Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Proroctwo kamieni
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Flavia Bujor
- Tytuł oryginału:
- La Prophétie des Pierres
- Wydawnictwo:
-
Zysk i S-ka
, Czerwiec 2005
- ISBN:
- 83-7298-762-9
- Liczba stron:
- 304
- Wymiary:
- 135 x 205 mm
- Tłumaczenie:
-
Elżbieta Derelkowska
- Sprawdź inne tytuły:
-
Flavia Bujor
Trzy młode dziewczyny - Jade, Opal i Ambre, pochodzące z różnych środowisk, w dniu swych czternastych urodzin dowiadują się, że były adoptowane. Starodawne proroctwo zmusza je do porzucenia domów rodzinnych, by mogły wypełnić pewną misję w dalekim Królestwie. Każda z nich - jako jedyną broń na drogę - otrzymuje kamień odpowiadający jej imieniu. Choć wszystko je dzieli, będą musiały nauczyć się ufać sobie wzajemnie, by uniknąć czyhających na nie wielu niebezpieczeństw. Podejmują długą podróż do Oonagh, tajemniczej wyroczni, która stanie się ich przewodnikiem. By spełniło się proroctwo, będą musiały wydać walkę siłom zła. Tymczasem w naszych czasach w jednym z paryskich szpitali walczy ze śmiercią czternastoletnia dziewczyna. Joa przestała mówić, przestała walczyć. Śni tylko, a w snach przebywa w magicznym świecie, gdzie trzy bohaterki prowadzą swą homerycką walkę. U kresu ich przygód odkrywa tajemnicę, która przywróci jej wolę życia.
- Proroctwo kamieni
- Autor:
-
Flavia Bujor
Genialne dzieci piszą!
(2005-06-15)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
"Eragon", stworzony przez nastolatka, zdobył popularność, nagle okazało się, iż młodzi pisarze to moda. Wielu nastolatków przyznaje się do tego, że tworzy, zostaje wydanych. Wydają nie tylko bajki czy opowieści z podwórka, ale przede wszystkim powieści fantasy. Kolejną pretendentką do miana nastoletniego geniusza tego gatunku jest siedemnastoletnia Francuzka Flavia Bujor. O napisaniu powieści zdecydowała w wieku dwunastu lat; nie minęły trzy i została wydana. Jak to bywa, już na okładce informują nas, iż to bestseller. Czy jednak to zmusi nas do sięgnięcia po książkę, nie sądzę? Miano „bestseller” zdaje się być już nazbyt wytarte, jednak w książce, w okładce jest coś co pociąga. Coś, co zapowiada lekkość i nadzwyczajny popis wyobraźni. Może to szata graficzna, może fakt, iż dziewczyna jest wielbicielką nie tylko Tolkiena, ale i „Niekończącej się opowieści”. Dzieło nie poraża może rozmiarem stron i już na pierwszy rzut oka przypomina raczej trylogię Pullmana czy opowieści Jones niż samego Tolkiena. Ma w sobie dwa światy: ten nasz rzeczywisty i ten „magiczny”. W tym rzeczywistym śni pewna dziewczyna, w magicznym jej trzy równolatki właśnie mają poznać prawdę: „Jade, czy ty wiesz, co to jest strach?” Żadna z nich tak naprawdę nie wie. Ani Jade, ni Amber czy Opal. One trzy, które pewnego wieczoru spotykają się z jednym wspólnym pragnieniem, by się znienawidzić, tak naprawdę nie wiedzą nic. Wychowane w nie swoich rodzinach, z przeszłością i korzeniami, które nagle okazują się być aż nazbyt spróchniałe, nie potrafią wzbudzić w sobie tego uczucia. Otrzymane nagle w dniu urodzin kamienie, początkowo są zbyt ciężkie, lecz z czasem cały świat zaczyna się przed nimi otwierać. A wraz z nimi wkraczamy w niego i my. Oczywiście, że można się czepiać, w końcu oto znowu wykorzystany zostaje mit sieroty, jest zło, które należy pokonać, ale w tej powieści jest coś jeszcze, to cudownie wyprowadzona nić dorastania do nowego zadania. Coś, co jest nagminnie wykorzystywane, ale tylko u Bujor, ma naprawdę naturalny tok. Jest proste, a jednocześnie pełne wątpliwości, naturalne, choć niezrozumiałe. Trzy dziewczynki w wieku czternastu lat zostają pozbawione wszystkiego i rzucone w tak naprawdę, w nieznany świat. Okazuje się, iż wszystko, o czym im opowiadano, było tylko mamieniem władzy – Rady Dwunastu. Tych, którzy dobrze wiedzą o Przeznaczeniu i Wybranym, i tylko czekają by pomieszać szyki dobru. Rzadko spotyka się, by pierwszym uczuciem, które ma charakteryzować służki dobra, była nienawiść. Nienawiść, którą udaje im się pokonać. Pomimo iż są tak różne. Bo i tutaj, młoda autorka popisała się własną wiedzą i obserwacją ludzkich zachowań. Może i któraś z dziewcząt jest nią samą? Zresztą także i świat, w który powoli i z rozwagą nas wprowadza, zachwyca. Stworzone przez nią ramy geograficzne, społeczne, a nawet polityczne, wymagałyby tylko niewielkiego dotarcia, by stać się wielką powieścią. Podobnie stworzone przez nią postacie. Zastanawia, czy to znudzenie jednym tematem sprawiło, iż zabrakło w opowieści rozwiązania kilku wątków? Bo jak sama autorka się zarzeka, do tego świata, nie będzie nam dane już powrócić. A szkoda, bo umieszczona w nim historia nie okazała się kolejnym, nudnym sprawozdaniem z jakiejś wyprawy w imię dobra. Tym bardziej postacie, postanowiły zdobyć nasze serca. Jednak chyba świat – Czaroświat, staje się największym bohaterem. Miejscem bajkowym, do którego warto byłoby wrócić. Który chcielibyśmy bardziej poznać. Niestety autorka pozostawia nas z tym pragnieniem i tęsknotą... choć może to i dobrze? Będziemy mieli o czym śnić. Potrzeba naprawdę wielkiej dojrzałości, by stworzyć taką opowieść, zawierającą w sobie filozofię dobra i zła, miłości i nienawiści, dowodzącej, że najistotniejsze są uczucia. Niezależnie od świata, w którym się znajdujemy, czy śnimy, czy mierzymy się ze złem, nie możemy odpuścić sobie nadziei.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji