Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Portret Doriana Graya
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Oscar Wilde
- Tytuł oryginału:
- The Picture of Dorian Gray
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Wrzesień 2010
- ISBN:
- 978-83-7414-880-1
- Liczba stron:
- 298
- Wymiary:
- 135 x 195 mm
- Wydanie:
- 12
- Tłumaczenie:
-
Maria Feldmanowa
- Sprawdź inne tytuły:
-
Oscar Wilde
Dorian Gray jest pięknym mężczyzną. Zafascynowany jego doskonałością fizyczną malarz Basil Hallward postanawia uwiecznić go na obrazie.
Podczas prezentacji portretu, Gray wpada w rozpacz - przeraża go to, że w przeciwieństwie do postaci z obrazu - on swą urodę kiedyś utraci. Wypowiada więc życzenie: chciałby być wiecznie młody, nawet za cenę własnej duszy.
Mijają lata, a Dorian się nie starzeje. Staje się tylko bardziej okrutny, rozwiązły, przestaje odróżniać dobro od zła. Pewnego dnia, znużony dotychczasowym życiem - postanawia zniszczyć portret...
Odwieczne pytania o nieśmiertelność, o dobro i zło, genialny obraz środowiska arystokracji angielskiej, ale przede wszystkim niezwykłe studium natury ludzkiej - to składowe tej jedynej powieści, jaką napisał Wilde.
- Portret Doriana Graya
- Autor:
-
Oscar Wilde
Niesamowity artyzm słowa
(2011-02-16)
UpiornyGroszek
Więcej o recenzencie
Któż nie słyszał o słynnej powieści Oscara Wilde’a, niezwykle ekscentrycznego poety, prozaika i dramatopisarza dziewiętnastego wieku? Nie tak dawno film z Benem Barnesem w roli głównej podbijał kina, tymczasem powieść podbija moje serce.
Już od pierwszej strony zauroczył mnie niezwykły sposób pisania autora. Oscar Wilde nakreśla historię nader barwnie i plastycznie, używając przy tym ponadprzeciętnego stylu. Biorąc pod uwagę fakt, iż obecnie księgarnie zapełniane są oklepanymi powieściami (zazwyczaj z krwiopijcą w roli głównej) ciekawy język wydaje się być miłą odskocznią.
Znudzeni mogą okazać się czytelnicy, którzy oczekują od książki wartkiej akcji. Fabuła toczy się raczej leniwie, aczkolwiek nie jest to pod jakimkolwiek względem wadą tej lektury. Wszak zupełnie nie o to chodziło w historii Doriana Graya.
W tym momencie przechodzę do zachwytów nad niezwykłymi kreacjami postaci, bowiem za studium tytułowego bohatera autorowi należy się burza oklasków. Wobec Doriana nie sposób pozostać obojętnym. Niezwykle urodziwy młodzieniec, łatwo podatny na wpływy, który jednym nieopatrznie wypowiedzianym zdaniem zrujnował życie sobie i innym. Jawi się jako postać okrutna i egoistyczna, ale tragiczna zarazem. Moją, nie mniejszą zresztą, uwagę przykuł także lord Henryk, fascynujący i intrygujący w niemalże każdym swoim słowie. Poglądy arystokraty, niejednokrotnie ciekawe, zmuszające do refleksji, momentami nieco kontrowersyjne, to morze cytatów wartych zapamiętania.
Co ciekawe, powieść pomimo upływu ponad stu lat od pierwszego wydania porusza tematy aktualne również w naszym świecie. Wystarczy spojrzeć na ilość operacji plastycznych i masowo kupowane kremy przeciwzmarszczkowe, żeby zrozumieć, że odwieczna pogoń za młodością dopadła zwłaszcza czasy współczesne. W świecie Doriana kremy zastępuje obraz, osobliwe lustro, w którym przejrzyście widać wszystkie zakamarki duszy młodzieńca. Duszy mrocznej, skażonej okrucieństwem i egocentryzmem.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Portret ludzkiej duszy
(2010-12-30)
Nina16
Więcej o recenzencie
„Portret Doriana Graya” to książka, którą chyba każdy powinien przeczytać. Nie tylko ze względu na wirtuozerię, z jaką została napisana. Nie tylko ze względu na niepowtarzalny i niezwykle sugestywny klimat, jaki zawarł na kartach swojej książki Oscar Wilde. A także nie tylko ze w względu na to, że książka ta uważana jest za jedno z największych dzieł klasycznego gotyckiego horroru. Raczej dlatego, że jest to niezwykle dokładne i analityczne dzieło na temat ludzkiej moralności i duszy, ludzkich namiętności, pragnień i marzeń. Niezależnie od czasu. I niezależnie od miejsca.
Czytając historię życia młodego arystokraty, Doriana, który będąc oszałamiająco piękny, na widok swojego portretu, wypowiada nieopatrzne życzenie: „Gdybym ja pozostał wiecznie młody, a obraz się starzał! Wszystko bym za to oddał, wszystko! (…) Oddałbym duszę własną!”, bierzemy udział w drobiazgowej analizie ludzkiego życia. A to wszystko w towarzystwie niezwykle barwnych i ciekawych bohaterów. Już sam Dorian jest postacią nietuzinkową. Taką, która zaciekawia i fascynuje. Początkowo swoją niewinnością, a później swoim życiem. Życiem, w którym odkrywa on swoje prawdziwe pragnienia (które, nie zawsze dobre, fascynują i przerażają), rozbudza namiętności, osiąga cele, bogaci się, otacza wartościowymi ludźmi, jednocześnie spadając na samo dno w sensie moralnym. A przy tym nie zmienia się zewnętrznie. Czego nie można powiedzieć o portrecie i sumieniu Doriana.
Kolejnym, niebanalnym bohaterem jest lord Henryk Wotton. Mężczyzna, który ma wpływ nie tylko na Doriana, ale i na czytelnika. Jego słowa, które zatruły życie niewinnego Graya, trafiają także do nas, podczas lektury, wywołując burzę myśli i niepewności. To bohater, którego słowa docierają z kart książki do naszych głów i skłaniają do refleksji. Żadne ze słów wypowiedzianych przez lorda Henryka nie jest przypadkowe, ani bezcelowe. Każde do czegoś zmierza. Tak jak dialogi w tej książce. Inteligentne i dowcipne, cięte i prawdziwe. Czytelnik nie może czuć się niedoceniony.
Dlatego podczas lektury tak często można popaść w zadumę. Czy to w dorożce, jadąc z Dorianem do klubu o marnej reputacji, czy w ogrodzie, pośród upajającego zapachu bzu. A zaduma ta zaowocuje analizą naszego prywatnego życia i postępowania. Ponieważ „Portret Doriana Graya”, jest niezwykle aktualny, mimo ponad 100 lat, które sobie liczy. I powinno się do niego wracać. I to często. Ta książka zawiera w sobie tyle myśli i wątków, że za każdym razem naszą uwagę może przykuć coś innego.
Na jej niepowtarzalny klimat ma także wpływ niesamowicie dokładnie i przekonywająco oddana atmosfera nowożytnej Anglii. Czytelnik niemal czuje mgłę, wydobywającą się ze stron, niemal razi go błysk świec i kandelabrów podczas licznych zabaw i spotkań, a nokturny grane przez Doriana dodają jedynie swoistej magii lekturze. Magii ukrytej nie tylko w portrecie i postaci Doriana, ale na każdej stronie „Portretu Doriana Graya”.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Portret Doriana Graya" - Oscar Wilde
(2010-10-31)
Joanna
Mieszkowicz
Więcej o recenzencie
Oscar Wilde w swojej jedynej powieści „Portret Doriana Graya” (1890 r.) dał wielki popis własnego intelektu. Kreując tytułową postać, opisując sobie znaną rzeczywistość angielskiej arystokracji drugiej połowy XIX wieku, a także, przede wszystkim, z błyskotliwością rozprawiając się z naturą ludzką, uczynił z powieści dzieło wyjątkowe. Dorian Gray stał się postacią nieśmiertelną, a prawdy odkrywane prze Wilde są wciąż aktualne.
Dostrzegam w „Portrecie...” dzieło, które można kochać, albo nienawidzić. Powieść ta wzbudza emocje, można się kłócić, czy jest to zbiór banialuk, czy dzieło wybitne. Można traktować je z przymrużeniem oka, bo karykaturalność pewnych zjawisk została błyskotliwie nakreślona. Ale też można dostrzec w „Portrecie Doriana Graya” rewelacyjną przypowieść o wartościach, które od wieków pozostają niezmienne, a które w życiu każdego człowieka decydują o istocie życia.
Piękno tej powieści jest ukryte pod płaszczykiem mrocznej i zarazem romantycznej treści. Odczuwalna aura tajemnicy unosi się i spowija dzieje Doriana Graya. Niewinność i czystość zostają zastąpione wyniosłą i bezlitosną grą, która nieuchronnie zmierza do tragicznego zakończenia. Rozkosz zamienia się w grzech.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Być i nie być jak Dorian Gray
(2010-10-14)
monia1
Więcej o recenzencie
Któż nie chciałby być wiecznie młody, piękny i lubiany? Ale czy za cenę własnej duszy także znalazłoby się tylu chętnych na nieprzemijające uroki młodości? Pewnie i dziś można by znaleźć kilku śmiałków, którzy nie myśląc o przyszłości sprzedaliby się diabłu i metafizyce. Tak samo postąpił Dorian Gray – choć niewinnie, bo nieprzemyślanym, wypowiedzianym bez zastanowienia nad konsekwencjami marzeniem, sam zafundował sobie nieśmiertelność. Ale czy na pewno?
Zacznijmy od początku. Dorian Gray to przecudnej urody młodzieniec, którego nie sposób nie dostrzec w tłumie, nie sposób nim się nie zachwycić i nie zakochać. Jego uroda w połączeniu z tajemniczym urokiem osobistym każe wszystkim fascynować się Dorianem. Jednak ta fascynacja i uwielbienie odbijające się w oczach innych skierowały młodego chłopaka na złą drogę. Kiedy ujrzał swój portret namalowany przez przyjaciela, malarza Bazylego Hallwarda, zechciał pozostać tak samo jak jego alter ego na portrecie niezmiennym, ciągle pięknym i wiecznie młodym. Jakaś siła magiczna „mieszkająca” w obrazie lub w duszy Doriana sprawiła, że marzenie stało się rzeczywistością. Ale czy wymarzoną?
Aby dowiedzieć się jak okrutny to obraz, jak głupi to pomysł z wypowiadaniem głośno marzeń nie trzeba będzie długo czekać. W książce Oskara Wilda czytelnik poznaje historię portretu, na którym odbijają się grzechy i niemoralne czyny popełniane przez Doriana Graya, gdy on sam zachowuje młodzieńczy i niewinny wygląd. Całe zepsucie duszy, które można interpretować na zepsucie społeczeństwa odzwierciedla się i odbija na obrazie. Duszą Graya jest jego portret, kiedy ona ulega zepsuciu, gnije od obłudy i ignorancji, widoczna metamorfoza dokonuje się na obrazie. Okrutna metamorfoza, którą choć sam Gray widzi nie jest w stanie pokonać jej w sobie, zaprzestać zepsuciu, bo każdy jego ruch, każda myśl tego niemoralnego mężczyzny w dziwny sposób odczytywany jest przez malowidło.
Któż z nas nie chciałby ukryć obrazu swojego zepsucia gdzieś głęboko, gdzie nikt go nie ujrzy, doglądać i kontrolować własne poczynania i grzechy? To trochę jak posiadanie widocznego sumienia, materialnej duszy, którą da się wybielić i naprostować. Ale życie nie jest takie proste, a zepsute do szpiku kości, kierowane na wartości materialne, na to co zewnętrzne zawsze pobiera zapłatę, choć nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować to, jak ta cena rośnie. Dorian Gray miał ta okazję, widział, co dzieje się w jego umyśle i sercu, a jednak nie potrafił, jednak obłuda była silniejsza, chęć posiadania i bycia były mocniejsze od chęci przejścia na dobrą stronę. Jego utopijne marzenie o nieśmiertelności zgubiło go, porzucając moralność i prawdziwą radość z życia, krzywdząc po drodze wiele osób sam zagubił się w jego korytarzach, a ciemność ogarniająca ciało i umysł zaprowadziła go w mroczne zakamarki, z których znane jest tylko jedno wyjście.
Choć Portret Doriana Graya osadzony jest w wiktoriańskiej Anglii, to jest też zdecydowanie pozycją ponadczasową, o której możemy powiedzieć, że jest obrazem i krytyką współczesnego społeczeństwa, nic nieznaczących ideałów, które zatraciły swój sens, bo jakim ideałem jest coś, co prowadzi do zguby człowieka, zguby całego świata. Dzisiejsze społeczeństwo to zbiorowisko ówczesnych Dorianów, dla których jedynymi autorytetami są pieniądze, władza i sztuczna młodość prowadzące na samo dno.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ulotność piękna,wieczność pychy...
(2010-08-17)
Beatrix ze Złoczewa
Więcej o recenzencie
Uwielbiam tę powieść, po którą sięgnęłam wiele lat temu... Tytułowy bohater, zblazowany arystokrata o anielskiej urodzie niszczy piękno wokół siebie sam trwając w pozornie wiecznej urodzie... Niszczy miłość, przyjaźń i pełen pogardy dla ułomności ludzkich sam pragnie być pięknym i podziwianym... Ale nic co ludzkie nie jest wieczne na tym padole - nawet zło kiedyś przemija lub niszczy tych, którzy zło tworzą. Wewnętrzna przemiana Oskara utrwalona na upiornym, nieludzkim portrecie kiedyś zmienia swe rysy w utraconą kiedyś niewinność Oscara... Powieść ta to symbol, parabola ludzkiego losu, portret zepsucia angielskiej arystokracji i filozoficzne studium na temat ludzkiego losu przewrotnego i mściwego, jeśli w życiu pragnie się za dużo posiadać kosztem innych.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji