obszerna bibliografia, z której z każdym rokiem nowe pozycje trafiają na polski rynek. Jeśli więc szukasz książki, która w przystępny sposób opisuje obecne badania natury ludzkiej, nie szukaj dalej. To książka, która uczy bawiąc, jest wspaniałym wprowadzeniem do naukowej, to znaczy opartej na teorii ewolucji odysei ku zrozumieniu, czym jesteśmy. Przyjemnej podróży!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Maciej Łubieński Więcej o recenzencie
Nazwisko Krzysztofa Szymborskiego, profesora Skidmore College, znane jest szerokiej publiczności dzięki dowcipnym i przewrotnym artykułom popularnonaukowym, które od jakiegoś czasu zamieszcza w "Gazecie Wyborczej" i "Wiedzy i Życiu". Nieco zmodyfikowane, składają się one na Poprawkę z natury, która, jak pisze autor we wstępie, "nie jest dziełem z jednoznaczną i klarowną tezą", lecz "zbiorem refleksji na temat ludzkiej natury i ludzkiej kondycji". W swoich tekstach porusza Szymborski najróżniejsze problemy, od pozornie błahych, jak choćby - dlaczego pies stał się najlepszym przyjacielem człowieka, poprzez bardziej poważne - dlaczego rodzice kochają dzieci, dlaczego w ogóle się zakochujemy, dlaczego się śmiejemy, szalejemy, kłamiemy albo, przynajmniej niektórzy, stajemy się przestępcami; aż po naprawdę istotne - dlaczego mężczyznom podobają się kobiety z dużym biustem?
Takie tematy potocznych rozważań, utworów literackich, moralizatorskich uniesień od pewnego czasu stały się obiektem badań psychologii ewolucyjnej, zwanej też socjobiologią. Wsparta odkryciami biologii molekularnej teoria ewolucji to zdaniem Szymborskiego jedyna naukowa teoria natury ludzkiej, która trzyma się mocno. Trzyma się mocno pomimo wielkiej nagonki różnych środowisk intelektualnych. Lewica krytykuje ją za fatalizm: jeśli bowiem wszystko determinują geny, to społeczne reformy nie mają sensu; prawica - za materializm, negowanie wyjątkowości człowieka w porządku stworzenia. Ewolucjonizm ma wrogów, ale nie ma rywali: historia i odkrycia nauki odebrały wszelką atrakcyjność psychoanalizie i marksizmowi.
"Podstawową przesłanką ewolucyjnej wizji człowieczeństwa - pisze Szymborski - jest założenie, że jako zwierzęta, ssaki z rzędu naczelnych, jesteśmy integralną częścią przyrody, a nie istotami o nadprzyrodzonej naturze i pochodzeniu". Oznacza to, że nie tylko nasz wygląd fizyczny, fizjologia, ale też zachowania, a nawet moralność może "zostać potraktowana jak cecha podlegająca selekcyjnej presji w procesie ewolucji". Dla niektórych odwoływanie się do wyjaśnień biologicznych ma faszystowskie, rasistowskie konsekwencje. Książka Szymborskiego przekonuje, że można myśleć o człowieku, jako o zwierzęciu i nie być ani rasistą, ani faszystą, a nawet więcej - być humanistą. Socjobiolog może protestować przeciw pokusie nadużyć współczesnej nauki, z rezerwą traktować niektóre wyjaśnienia jakich dostarcza jego dyscyplina, czy wreszcie, jako człowiek wrażliwy zachwycać się poezją. Krzysztof Szymborski zdaje się mówić - Boga nie ma, ale nie znaczy to, że wszystko wolno.
Za każdym razem podkreśla, że warunkowanie genetyczne ma bardzo skomplikowany charakter. Jeśli bardzo trudno ustalić mechanizmy dziedziczenia pewnych cech fizycznych, to tym trudniej wykazać precyzyjnie, jak geny wpływają na konkretne zachowania, o przekonaniach już nie wspominając. Dlatego z rezerwą należy traktować odkrycia genów, które miałyby sterować agresją, preferencjami seksualnymi czy inteligencją. Twierdząc, że człowiek należy do świata przyrody, nie musimy od razu tracić do niego szacunku. Nabierzemy natomiast szacunku do zwierząt. Skoro należymy do tego samego świata co one, nie musimy się bać antropomorfizmu - zwierzę nie jest zaprogramowaną maszyną, także czuje, planuje, posiada coś na kształt samoświadomości, która pozwala mu modyfikować zachowania, które przypisywaliśmy dotąd instynktowi.
Nie jesteśmy niewolnikami naszej biologicznej natury, nawet jeśli ewolucja przygotowała nas do określonych zachowań. Geny dają nam pewne predyspozycje, ale, jak uspokaja jeden z cytowanych przez Szymborskiego autorów, "predyspozycja nie oznacza predestynacji". Sensownie jest przystać na pogląd, że zarówno geny, jak i środowisko mają swój udział w kształtowaniu naszej osobowości. Prawdopodobnie nic mądrzejszego nie wymyślimy - o naszym miejscu w świecie nie potrafimy bowiem myśleć poza kategoriami natura-kultura.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























