| Utwory: |
| 1. 4:30 AM (Apparently They Were Travelling Abroad) |
|
| 2. 4:33 AM (Running Shoes) |
|
| 3. 4:37 AM (Arabs With Knive And West German Skies) |
|
| 4. 4:39 AM (For The First Time Today, Part 2) |
|
| 5. 4:41 AM (Sexual Revolution) |
|
| 6. 4:47 AM (The Remains Of Our Love) |
|
| 7. 4:50 AM (Go Fishing) |
|
| 8. 4:56 AM (For The First Time Today, Part 1) |
|
| 9. 4:58 AM (Dunroamin, Duncarin, Dunlivin) |
|
| 10. 5:01 AM (The Pros And Cons Of Hitch Hiking Part 10) |
|
| 11. 5:06 AM (Every Strangers Eyes) |
|
| 12. 5:11 AM (The Moment Of Clarity) |
|
Miłosna podróż
(2008-10-14)
PIOTR
RABIEJ
Więcej o recenzencie
Wspaniała podróż autostopem, w którą zabiera nas Roger Waters. Proste, powtarzające akordy Amol i Gdur tworzą delikatną otoczkę i powiew we włosach nam, podróżującym od 4:30 rano. Czy poznamy "Plusy i Minusy Podróży Autostopem"?
Przyznam, że słuchając zawartości tej płyty, można się na tyle wyciszyć wewnętrznie, że każdy z Was odpowie sobie na to pytanie.
Jeżeli jesteście zauroczeni płytą Pink Floyd "The Final Cut", ta pozycja dogłębnie Was przeniknie. Rewelacyjne "Sexual Revolution"! Warto nadmienić, iż udział w nagraniach Erica Claptona i jego wspaniałe solówki, dodały czarującego klimatu tej płycie. Ciekawy dodatek na płycie: wyświetlany na odtwarzaczu CD Text. Po wysłuchaniu tej płyty, nie zapomnijcie o następnym rodzynku Rogera: "Amused To Death". Obowiązkowa pozycja na półce z płytami CD!!!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pięć lat w szufladzie Watersa
Grzegorz
Bryk
Minął zaledwie rok od odejścia Rogera Watersa ze swej macierzystej, legendarnej grupy Pink Floyd, gdy artysta zaprezentował światu swój drugi po „Music From The Body” (1970) solowy projekt - „The Pros & Cons Of Hitch Hiking”. To dość szybkie odrodzenie muzyka było spowodowane tym, że większą część materiału stworzył już w roku 1979 – mając w zamyśle wydanie go pod szyldem Pink Floyd. Roger Waters dał kolegom z zespołu wybór, albo nagrywają „The Pros & Cons Of Hitch Hiking” albo „The Wall”, wybrali to drugie i tym samym stworzyli jeden z najbardziej monumentalnych albumów w historii muzyki.
Pomysły artysty nie poszły jednak do kosza, a czekały tylko na realizację, której koniec nastąpił w roku 1984, wtedy też świat po raz pierwszy usłyszał prezentowany album. Jednak zawiodą się ci, którzy inwestując w płytę Watersa, mają nadzieję na coś w stylu Pink Floyd. Oczywiście solowy projekt Watersa nadal trzyma wybitny poziom muzyczny, ale to już zupełnie inny rodzaj dźwięków, a jedyna płyta z dyskografii Floyda, z którą można by „The Pros...” porównać, to „The Final Cut” (stworzony z resztą praktycznie tylko przez Watersa).
Album ten można odebrać jako ponad czterdziestominutową suitę podzieloną na kilka części (każdą część oddziela od siebie akustyczno wokalny motyw przewijający się przez cały czas trwania płyty). Waters wciska słuchacza w świat sennych majaczeń mających swój czas pomiędzy 4:30 a 5:12 rano. Bohater opowieści w trakcie snu rozpamiętuje swe związki z kobietami – te ekscytujące i mniej udane... „The Pros & Cons Of Hitch Hiking” to album idealnie charakteryzujący solową twórczość Rogera Watersa, muzyk zamieszcza tu bowiem pomysły zarówno z czasów gry z Pink Floyd, jak i te, które powielał choćby na swych późniejszych płytach. Powolne, ciche fragmenty akustyczne w ułamku sekundy zmieniają się w pełną patosu burzę dźwięków, nad którą góruje balansujący na granicy fałszu wrzeszczący wokal Watersa - jakby krzyk targanego spazmem uczucia cierpiętnika. Bardzo często artystę wspierają kobiece chórki tak charakterystyczne dla albumów Pink Floyd. Ta muzyczna opowieść z każdą kolejną minutą trwania przybiera na sile, by wreszcie w przepięknym fragmencie „Every Strangers Eyes” będącym swoistym muzycznym katharsis, osiągnąć moment kulminacyjny... Później już tylko czeka na bohatera przebudzenie w ramionach kochającej osoby, spokój i ukojenie po całej tej burzy wspomnień.
W przeciwieństwie do choćby „Radio K.A.O.S.” (1987) na albumie jest olbrzymia ilość fragmentów instrumentalnych - w szczególności są to solowe popisy gitarowe, stworzone przez samego Erica Claptona (wielkie wrażenie robią jego akustyczne wstawki!). Obok Claptona na „The Pros...” gościnnie pojawiają się perkusiści Ray Cooper i Andy Newmark oraz genialny saksofonista jazzowy David Samborn.
„The Pros & Cons Of Hitch Hiking” to album w każdym calu doskonały. Przeznaczony dla ludzi o wrażliwej duszy. Trudny zarówno intelektualnie, jak i dźwiękowo. Zapewne odrzuci tych, którzy od muzyki oczekują czterominutowych kawałków z pięcioma zwrotkami i siedmioma refrenami – już pomijając fakt, że na „The Pros...” nie ma czegoś takiego, jak refren i zwrotka, jest natomiast poetycka opowieść o poszukiwaniu szczęścia w miłości zdobiona rewelacyjną rockową muzyką.
(21 z 22 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji