Kolejna odsłona absurdów w PRLu lat 60tych.
Ówczesne lata były zarazem radosnymi i walecznymi. Radosnymi, gdyż zobaczymy wielkie otwarcia supersamów, powiew zachodniej myśli- nowoczesne myjnie samochodowe i automaty do napojów. Walecznymi, ponieważ otwarciom samów towarzyszyły szturmy wygłodniałych klientów na dobra powszechnego użytku, Milicja zostawała tratowana podobnie jak dzisiaj ochrona hipermarketów podczas dni wielkich obniżek. Zobaczymy też jak taksówkarze wybrzydzają dokąd maja jechać i jak "dalekich tras" nie chcą obsługiwać. Prześledzimy sposoby kradzieży z państwowych zakładów pracy np. nici wynoszono w wydrążonym chlebie, kiełbasy w butlach z gazem itd. Pokażemy też z czego śmiali się wtedy Polacy czyli jakie były kabarety. Nie zabraknie materiałów z przeszukań przez milicję obywatelską melin pijackich, przesłuchań meliniarzy i ich odbiorców . W innym filmie milicja wraz ze specjalna komisja zwalczającą bezrobocie namawia bezskutecznie ludzi nigdzie niezatrudnionych do podjęcia pracy. Zobaczymy "ukrytą kamerę"- cwaniaków różnej maści handlujących lekami, biżuterią i walutą. Przedstawimy także portret Wladyslawa Gomułki, dowiemy się o jego sławie i zasługach obywatelskich dla kraju.
Przedstawimy nadzieje samotnych i ich swoiste zamówienia na wymarzonych narzeczonych i narzeczone- rzecz dzieje się w biurze matrymonialnym. Pokażemy super wynalazek- kurtkę na prąd i...wiele innych szalonych i niedorzecznych tematów z tamtych czasów.
Film objęty patronatem Merlin.pl
Dobrze, że te czasy już minęły
(2007-08-15)
Dominika
Kmiecik
Więcej o recenzencie
Bardzo lubię wszelkie wydawnictwa z serii "Propaganda PRL-u", bo niezwykle mnie śmieszą tamte czasy. Ciekawie prezentują się uchwycone kamerą, bo niektórych śmiesznych zajść nie da się po prostu opisać - to trzeba zobaczyć. Na płycie znajdują się najzabawniejsze Polskie Kroniki Filmowe z lat 60. Mówiąc krótko, to kolejna odsłona pasma absurdów, kiedyś wydawały się normalnością, ale patrząc na to wszystko teraz, nie możemy się pohamować, by nie wybuchnąć gromkim śmiechem. Od dłuższego już czasu zdecydowanie wolę pooglądać to, jak kiedyś było w Polsce niż najlepszą nawet komedię. Wydaje się, że z perspektywy czasu powinniśmy raczej płakać nad tym, że zmarnowaliśmy czas, pogrążyliśmy gospodarkę. Nie my, a władze, ale mimo wszystko sytuacja w kraju wpływa na nas wszystkich. Ale nauczyłam się podchodzić do tego z dystansem i śmiać się z tego. To na szczęście już nigdy nie wróci, a można mieć ubaw i kupę śmiechu. W tej kompilacji obserwujemy przypływ zagranicznych sieci supermarketów i radość ludu. Pochopną oczywiście, ale jakże szczerą. Dla tych ludzi wtedy to było coś wielkiego, niesamowitego, równoznacznego z "Cudem nad Wisłą". Szczyt szczęścia - zrobić zakupy w supersamie. Podoba mi się także szeroko przedstawiony portret Władysława Gomułki. Dobrze przypomnieć sobie od czasu do czasu sposób mówienia tego "Wielkiego Wodza". Polecam wszystkim, bo te czasy po prostu trzeba znać.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji