Koszyk pusty
- polecamy
-
- Dżozef (MOBI)
- cena: 37,9 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
- Dżozef (EPUB)
- cena: 37,9 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
- W odbiciu
- cena: 31,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
Przemysław Różycki Więcej o recenzencie
Nie lubię polskich filmów, polskiej muzyki i polskich książek. Na "Przemytnika cudu" trafiłem przez przypadek. Okazało się, że książka jest super. Lubie połykać książki. Tą książkę połknąłem w jeden wieczór. Rozejrzę się teraz za innymi pozycjami Małeckiego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Joanna Gołaszewska Więcej o recenzencie
Podchodziłam do tej książki z niepewnością, co mnie w niej spotka i czy na pewno chcę ją czytać. Odnosiłam wrażenie, że to będzie kolejny taki sobie kryminałek, zabili go i uciekł, poleje się krew, na koniec jakiś dzielny detektyw złapie złego i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie. Na okładce było o sfrustrowanym pracowniku banku i sprzątaczce. Pewnie wielka miłość? Tak sobie myślałam. Jakież było moje zaskoczenie, gdy po stu stronach podniosłam znad książki nieprzytomny wzrok i uświadomiłam sobie, że ja ją pochłaniam! I że nie ma tam nic, czego się obawiałam! Żadnych maślanych oczu, żadnych strzelanek i pościgów. Jest normalny dzień pracowników banku (nie zdawałam sobie sprawy, że oni mają taką stresującą pracę), jest samotność młodej dziewczyny opiekującej się umierającą matką. W to wszystko wplata się niepostrzeżenie element fantasy- Przemytnik, Bogdan i Misjonarze. Ale dzieje się to tak, że człowiek chce wiedzieć, co będzie dalej. Książka jest dobra w całym tego słowa znaczeniu. Opisuje prawdziwe życie w wielkim mieście, mentalność yuppie i skutki ich pogoni za karierą; pokazuje, jak oni mogą się męczyć sami ze sobą. Legenda dodaje smaku współczesności. Przeczytałam tę powieść z wielką przyjemnością.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Zwyczajny dzień, zwyczajna praca. Bank Wielkopolska. Ludzie: Hubert i Joasia, dwa życia, które nagle się łączą. Wszystko początkowo tak bardzo przypomina zwykłą powieść obyczajową, może zabarwioną psychologią i religią. O współczesnych młodych, ale już wypalonych. Ludziach, którzy zdają się nie mieć marzeń, ani nawet nadziei. Tak codziennie spotykanych przez nas osobowości, przechodniów, których mijamy na ulicy. Ale gdzieś w głębi, coś się zaczyna rodzić, coś zaczyna nam mówić, że ich życie nagle się zmieni. Dopada nas powoli, potem nagle wali, na oślep. Że ktoś, czy też coś, wkroczy w ich codzienność i nudę. Jakby zwiastujące koszmar obcięte stopy, były w rzeczywistości pierwszymi okruszkami owego dramatu. Jakby coś, zaczynało się tak naprawdę tuż za naszymi plecami… Bo przecież sami tkwimy w tej religijnej polskości. Wypierając się nawet tego, co nam wpojono, nie potrafimy często widzieć inaczej… „Jedni wierzą w duchy, inni mają je w dupie” Intrygująca, zaskakująca, zwodząca zmysły, dobrze napisana powieść. Zaskakująca tych, którzy polską literaturę spisali na straty. Jak ja sama; przyznaję się. Ale u Jakuba Małeckiego historia, którą przedstawia jest aż nazbyt prawdziwa. Jego postacie są plastyczne i świetnie wykreowane. Jego specyficzny początek mami nas obietnicą dobrej historii, ale tak nie jest. W końcu człowiek to specyficzny twór i widać ta chwiejność człowieczeństwa, jest u Małeckiego wyznacznikiem całej fabuły. Nie nadzwyczajne, wprost przeciwnie realistyczne postacie stają się naszym odbiciem. To my mierzymy się z demonami, kształtami nadanymi nam przez historię. Temu, czego się wypieramy. Poprzez tych specyficznych bohaterów, autor sprawia, że nagle pojawiający się strach, dociera do nas głębiej. Że obracamy się, spodziewając się owego złego człowieka. Tego zaskoczenia, braku pytań i odpowiedzi. W końcu ich życie jest/było takie jak nasze, więc dlaczego my mamy czuć się bezpieczni? Jakie mamy gwarancje na szczęście? Czy w ogóle jest ono możliwe? Małecki zdaje się odbierać nam nadzieję…
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rafał Kotyrba Więcej o recenzencie
Jeszcze kilka miesięcy temu uważałem, że polska literatura (a zwłaszcza literatura grozy) zbliża się do nieuchronnej śmierci. Nie byłem w stanie znaleźć żadnej pozycji w polskiej literaturze, która by mnie zachwyciła lub choćby bardzo spodobała. Większość polskich autorów nie spełniała moich wymagań. Cierpliwie jednak wyczekiwałem dnia kiedy trafię na kogoś, kto tym wymaganiom sprosta. Ten moment nadszedł, gdy ponad miesiąc temu przypadkiem trafiłem na genialną powieść Jakuba Małeckiego "Błędy", będąca powiewem świeżości w gatunku horroru. Od tamtego czasu przekonałem się, że także inni polscy autorzy są w stanie pisać grozę; utwierdziły mnie w tym przekonaniu antologie wydawnictwa Red Horse ("Trupojad. Nie ma ocalenia", "Pokój do wynajęcia"), zbiór opowiadań Łukasza Śmigla ("Demony" - również wydany przez Red Horse") i wreszcie "Przemytnik cudu" Małeckiego, na którą to powieść czekałem z niecierpliwością. W czasie lektury tej niepozornej książki utwierdzałem się w przekonaniu, że nie myliłem się co do geniuszu Małeckiego, ponieważ "Przemytnik" mimo, że krótki, dostarcza więcej wrażeń niż niejedna okropnie długa powieść S. Kinga (np."To") czy C. Barkera (np. "Potępieńcza Gra"). Najnowsza powieść Małeckiego trzyma równe, wysokie tempo akcji przez wszystkie 254 strony i nie zwalnia ani na chwilę. Przystępny język potoczny, satyra polskiej rzeczywistości i ślepego dążenia do celu, sprawna narracja i niecodzienne pomysły nie pozwalają nawet chwilę nudy czy odejście od lektury. Małecki jak mało kto umie łączyć grozę i humor - uczynił to zarówno w "Błędach" jak i "Przemytniku...". Obie powieści Małeckiego robią jeszcze większe wrażenie jeśli porówna się je z dziełami popularnych i docenionych na całym świecie mistrzów grozy: np. Stephena Kinga i Grahama Mastertona. Obaj piszą powieści grozy i obaj są uważani za doskonałych pisarzy. niestety prawie każda kolejna pozycja spod ich piór jest słabsza od poprzedniej. Obaj staczają się po równi pochyłej jeśli chodzi o pisanie powieści (zwłaszcza długich), a mimo to są kupowani (tylko Masterton ratuje się w moich oczach, ponieważ pisze genialne opowiadania). Właśnie na tle amerykańskich pisarzy Jakub Małecki i jego "Przemytnik..." są wybitnym przykładem na to, że Polak też potrafi. Nie jest zbyt długie, nie nudzi ani przez chwilę i znajduje doskonałą równowagę między grozą a humorem. Fakt faktem, że "Przemytnik..." jest nieco (ale tylko nieco) słabszy od "Błędów" i może nie aż tak porywający humorem oraz groteską i absurdem, jednak jest to nadal jedna z lepszych powieści wydanych na polskich rynku w tym roku. Jeśli ten doskonały autor nie osiądzie na laurach to z pewnością jego kolejne powieści staną się znane (nie tylko w Polsce), zostanie doceniony przez krytyków, a jego twórczość dostarczy niezapomnianych wrażeń wielu czytelnikom. Tak więc tym, którzy tak jak ja kiedyś, nie wierzą w polską grozę, a także tym, którzy traktują ją jako zjawisko niezwykłe, jak ja teraz, polecam tą książkę. Na pewno się nie zawiedziecie i przeczytacie jego kolejne dzieła. Gorąco polecam.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























