Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Powstanie Warszawskie widziane z Moskwy
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Nikołaj Iwanow
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Lipiec 2010
- ISBN:
- 978-83-240-1409-5
- Liczba stron:
- 296
- Wymiary:
- 158 x 225 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Nikołaj Iwanow
Mocny głos rosyjskiego przyjaciela Polski!
Z pozoru przestępstwo, wina i sprawca są oczywiste: Stalin rozmyślnie zatrzymał Armię Czerwoną, żeby Powstanie Warszawskie upadło. Jest wiec zbrodniarzem, który winien jest śmierci dziesiątków tysięcy warszawiaków. Zaniechał udzielenia pomocy z powodu cynicznych kalkulacji, choć mógł jej z łatwością udzielić. Okazuje się jednak, że udowodnienie tej winy to zadanie bardzo trudne. Nie wydał nigdy pisemnego rozkazu: "Powstanie musi upaść". By ostatecznie uznać Stalina za winnego zbrodni warszawskiej musimy przeprowadzić żmudny poszlakowy proces. Na szczęście udało się znaleźć wybitnego oskarżyciela - rosyjskiego historyka Nikołaja Iwanowa.
Autor Powstania Warszawskiego widzianego z Moskwy w błyskotliwy i pełen emocji sposób pokieruje nas przez gąszcz poszlak oraz nie odkrytych dotąd dokumentów z rosyjskich archiwów. Poskłada w jeden obraz fakty, które z osobna wydają się nieistotne. Prześledzi historię sporu między Stalinem i jego polskimi poplecznikami a Armią Krajową. Uzmysłowi nam, jak perfidne, okrutne i brzemienne w skutki były decyzje podejmowane na Kremlu latem roku 1944.
- Powstanie Warszawskie widziane z Moskwy
- Autor:
-
Nikołaj Iwanow
Na jedną nogę kulejąc...
(2010-10-06)
FabrykaRecenzji
Więcej o recenzencie
Autor niejako wyważa otwarte drzwi dowodząc, iż Stalin celowo i świadomie nie przyszedł powstańcom z pomocą. Trudno byłoby w Polsce znaleźć kogoś, kto nie jest o tym przekonany. Przekonanie wszakże to jedno, a dowód drugie. Iwanow rzecz wykazuje na podstawie dokumentów z archiwów rosyjskich, których istnienie jeszcze niedawno można było tylko przeczuwać. W „Powstaniu…” nie pojawiają się cytaty z rozkazu nakazującego przyglądanie się zza Wisły gehennie Warszawy, ale to tylko dlatego, iż takich dyspozycji Stalin nigdy (w sensie dosłownym) nie wydał. Autor wnioskuje więc na podstawie sztabowych notatek, rozkazów o przegrupowaniach zmieniających dyslokację wojsk na defensywną, wspomnień oficerów wysokiego szczebla - w tym Rokossowskiego i Berlinga. Najciekawsze w moim mniemaniu partie książki to nie te nie traktujące o moskiewskim stanowisku, o radzieckich działaniach (ściślej zaniechaniach) wobec powstania, lecz stanowiące analizę propagandy (i jej efektów) antypolskiej w ZSRR od roku 1920 po 17 września 1939, jej modyfikacji już po moskiewskiej agresji na Polskę, a także później w czas fałszem podszytego flirtu z Sikorskim. Tej części książki w niczym nie ustępuje analiza okołopowstańczego kontredansu dyplomatycznego, a przede wszystkim przedstawienie tejże sfery w polityce „lubelskich” Polaków, kompletnie zdezorientowanych i nieświadomych prawdziwych celów swych moskiewskich protektorów. Wysoką ocenę wartościowej książki Nikołaja Iwanowa obniżać musi fakt, iż autor praktycznie zrezygnował z postawienia pytań o sens powstania. Nie był on wprawdzie (z założenia) przedmiotem autorskich badań, ale skoro rosyjski historyk w kilku miejscach polemizuje z autorami zajmującymi odmienne od niego stanowisko na temat działań Rosjan, to dziwny wydawać się musi brak refleksji na temat sensu powstańczego zrywu (przy posiadanej wiedzy o przebiegu „Burzy” w Wilnie i Lwowie), niezrozumiałe też jest - przy nader słusznym podkreśleniu politycznego cynizmu (oględnie mówiąc) Stalina - poniechanie analizy realności nadziei na pomoc Rosjan dla powstania wywołanego „militarnie przeciw Niemcom, politycznie przeciw Sowietom”. Bez postawienia tychże kwestii książka pozostaje celnym oskarżeniem Stalina (czy ktoś go u nas jeszcze chce bronić?), lecz kuleje na drugą, polską już nogę. Wbrew pozorom - o tym właśnie bardziej warto dyskutować, niż o winie Stalina, w którą nikt chyba nie wątpi. Z tego powodu napisane przez zdeklarowanego i szczerego przyjaciela Polski „Powstanie…” bardziej potrzebne (wręcz niezbędne - czego dobitnie dowodzi rozdział ostatni) jest na rosyjskich półkach księgarskich niż naszych. Polakom nie trzeba ani tłumaczyć ani udowadniać, iż Stalin z premedytacją powstańcom nie pomógł, niezbędna jest natomiast odpowiedź na pytanie: na jakiej podstawie można było uważać, że postąpi inaczej. Iwanow spytać o to powinien, jako przyjaciel Polaków, gdyż od przyjaciół nie tyle oczekuje się wspólnoty w ronieniu łez, co trudnych pytań po przyjacielsku stawianych.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji