Wielki artysta, a zarazem niezwykły człowiek. Urodzony w slumsach geniusz, który zdetronizował Beatlesów na listach przebojów. Louis Armstrong - dla przyjaciół Pops - zapisał się w pamięci fanów jako wspaniały trębacz i wokalista. Poza sceną był uwielbianym przez znajomych dowcipnym człowiekiem o zaskakująco złożonej osobowości i czasem wybuchowym charakterze. Terry Teachout dotarł do źródeł niedostępnych dla wcześniejszych biografów, w tym setek prywatnych nagrań Armstronga. Stworzył wnikliwą biografię najbardziej charyzmatycznego muzyka jazzowego XX wieku. Po raz pierwszy mamy okazję poznać szczegóły aresztowania Armstronga za posiadanie marihuany, a także oglądać kulisy konfliktu z prezydentem Eisenhowerem czy historię groźnego flirtu z chicagowskimi gangsterami. Nie tylko towarzyszymy jazzmanowi podczas triumfalnych debiutów na Broadwayu i w Hollywood, lecz poznajemy też niuanse jego skomplikowanego życia uczuciowego. Aspirujący do miana kompletnej biografii Armstronga Pops jest porywającym portretem człowieka i muzyki, która była jego światem.
ENCYKLOPEDIA WIEDZY...O POPSIE...KRÓLU JAZZU...
(2012-02-05)
Janusz
Wabia
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dla mnie,miłośnika muzyki jazzowej i czytania biografi Wielkich ludzi,
oczywiste było że tę książkę muszę przeczytać i muszę ją mieć,i mam.
Gdy sięgnę pamięcią do moich początków fascynacji jazzem,LOUIS
był w nich obecny od początku.Już wtedy trafiał do mnie swoją grą na trąbce,swoją osobowością,swoim charakterystycznym głosem.A było to w czasach gdy POPS jeszcze żył.A
były to czasy w których ciężko było u nas zdobyć jakieś nagrania.
Rzadko docierały do nas jakieś informacje czy publikacje na Jego temat.Pamiętam moją pierwszą płytę winylową z nagraniami Louisa,wydaną
przez czeski SUPRAPHON,a zdobytą po odstaniu w długiej kolejce w Ośrodku Kultury Czechosłowackiej na ulicy Marszałkowskiej.Marzyłem o
tym aby zobaczyć POPSA na żywo na
koncercie,niestety u nas nigdy nie
wystąpił,chociaż był tak blisko,w
czeskiej Pradze.No ale wtedy były
przecież granice.Nasze ówczesne władze,dbające o nasz poziom kultury nie były zainteresowane tym artystą pochodzącym zza Wielkiej wody,takie były trendy...
Teraz mamy dostęp do wszelakiej informacji...Ale nie ma już POPSA..
Ale musimy o Nim pamiętać...Dla mnie ta książka ma też wymiar sentymentalny,bo to spotkanie z Artystą który zawsze był obecny w kręgu moich zainteresowań.I wiele się z niej dowiedziałem o POPSIE,i
poznałem wiele nowych faktów z Jego
niezwykłego życia,o których dotąd nie wiedziałem.Książka ta jest dla mnie jak Encyklopedia...O Wielkim
Muzyku...Człowieku...Królu Jazzu...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji