PATRONAT MERLINA

Koszyk pusty

Przesyłka kurierem za 0 zł!
Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Poszarpane granie

Poszarpane granie

Wit Szostak  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 297

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

  • Dumanowski - Wit Szostak
    • Dumanowski
    • okładka twarda
    • cena: 33,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Poszarpane granie

      Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Wit Szostak
    Wydawnictwo:
    Agencja Wydawnicza Runa , Wrzesień 2004
    ISBN:
    83-89595-12-5
    Liczba stron:
    297
    Wymiary:
    125 x 185 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Wit Szostak
    Jak wiadomo, czarty własnych dusz nie mają, dlatego są na ludzkie bardzo łase. Latały więc po Smoczogórach na skrzydłach wichrów i srodze ludzi prześladowały, dusze im wykradając. Najgorzej zaś działo się w Jasionce, która leżała blisko Czartaka, siedziby kusicieli. Czarty były podstępne i każdego górala podchodziły inaczej. Juhas Koreda spotkał swojego na łące, tuż po przebudzeniu z popołudniowej drzemki - a był to czart nudy, uprzykrzenia i gnuśności. Odtąd młodemu góralowi wszystko zbrzydło. Chciał się nawet obwiesić z tego nieszczęścia. Ale jak sobie pomyślał, ile rzeczy musiałby zrobić, by do tego obwieszenia doszło, to machał ręką i znów zastygał na progu. Tymczasem pośrodku zimy na znękaną Jasionkę spadło nowe zło - potężna kurniawa, po której ludzie zaczęli tracić pamięć. Wtedy właśnie na prośbę przybranej matki Koreda postanowił zmierzyć się ze swym czartem i wyruszyć do królestwa dziwożon, aby ocalić Jasionkę od zagłady.
    Wit Szostak tworzy filozoficzną baśń o rzeczach najbardziej istotnych, czerpiąc z tradycji młodopolskiej oraz prastarej obrzędowej kultury gór, w szczególności legend huculskich. Opisuje społeczności głęboko zanurzone w mit i magiczne pojmowanie rzeczywistości oraz świat, w którym tradycja nie została jeszcze spisana i funkcjonuje w baśniach, opowieściach i pieśniach. Książka objęta patronatem Merlin.pl
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Poszarpane granie
    Autor:
    Wit Szostak

    Nie polecam. (2009-05-01)

    Michał Radzion  Więcej o recenzencie

    Nudna i strasznie ślamazarna baśń ni to dla dzieci ni to dla młodzieży czy dorosłych. Gwara góralska tak przyjemna dla ucha okazuje się być męcząca w postaci pisanej.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Struktura mitu

    Michał Szklarski

    Kiedy przybywszy na skrzydłach szalejących wichrów opadają ludzi czarty, robi się niewesoło: bo czarty więżą duszę i gdy już którąś dopadną, to strzegą zazdrośnie i nie wypuszczają łatwo z rąk. Nieszczęście to spotyka zwłaszcza wieś Jasionkę, a w niej młodego górala Koredę – który musi zmagać się nie tylko z własnym, uciążliwym czartem nudy, ale i z tajemniczą niepamięcią, jaka ogarnia mieszkańców osady. Dla tej to przyczyny Koreda wyrusza w końcu na poszukiwanie ratunku: dla siebie, swej ukochanej i dla wioski. Nim odkryje w końcu wszystkie odpowiedzi, nie przeżyje być może nadzwyczajnych przygód, ale wysłucha za to wielu fascynujących opowieści. Historia ich bohatera, zagubionego w pamięci górali rodu Koźliców okaże się być kluczem do trapiących wszystkich problemów, pouczając poniewczasie, że ludzka pamięć o tym, co ważne, jest krótka, a początkowy zapał łatwo kostnieje i wyradza się, utrudniając pomyślne przejście zadanej próby. W gruncie rzeczy w nowej powieści Wita Szostaka chodzi o to samo, co w jego powieściowym debiucie: o nostalgię za górami, miłość do muzyki oraz bardzo poważnie i bardzo po tischnerowsku rozumiane chrześcijaństwo, z jego ideologią spotkania i jedności w różnorodności. Nie przepadam za tym ostatnim konceptem, ponieważ przy bliższym spojrzeniu owa jedność okazuje się przedziwnym trafem z góry zadana, a rzeczona „różnorodność” to raczej zagubienie owej jedynie słusznej ścieżki. Nie inaczej jest w powieści Szostaka, gdzie wszelkie nieszczęścia biorą się z zagubienia misji wyznaczonej przez Władcę Wichrów. Wiara góralska jest tu prosta i jednoznaczna: jest zadanie, to i wykonać je trzeba, trzeba tylko znaleźć sposób. Smoczogórzanom łatwiej jest jednak o tę jedność niż nam, gdyż ręka autora wrzuciła w opowieść całkiem dosłowne i żywo doświadczane elementy przekraczające własną transcendencję, mianowicie czarty i Boskiego Wysłannika. Jest to obraz urokliwy, ale jednostronny i perspektywicznie jednorodny, nacechowany atmosferą pogodnego uwielbienia dla tego, co oczywiste. Nie są „Poszarpane granie” czymś równie świeżym i odkrywczym, jak „Wichry Smoczogór”, przynajmniej pod względem ogólnego zamysłu filozoficznego i scenograficznego, skoro wszystko to mniej lub bardziej było już w „Wichrach” obecne; „Granie” oferuje za to zagłębienie się w świat mitu, oglądany w działaniu, z bliskiej odległości. Bo mit to nie skostniała opowieść z podręcznika, ale właśnie żywa opowieść i ciągłe poszukiwanie i nieustanne jej odmiany. Cofnięcie się w czasie pozwala Szostakowi opisać meandry owego pościgu za prawdą, który przypomina zarazem sagę rodzinną i najdawniejszą historię filozofii; nic dziwnego zresztą, że mamy tu „po ludzku” rozumiane poszukiwania, a uczony Wrzosiec z Lacerty przyjdzie dopiero później – skoro „Biblia”, która stale jest gdzieś w dalekim tle obecna, to opowieści, a nie racjonalne analizy, to „Pieśń nad pieśniami” raczej i Mit Stworzenia, niż nadęta, abstrakcyjna uczoność Tomasza. Ale to nie świat przedstawiony i nie akcja nawet, która jest dość oczywistą w świetle wspomnianych założeń metaforą – stanowi o tej książce: jej esencją jest forma, nie materia, słowo, nie jego treść; jej najważniejszym bohaterem jest język, którym opisuje bohaterów i ich poszukiwania. Szostakowa opowieść buduje nastrój spokoju, nostalgii, maluje górskie hale, góralskie chaty i górali z jednakowym niespiesznym pietyzmem i urokiem. Czyta się ją doskonale, jak mistrzowską gawędę, a ta ma swoje prawa: jest nieco powolna, nie oszczędza słów, bo ma na słowa dużo czasu, ale gdy dopasować się do nastroju, to wciąga swoim spokojnym rytmem. „Granie” to powieść do smakowania w wygodnym fotelu, nie do poszarpanej lektury w autobusie. Zwolennikom szybkiej akcji odradzam, pozostałym bardzo polecam.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Aż żal kończyć..

    Janusz J

    Szostaka ma niesamowity dar. Jego książki przenoszą gdzieś daleko... daleko, ale blisko... blisko i daleko zarazem. Trudno się oprzeć nieśpiesznie budowanemu klimatowi. Czytam i dawkuję sobie, żeby zostało na dłużej... To zupełnie inny świat - Szostak sprawia, że zapominam o wszystkim i oddycham pełną duszą...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!