Recenzja-www.latarnik.pl
Piotr
Niemczyk
Więcej o recenzencie
Przez cały czas lektury tej książki zastanawiałem się, jaka jest najważniejsza myśl, którą William Bratton chce przekazać czytelnikom. Bratton był szefem policji w Nowym Jorku na początku kadencji burmistrza Giulianiego. A Rudolph Giuliani pozostanie dla teoretyków zwalczania przestępczości postacią legendarną. Za jego czasów przestępczość w największym amerykańskim mieście spadła o kilkadziesiąt procent. Pytanie tylko, czy legenda oddaje prawdę. William Bratton twierdzi, że niekoniecznie.
Wspomnienia Brattona to interesująca lekcja poglądowa o kondycji amerykańskiej policji i środkach zaradczych, jakie podejmowała, aby poprawić stan bezpieczeństwa w dwóch z największych miast Stanów Zjednoczonych. Bratton stara się pokazać trzy podstawowe - jego zdaniem - czynniki, które wpływają na pracę policji. Po pierwsze: właściwe stosunki wewnętrzne, dobry system motywacyjny, dobre samopoczucie policjantów, i - co najważniejsze - świadomość, że prawo jest najważniejszym dobrem chronionym, a policjanci są jego reprezentantami. Drugi element to media: prasa, radio i telewizja z jednej strony kształtują wiedzę obywateli o przestępczości, z drugiej wyjaśniają rolę i znaczenie policji. I wreszcie trzeci, często decydujący czynnik, to stosunki pomiędzy policją a politykami.
Zastanawiające, że Bratton oceniając stan bezpieczeństwa miast amerykańskich (pełnił kierownicze funkcje w policji nie tylko w Nowym Jorku, ale także w Bostonie) zwraca uwagę nie tyle na liczbę zabójstw, rozbojów i poważnych włamań, ile na sytuację na ulicach i w metrze. Przed podjęciem drastycznych kroków policyjnych, plagą Nowego Jorku byli nachalni żebracy, narkomani, pijacy i obszarpańcy, którzy udając, że myją komuś na skrzyżowaniu szyby w samochodzie, wyłudzali pieniądze od kierowców. Twierdzi, że społeczeństwo, które na co dzień spotyka się z łamaniem prawa w sprawach drobnych, obojętnieje także na poważne przestępstwa. A wtedy trudniej ludzi namówić do współpracy z policją. A to właśnie we współpracy z mieszkańcami tkwi recepta na skuteczne zwalczanie przestępczości. Bratton syndrom ten nazywa teorią wybitych szyb.
Jeżeli policja ma odzyskać szacunek społeczny, to w pierwszej kolejności powinna odzyskać szacunek dla samej siebie. Bratton dwukrotnie obejmował kierownictwo policji w dużych miastach amerykańskich. W obu przypadkach jego poprzednicy odchodzili w złej atmosferze - niekompetencji, a nawet nadużyć. Kiedy zaczynał pracę w Bostonie, tamtejsza policja przeszła właśnie burzę wywołaną przez Komisję St. Claira (byłego doradcy prezydenta Nixona). Komisja twierdziła, że policja bostońska nie jest zdolna do wykonywania swoich zadań. Kiedy obejmował szefostwo NYPD (New York Police Department - policja miejska w Nowym Jorku podlega burmistrzowi) "szalała" Komisja sędziego Miltona Mollena. W efekcie jej prac za największe zagrożenie dla służb uznano korupcję.
Bratton chciał przeciwstawiać się bierności i zwalczać korupcję. To brak inicjatywy i skorumpowanie funkcjonariuszy uważał za główny powód, dla którego mieszkańcy nie chcą współdziałać z policją. Następny krok to zapewnienie przychylności mediów. Bez nich nie można ani przekonać ludzi do pomogania policji, ani pokazać policjantom, że przyszły nowe czasy i że coś się zmienia. Ale - jak udowadnia Bratton - kluczem do powodzenia w walce z przestępczością jest trzeci z wymienionych we wstępie warunków, czyli politycy. To oni decydują o wysokości dotacji, czyli pośrednio o liczbie policyjnych etatów. Wyrażają zgodę na działania strategiczne, które mogą zwiększyć obecność policji na ulicach i jej skuteczność. Były szef nowojorskiej policji wszystko to docenia, ale zarazem wprost oskarża burmistrza, że dbając wyłącznie o swoją reputację blokował działania policyjne. Giuliani miał tak się bać popularności Brattona jako człowieka, który powstrzymał plagę przestępstw, że w konsekwencji zmusił go do dymisji...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji