Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Przydrożne krzyże
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jeffery Deaver
- Tytuł oryginału:
- Roadside Crosses
- Wydawnictwo:
-
Prószyński Media,
Prószyński i S-ka
, 2010
- Seria:
-
Deaver
- ISBN:
- 978-83-7648-321-4
- Liczba stron:
- 448
- Wymiary:
- 142 x 202 mm
- Tłumaczenie:
-
Łukasz Praski
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jeffery Deaver
Wstrząsający thriller o niszczącej sile blogów internetowych!
Przy autostradzie w Monterey pojawiają się tajemnicze krzyże. Okazuje się, że nie upamiętniają ofiar wypadków, lecz zapowiadają przyszłe zbrodnie. Sprawę przejmuje agentka Biura Śledczego Kalifornii Kathryn Dance. Zabójca, planując poszczególne zbrodnie, sprytnie korzysta z informacji zamieszczone przez ofiary na blogach i w serwisach społecznościowych. Głównym podejrzanym staje się nastolatek odpowiedzialny za tragiczny wypadek samochodowy, po którym został zaciekle zaatakowany na popularnym blogu. Wykorzystując umiejętności wyćwiczone w grach komputerowych, chłopiec ukrywa się przed organami ścigania. Ofiar przybywa, a Dance, by powstrzymać falę zbrodni, zwraca się o pomoc do autora blogu, samozwańczego obrońcy moralności, dla którego wolność słowa ma większą wagę niż spokój i bezpieczeństwo mieszkańców półwyspu Monterey.
Jeffery Deaver - wielokrotnie nagradzany autor ponad dwudziestu thrillerów psychologicznych. Z wykształcenia dziennikarz i prawnik. Przez kilka lat współpracował z dziennikami "New York Times" i "Wall Street Journal". Zaliczany jest do grona najbardziej poczytnych i nagradzanych pisarzy amerykańskich, jego powieści były tłumaczone na kilkadziesiąt języków, dwie zostały zekranizowane. Światową sławę przyniósł mu "Kolekcjoner Kości".
- Przydrożne krzyże
- Autor:
-
Jeffery Deaver
Świat Internetu światem niebezpiecznym
(2012-01-30)
Sara
Stachowiak
Więcej o recenzencie
"Przydrożne krzyże" to w miarę nowa powieść, a więc porusza tematy "na czasie", związane przede wszystkim z uzależnieniami od komputera, gier komputerowych, Internetu. Autor w zatrważający i niewiarygodny sposób pokazuje zacieranie się świata rzeczywistego ze sztucznym, jakim jest działalność człowieka w Internecie. Jego drugie, często postrzegane jako lepsze, życie.
Tematyka utworu Deavera bardzo mnie zaciekawiła, utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę tę powieść przeczytać, w końcu nieobcy jest mi świat Internetu i portali społecznościowych. Ponadto człowiek słyszy niejedno na temat wszelkiego rodzaju uzależnień od gier, przestępczości internetowej czy cyberprzemocy. W dzisiejszych czasach Internet rzeczywiście jest na tyle rozwinięty, że można w nim spotkać wszystko i robić dosłownie wszystko. Więcej aniżeli w prawdziwym świecie. W dodatku przyciąga do siebie z ogromną siłą. Wierzę, że jest możliwe spędzenie czasu przed komputerem od kilku do kilkunastu godzin. Swego czasu często śmiałam się i żartowałam, że mój brat jest od tego sprzętu uzależniony, ale na szczęście, prócz brutalnych, pełnych strzelaniny gier (których totalnie nie rozumiem i nie chcę rozumieć) i innych programów, zajmuje się po prostu nauką i tworzeniem muzyki (najwyraźniej można jeszcze znaleźć normalne zajęcia). Sama tez spędzam mnóstwo czasu przy komputerze, co po części jest związane ze studiami i pracą. Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez tej "cudownej" machiny i Internetu, niestety. Zapewne jak większość z nas.
Ważne jest jednak, by nie dać się złapać w pułapkę i nie powierzyć sieci całego swego życia. Ludzie dają upust swoim emocjom, pisząc i działając w inny sposób na różnego rodzaju stronach internetowych i blogach, nie zdając sobie sprawy z tego, że nigdy nie jest się do końca użytkownikiem anonimowym. Z tego typu problemem borykają się właśnie bohaterowie "Przydrożnych krzyży" Deavera. Miejscowy blog przedstawiony w książce staje się wielkim centrum skarg i obelg, a także zbiorowiskiem potencjalnych ofiar tajemniczego mordercy. Potężna machina ruszyła i nikt nie jest w stanie nad nią zapanować, nawet właściciel blogu. Niewiarygodne jest to, w jaki sposób dana informacja może przeobrazić się w pełną sprzeczności plotkę. Wystarczy przekręcić jakieś słowo, dodać coś od siebie, a zaczyna żyć własnym życiem. Internauci podsycają ogień, dodając własne wymysły, dalece odbiegające od rzeczywistości, a mimo to większość odbiorców tego typu informacji wierzy w nie, a nawet wciela w prawdziwe życie.
Jeśli pozostałe książki Jeffery'ego Deavera są tak dobre jak "Przydrożne krzyże", bez wątpienia zostanę jego zagorzałą fanką. Po lekturze opisywanego tutaj thrillera jestem mile zaskoczona i chcę więcej. Deaver pisze znakomicie, przytaczając tam, gdzie trzeba ważne informacje z zakresu kryminalistyki, psychologii i prawa, a także zabawne dialogi i riposty.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
oczekiwałem więcej
(2011-05-23)
GG100
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Deaver jest jednym z lepszych autorów tego typu powieści. Tym samym ocena jego książek staje sie bardziej wyostrzona. Po lekturze "Błękitnej pustki" oczekiwałem od tej książki więcej. Tłem dla opowieści staje się tematyka blogów, teoretycznej anonimowości w sieci, nonszalanckiego ujawniania swojej prywatności. Jako ciekawostkę można podać, że na kartach książki wspomniany jest Lincoln Rhyme (jeden z bohaterów całej serii książek Deavera) jako jeden ze znajomych głównej bohaterki. No właśnie i tu jest już nieco gorzej. Wprawdzie jest ona specjalistką z zakresu odczytwywania mowy ciała i to wprowadza nowy ciekawy wątek ale reszta taka sobie. Naciągane (sztucznie przedstawione) są jej kłopoty z matką, później przeciągane zakończenie książki. Odniosłem wrażenie, że autor pracował na wierszówkę. Zgoda, Autor ma talent i bardzo dobry warsztat. Wydaje się, że tę książkę napisał bazując na tych dwu elementach. Nie można powiedzieć żeby czytało się ją źle ale jawi się jako produkt z taśmy, trochę przy okazji. Takie są moje wrażenia po jej przeczytaniu. Stąd 3. Gdybym nie wiedział na co stać Deavera oceniłbym na 4.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji