Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Prawda
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Terry Pratchett
- Tytuł oryginału:
- The Truth
- Wydawnictwo:
-
Prószyński i S-ka
, Maj 2007
- Seria:
-
PRATCHETT TERRY
- ISBN:
- 978-83-7469-503-9
- Wymiary:
- 140 x 200 mm
- Tłumaczenie:
-
Piotr Cholewa
- Sprawdź inne tytuły:
-
Terry Pratchett
William chce tylko dotrzeć do prawdy. Niestety, wszyscy inni chcą dotrzeć do Williama, i to w złych zamiarach. A to dopiero trzeci numer...
William de Worde jest przypadkowym wydawcą pierwszej gazety na Dysku. Teraz musi sobie radzić z tradycyjnymi problemami dziennikarskiego życia - ludźmi, którzy chcą, by zginął, wampirem na odwyku, żywiącym samobójczą fascynację fotografowaniem z lampą błyskową, innymi ludźmi, którzy też chcą, by zginął, choć w inny sposób oraz, co najgorsze, człowiekiem, który błaga go, by publikował zdjęcia jego ziemniaków o zabawnych kształtach.
"Prawda" to czysta rozkosz. Jest bardzo, bardzo zabawna... Tempo porywa, ale Pratchett nigdy nie pozwala, by opowieść zmieniłą się w zwykłą farsę...
Peter Ingham, The Times
Prawdziwa rozkosz czeka fanów Pratchetta w tej dwudziestej piątej powieści ze świata Dysku.
Maggie Pringle, Daily Express.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Prawda
- Autor:
-
Terry Pratchett
Pratchett jak to Pratchett - czyli genialny
(2009-03-04)
Krzysztof
Bokwa
Więcej o recenzencie
Pratchett znów udowodnił, jak niezwykłym jest pisarzem. Tyle lat, na tysiącach stron jest zdolny wciąż eksploatować temat Świata Dysku – i bynajmniej nie nudzi czytelników, ba! Kolejne książki niezmiennie zajmują szczyty list bestsellerów. Dlaczego? Zapewne duża w tym zasługa wielkiej fantazji autora, jego specyficznego, dość ambitnego poczucia humoru – no i groteskowości, która nieodmiennie nadaje kolejnym tomom tego niepowtarzalnego smaczku. W „Prawdzie” Pratchett bierze na warsztat prasę i dziennikarstwo – w fantastycznym świecie, pod przykrywką humoru i parodii, porusza ważne dla naszego świata dylematy. I efekt jest jak zawsze doskonały!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kto tu wpuścił prasę?
(2007-06-08)
Jan
Stradowski
Więcej o recenzencie
Przyznaję, że miałem początkowo opory przed dodaniem piątej gwiazdki. Spodziewałem się kolejnego odcinka przygód Straży Miejskiej Ankh-Morpork, a tu okazało się, że strażnicy owszem, występują, ale raczej na drugim planie i niezbyt efektownie. Dokonany został bowiem zamach na Patrycjusza, który prawie się udał, a Vimes i jego drużyna nijak nie mogą znaleźć właściwego tropu (nawet wykorzystując wilkołacze zdolności Angui i laboratorium kryminalistyczne kapral Tyłeczek). Sytuację ratuje jednak dziennikarz śledczy, redaktor i wydawca zarazem - William de Worde. To dzięki niemu prawda wychodzi na jaw i pojawia się na łamach pierwszej gazety w Ankh-Morpork. Niejako przy okazji mamy typowo pratchettowski portrecik small businessu, mniej i bardziej uczciwej konkurencji rynkowej, walki o wolność słowa, mozolnego wykuwania opiniotwórczości... I do tego dwa przepyszne typy: trochę pechowy wampir-fotograf na odwyku oraz bandzior, będący jednocześnie koneserem sztuki i wyjątkowo nieudolnym narkomanem. W efekcie połknąłem książkę błyskawicznie, śmiejąc się w głos w miejscach publicznych podczas lektury i nerwowo zastanawiając się, kiedy na rynek trafi kolejny tom z serii Świata Dysku. Trafiony, zatopiony: pięć gwiazdek należy się jak pewnemu psu sto dolarów, a za te wstawki o bezwłosych niedźwiedziach i agresywnym meteorycie dodałbym i szóstą, gdyby się dało. Demoniszcze!
(35 z 35 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pratchett znowu udowadnia, że jest świetnym obserwatorem
(2007-06-06)
Dagna
Brudny
Więcej o recenzencie
Przeczytałam ponad dwadzieścia książek Pratchetta i jeszcze mi się nie znudził. Czy taka zachęta nie wystarczy do sięgnięcia po jego książkę? Jeśli nie, to już przedstawiam inne powody, dla których warto przeczytać najnowszą książkę autora serii o Świecie Dysku. Przede wszystkim Pratchett powala na kolana humorem. I to nie humorem głupkowatym, ale kreatywnym, nietuzinkowym, często abstrakcyjnym - w każdym razie niepowtarzalnym. Po drugie, autor tworzy paletę postaci z krwi i kości. Oprócz tego, że każdy z nich ma zestaw swoich charakterystycznych, często zabawnych cech, nikt z nich nie jest dobry lub zły. Ludzi przedstawia jako ludzi, a nie idealnych bohaterów i pozbawionych sumienia złoczyńców. Pratchett okazuje się znawcą natury ludzkiej i świetnym obserwatorem. Tę drugą cechę często wykorzystuje w książce, która jest pełna uwag, niby drobnych, pisanych małym druczkiem (jak w umowie z bankiem), a jakże mądrych, prawdziwych i ważnych. Spostrzeżenia, jeśli już zwrócimy na nie uwagę, często wywołują śmiech, ale po dłuższym zastanowieniu prowokują gorzkie przemyślenia. Groteska jest głównym narzędziem Pratchetta, służącym do budowania obrazu okrutnej rzeczywistości, w której ludzie niekoniecznie należą do postaci pozytywnych. Szkoda, że tak wielu ludzi groteski nie rozumie i oskarża autora o głupkowaty humor skierowany do trzynastoletniego, niezbyt mądrego chłopca.
(46 z 48 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji