Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Przekład

Przekład

Pablo Santis, de  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 152

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

  • Kaligraf Woltera
    • Kaligraf Woltera
    • okładka miękka
    • cena: 21,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Przekład

      Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Pablo Santis, de
    Tytuł oryginału:
    La traduccion
    Wydawnictwo:
    Muza , Październik 2006
    ISBN:
    83-7495-022-6
    Liczba stron:
    152
    Wymiary:
    130 x 200 mm
    Tłumaczenie:
    Tomasz Pindel
    Sprawdź inne tytuły:
    Pablo Santis, de
    W melancholijnej atmosferze nadmorskiej miejscowości w Argentynie odbywa się kongres tłumaczy. Główny bohater-narrator odnajduje na nim starych znajomych po fachu. Powracają wspomnienia z młodości. Spotyka niejakiego Valnera - nieco zbzikowanego pasjonata wiedzy ezoterycznej; starego przyjaciela-rywala - Nauma, który bada dawne języki hermetyczne; a także doktora Blanesa i jego pacjenta Miguela, który cierpi na specyficzny uraz mózgu nakazujący mu tłumaczyć absolutnie wszystko co słyszy, nieważne czy zna język, czy nie. De Santis pozwala nam śledzić dokładnie przebieg sympozjum naukowego. Kolejni referenci poruszają tu fascynujące nie tylko lingwistów kwestie związane z językami, przekładami i ludzką umysłowością. I kiedy zaczynamy przyzwyczajać się do akademickiej konwencji i pełnych erudycji dyskusji, nagle ma miejsce zbrodnia. Okultysta Valner zostaje znaleziony martwy, z dziwną starą monetą włożoną pod język. Zostaje wszczęte dochodzenie, a głównymi podejrzanymi są oczywiście uczestnicy zjazdu. Wkrótce odkryta zostaje nowa ofiara i zaraz jeszcze jedna. Atmosfera zaczyna gęstnieć. Co łączy zmarłych? Czemu wszyscy oni zebrali się na tajnym sympozjum pierwszego dnia kongresu? To jedna z tych powieści, których nie należy czytać wieczorem, jeśli rano trzeba wcześnie wstać - bowiem czyta się ją jednym tchem. Mamy tu wartką akcję, pomysłową intrygę i lapidarny rzeczowy język, czyli największe walory prozy de Santisa.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Przekład
    Autor:
    Pablo Santis, de

    Kongres maniaków depresyjnych (2007-01-05)

    speedi 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Tak by się mogło wydawać. W małej nadmorskiej miejscowości odbywa się bowiem konferencja dotycząca sztuki przekładu, sztuki tłumaczenia książek. Zjeżdżają się przeróżni dający się tam zaprosić eksperci z tej dziedziny. Upadający kurort, powoli przekształcający się w ruinę hotel są jakże symbolicznym miejscem dla ich często bardzo symbolicznych rozważań. W typowo konferencyjną atmosferę plotek, kawusi, drinków i drobnych intryg wkrada się nagle pewien nieprzyjemny zgrzyt. Śmierć jednego z uczestników. Czy było to samobójstwo, wypadek, czy zabójstwo tego nie sposób jasno ustalić. A to dopiero początek... "zgrzytów". Warstwa kryminalna to też tylko jedna z warstw tej powieści, ta najbliższa kartki. Dość oschłe, pozbawione ozdobników zdania wyrażają bowiem także inne treści. Myśli o języku, o jego znaczeniu, o tym co nieprzekładalne (dajmy na to milczenie zawarte między wersami), o języku pierwotnym. Pewne wątki ocierają się, trochę po kociemu, o wiedzę ezoteryczną. Książka wprowadza nas w depresyjne jak pozbawione słońca zimowe dni zbiorowisko dziwaków, fascynatów, cwaniaków i zwykłych tłumaczy. Choć początkowo może niektórych razić swoją lapidarnością i oszczędnością, to jednak potrafi przykuć uwagę. To chyba umiejętność autora i... trudno tu użyć innego odpowiedniego słowa... tłumacza. Książka trzyma w napięciu do samego końca. Na szczęście (dla niektórych na nieszczęście), przynajmniej dla czasu, którego nigdy nie mamy do dyspozycji zbyt wiele, nie jest długa.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przekład według Santisa (2006-10-21)

    Eligiusz Burecki  Więcej o recenzencie

    Największe walory Santisa to wartka akcja, pomysłowa intryga i prosty rzeczowy język. Wszystko tu jest. Jeśli chcemy rano wstać i iść do pracy to lepiej nie zaczynać tej lektury wieczorem, bo czyta się od deski do deski, jednym tchem.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!