Koszyk pusty
- polecamy
-
- Przez ciemne zwierciadło DVD
- cena: 25,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Warner Bros - zobacz więcej »
thrillery - zobacz więcej »
science fiction - zobacz więcej »
Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)
Historia Boba Arctora, narkomana mieszkającego z grupką kumpli w domku na przedmieściu i handlującego śmiertelnie niebezpiecznym narkotykiem - Substancją A, która rozszczepia mózg na dwie, rywalizujące ze sobą części. W swoim drugim wcieleniu Bob jest Fredem - agentem antynarkotykowym, który cały czas ma na oku Boba i jego znajomych.
dr gonzo Więcej o recenzencie
Świetny film bazujący na książce Philipa K. Dicka; jest ambitne kino SF, nie mamy żadnego strzelania z laserów, latania statkami kosmicznymi, mamy jedynie groźny narkotyk - substancję D, która sieje spustoszenie w głowach uzależnionych, czyli głównych bohaterów. Bob Arctor/Fred/Bruce jest nieświadomy tego, iż jest policjantem, który chce zlikwidować szajkę narkotykową, jak i narkomanem, który do tej szajki należy... Cała historia została przedstawiona w nowatorskiej technice rotoskopowej z bardzo dobrze dobranymi aktorami (Keanu Reeves, Robert Downey Jr, Woody Harellson & Winona Ryder). Nie jest to film łatwy w odbiorze, choć z początku jest dość zabawnie, lecz jest warty obejrzenia.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ewa Panasiuk Więcej o recenzencie
Film dla wybranej grupy widzów, miłośników eksperymentalnego s.f. i komiksów. Ogląda się go dobrze, choć wyraźnie widać w nim odbicie osobistych przeżyć Dicka, który przez wiele lat był inwigilowany zarówno przez FBI jak i CIA.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
MarS Więcej o recenzencie
Przed "ludźmi władzy" stoi tajny agent nazywany Fred. Opowiada o tajemniczej substancji A, która jest wielkim niebezpieczeństwem dla ludzkości. Jej zażywanie natychmiast prowadzi do uzależnienia. Działając narkotycznie, trwale niszczy umysł. To, co Fred ma mówić o przyszłości walki z plagą, nie zgadza się z jego przekonaniami. Dochodzi do konfliktu. To wstęp do historii, będącej adaptacją powieści Philipa K. Dicka "Przez ciemne zwierciadło". Agentem jest osoba zwerbowana ze świata nowego narkotyku, wykorzystywana do inwigilacji małej społeczności. Bob Arctor jest właśnie takim agentem. To on jest jednak przywódcą i najbardziej niebezpieczną osobą ze współczesnej rodziny narkomanów, którą "szpieguje". Substancja A powoduje zmiany w jego mózgu. Rozbicie półkul mózgowych niszczy spójność bohatera. Arctor zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie wie, kim naprawdę jest. To podważanie prawdziwości subiektywnej rzeczywistości. Czy widzi niewłaściwy obraz? Pod tym złudzeniem kryć się może kolejne, i tak bez końca. Dick pisał, zaskakując czytelników zdolnością w demaskowaniu złudzeń, którym ulegają ludzie. Podważając na każdym kroku to, co widzą bohaterowie, powodował mętlik w głowach i uczucie niepewności u czytelników. Film spełnia zadanie - wyrywa ze stanu błogiego snu. Dużym novum dla wszechświata wielkiego pisarza jest zastosowana tu technika animowana. Rotoscope to pomysł Linklatera zastosowany po raz pierwszy w "Życiu świadomym". Materiał filmowy kręcony przy użyciu tradycyjnych technik był "przepisywany" na język animacji. Powstawało coś podobnego do flash, stosowanego w krótkich metrażach. Tu jednak technika stoi na o wiele wyższym poziomie. Nie oznacza to jednak perfekcji wykonania. Artyści nie potrafili zgodnie współdziałać i pierwsze efekty były zupełnie odmienne. Technika zostaje nieujarzmiona, tak jak powieści Dicka. Oglądając, przeżyłem lekkie zdumienie. Chyba po raz pierwszy od czasów "Łowcy androidów" można zmierzyć się z doskonałą adaptacją i intrygującym filmem. Linklater wrócił w ten sposób do swych korzeni – ambitnych filmów o trudnych problemach. Samo zakończenie jest bardzo wzruszające. Takiego nie powstydziłby się nawet Ridley Scott. Ma ono charakter hołdu złożonego przyjaciołom pisarza. Dick wysnuł swą opowieść z niesprawiedliwości świata. Ci, którzy spodziewają się triumfu dobra mogą poczuć się zaskoczeni. Nic w tej historii nie jest wyraźnie zakończone, zupełnie jak w zmiennym świecie, pozbawionym szczęśliwego końca, bo istniejącego bez jakiegokolwiek końca.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji


























