Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Przypadek Ritterów
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Adam Węgłowski
- Wydawnictwo:
-
Szara Godzina
, Luty 2012
- ISBN:
- 978-83-933462-3-3
- Liczba stron:
- 240
- Sprawdź inne tytuły:
-
Adam Węgłowski
Czy coś łączy dwie kobiety odnalezione martwe w różnych rejonach Austro-Węgier? Czy w podrzeszowskiej Lutczy żydowska rodzina dokonała makabrycznego, rytualnego mordu? Czy był on elementem większego zbrodniczego procederu? W latach osiemdziesiątych XIX wieku sprawa ta długo bulwersowała galicyjskich polityków, dziennikarzy i środowisko lekarskie. W Przypadku Ritterów własne śledztwo w sprawie zbrodni w Lutczy prowadzi znudzony bogaty panicz Kamil Kord. Jednak nie jest przygotowany na to, czego dowie się o otaczającym świecie, o bliskich i o sobie samym. W co warto wierzyć? Co jest prawdą, a co manipulacją - Żyd wycinający płód z ciała ofiary, mroczne gry tajnych służb Austro-Węgier i Rosji, niezawisłość ówczesnych sądów i dziewiętnastowieczne metody śledcze, siła miłości ponad społecznymi podziałami? Czy detektywa amatora nie odciągnie od sedna sprawy antysemityzm mistrza Matejki, badanie hebrajskiego zaklęcia ze Szczerbca bądź tropienie zaginionego dzieła Wita Stwosza? A może Kordowi przyjdzie z pomocą Mark Twain? Ta zbrodnia wydarzyła się naprawdę!
- Przypadek Ritterów
- Autor:
-
Adam Węgłowski
Ta zbrodnia wydarzyła się naprawdę...
(2012-04-19)
moni sz
Więcej o recenzencie
[edytuj recenzję]Ta zbrodnia wydarzyła się naprawdę...
Recenzja książki Przypadek Ritterów
Pierwszą rzeczą jaka zachęciła mnie do przeczytania tej książki był widniejący na okładce napis - "Ta zbrodnia wydarzyła się naprawdę." I już samo to jest przerażające.
Nic takiego powiecie ? Takich powieści jest wiele. Zgodzę się - wiele powieści kryminalnych opartych jest na prawdziwych zbrodniach jednak niewiele z nich jest przy tym tak pasjonujących. Choć zbrodnia jest tu motywem przewodnim to książka wyróżnia się czymś jeszcze. Autor w cudownie porywający sposób ukazuje tło historyczne przedstawionych wydarzeń (okres rozbiorów))oraz stosunki panujące w ówczesnym społeczeństwie. A kwestia żydowska - nie ukrywajmy tego - i dziś bywa tematem drażliwym. "Przypadek Ritterów" jest lekturą dokładnie taką jaką lubię - w treści autor "przemyca" wiele faktów historycznych, które mimowolnie zapadają w pamięć. Wątek okrutnej zbrodni wydaje się być tylko pretekstem do ukazania rzeczywistości tamtych czasów z punktu widzenia ludzi, którym wtedy przyszło żyć. Tak więc mamy ludzi ukazanych ze wszystkimi ich wadami - zdecydowanie zacofanymi w poglądach oraz opierających swoje poglądy na szerzących się wtedy niejednokrotnie krzywdzących stereotypach (głównie dotyczących Żydów). W środku tego wszystkiego Kamil Kord, który prowadząc śledztwo , diametralnie zmienia swoją postawę i poglądy.
"Przypadek Ritterów" czytałam z czystą przyjemnością. Nie było fragmentu, który uznałabym za nudny.
Reasumując "Przypadek Ritterów" to bardzo udany kryminał, właściwie chyba nawet coś więcej niż zwykły kryminał. Książkę polecam nie tylko wielbicielom gatunku ale też ludźmi, których interesują kwestie społeczne okresu kiedy Polska znajdowała się pod zaborami.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetny kryminal retro.
(2012-04-17)
anetapzn
Więcej o recenzencie
Przypadek Ritterów to doskonały historyczny kryminał autorstwa dziennikarza historycznego - Adama Węgłowskiego. Co mnie zachęciło do sięgnięcia po w sumie nieznaną książkę? Przede wszystkim adnotacja znajdująca się na okładce Ta zbrodnia wydarzyła się na prawdę. Oczekiwałam porządnego kryminału opartego na faktach i nie zawiodłam się, a nawet więcej - jestem mile zaskoczona na plus. Ale po kolei. Akcja rozgrywa się pod koniec XIX w. w różnych częściach Austro - Węgier. Zostają znalezione zwłoki dwóch kobiet, które z pozoru nic ze sobą nie łączy. Ale czy na pewno? Śledztwo przebiega bardzo sprawnie (oczywiście, jak na standardy XIX wieczne) i już po kilku godzinach, jako winni zostają wytypowani tytułowi Ritterowie. Czy rzeczywiście ta żydowska rodzina dokonała makabrycznego, rytualnego mordu? Czy był on elementem większego zbrodniczego procederu? A może są oni zupełnie niewinni, a oskarżenie to element spisku lub ogarniającego coraz większe tereny Europy antysemityzmu? Mamy tu wszystko czego potrzeba, żeby kryminał był porządnym kryminałem: są trupy i to nie byle jakie, jest okrutny morderca wycinający płód z ciała ofiary, mroczne gry tajnych służb Austro-Węgier i Rosji i wiele, wiele intryg.Ogromny plus dla wydawnictwa za okładkę. Wspaniała i idealnie oddająca klimat książki.
Autor ma ogromny potencjał w pisaniu historycznych kryminałów, potrafił opowiedzieć na prawdę interesującą historię śledztwa, w którym wina zatacza o wiele szersze kręgi niż w przypadku typowego zabójstwa, a przy tym wszystko umieścił w historycznej XIX wiecznej otoczce bez zbędnego przynudzania, którego niestety nie udaje się uniknąć wielu pisarzom. Stworzyć wciągający, wręcz fascynujący kryminał historyczny wcale nie jest łatwo. Adamowi Węgłowskiemu udało się to w 100%.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Doskonały polski kryminał historyczny.
(2012-04-12)
anetapzn
Więcej o recenzencie
Co mnie zachęciło do sięgnięcia po w sumie nieznaną książkę? Przede wszystkim adnotacja znajdująca się na okładce Ta zbrodnia wydarzyła się na prawdę. Oczekiwałam porządnego kryminału opartego na faktach i nie zawiodłam się, a nawet więcej - jestem mile zaskoczona na plus. Ale po kolei. Akcja rozgrywa się pod koniec XIX w. w różnych częściach Austro - Węgier. Zostają znalezione zwłoki dwóch kobiet, które z pozoru nic ze sobą nie łączy. Ale czy na pewno? Śledztwo przebiega bardzo sprawnie (oczywiście, jak na standardy XIX wieczne) i już po kilku godzinach, jako winni zostają wytypowani tytułowi Ritterowie. Czy rzeczywiście ta żydowska rodzina dokonała makabrycznego, rytualnego mordu? Czy był on elementem większego zbrodniczego procederu? A może są oni zupełnie niewinni, a oskarżenie to element spisku lub ogarniającego coraz większe tereny Europy antysemityzmu? Własne śledztwo w sprawie jednej ze zbrodni, która miała miejsce w Lutczy prowadzi znudzony bogaty panicz Kamil Kord. Jednak Kamil nie jest przygotowany na to, czego dowie się o otaczającym świecie, o bliskich i o sobie samym. Czy detektywa amatora nie odciągnie od sedna sprawy antysemityzm mistrza Matejki, badanie hebrajskiego zaklęcia ze Szczerbca bądź tropienie zaginionego dzieła Wita Stwosza? A może Kordowi przyjdzie z pomocą Mark Twain? W co warto wierzyć? Co jest prawdą, a co manipulacją? Tego dowiecie się czytając książkę. Warto po nią sięgnąć.Mamy tu wszystko czego potrzeba, żeby kryminał był porządnym kryminałem: są trupy i to nie byle jakie, jest okrutny morderca wycinający płód z ciała ofiary, mroczne gry tajnych służb Austro-Węgier i Rosji i wiele, wiele intryg. Niektóre mogą się nam wydawać z lekka anachroniczne, śmieszne nawet, ale trzeba pamiętać, że akcja toczy się ponad 130 lat temu. Mamy także pseudo niezawisłość ówczesnych sądów i wątek miłosny i to taki porządny wątek z podziałami klasowymi i wynikającymi z tego perypetiami włącznie. Książkę przeczytałam błyskawicznie, bo na prawdę wciąga. Momentami lekko się uśmiechałam, ale niestety częściej byłam przerażona i to porządnie. Przerażało mnie zarówno okrucieństwo zbrodni, jak i okrucieństwo "prawdziwych ludzi", jak sami siebie nazywają, czyli katolików. Autor ukazuje, jak łatwo jest oskarżyć tylko dlatego, ze ktoś jest inny. Łatwość i szybkość z jaką oskarżono Ritterów oraz łatwość interpretowania dowodów na niekorzyść aresztowanej rodziny żydowskiej jest przedstawiona wyjątkowo przekonująco. Chociaż autor nawet przez moment nie oddaje głosu Ritterom, bardzo łatwo można dostrzec ich przerażenie, samotność, opuszczenie przez wszystkich i poczucie, że obrona nic nie da, że już wydano na nich wyrok, tylko dlatego, że są Żydami. To ogromny atut tej historii. I co ważne (a może najbardziej przerażające) historia na prawdę oparta jest na faktach. W latach osiemdziesiątych XIX w. sprawa ta długo bulwersowała galicyjskich polityków, dziennikarzy i środowisko lekarskie.
Ciekawe jest także zakończenie. Węgłowski pozostawia nas w zawieszeniu – w pierwszej wersji zakończenia daje jednoznaczną wskazówkę oraz odpowiedź, która przewartościowuje wszystko to, co poznaliśmy wcześniej, w wersji drugiej natomiast próbuje oferować dość przewrotne pocieszenie, które w kontekście historii, która póżniej nastąpi jest jakby mrocznym ostrzeżeniem przed nami samymi i nie ma nic wspólnego z przekonaniem, że będzie kiedyś lepiej.Czekam na kolejną książkę tego autora.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo przyjemna w odbiorze
(2012-04-11)
Aleksandra
Jesiołowska
Więcej o recenzencie
Adam Węgłowski jest dziennikarzem i entuzjastą kryminałów retro. Do tej pory tylko je czytywał ale nadszedł czas, że sam postanowił napisać powieść. Adam Węgłowski sam przyznaje, że tworząc swoją książkę inspirował się wieloma autorami literatury kryminalnej. Jego autorytetami musieli być najwybitniejsi twórcy tego gatunku gdyż opowieść Adama Węgłowskiego wciągnęła mnie już od pierwszej strony i ten stan utrzymywał się do ostatnich słów.
"Przypadek Ritterów" jest to ciekawe, niebanalne połączenie prawdziwych wydarzeń z fikcją literacką. Język, opisy a nawet atmosfera idealnie oddaje klimat i wkomponowuje się w czasy kiedy Polska znajdowała się pod zaborami. Autor umiejętnie oddaje nastroje Polaków w tamtych czasach. Bez zbędnego wysiłku Adam Węgłowski wkomponował w swoją powieść prawdziwe wydarzenia typu występy Heleny Modrzejewskiej czy głośny proces Jana Matejki, co jeszcze bardziej urealniło całą historię opisaną w książce. Po fabule widać wielkie zainteresowanie autora tą sprawą, widać również wnikliwą wiedzę czego dowodem są liczne przypisy zawarte w powieści.
Książka pozwoliła na obserwację XIX wiecznych metod śledczych, autopsji czy działanie ówczesnych sądów.
"Przypadek Ritterów" ukazał również wciąż ważną i obecną prawdę. Wtedy i dziś łatwo ferować wyroki na podstawie plotki lub ze względu na wiarę czy narodowość. Tylko od nas zależy jak będziemy postępować. Czy będziemy ufać zabobonom i piętnować inność czy postawimy na tolerancję i życie w zgodzie.
Adam Węgłowski z dużą starannością i wyczuciem dozuje napięcie i odkrywa przed nami nowe fakty. Nie umiałam przewidzieć kolejnych kroków bohaterów ani rozwiązań kolejnych wątków. To w powieści ujęło mnie najbardziej.
Postacie są ciekawe. Jedne są irytujące inne sympatyczne. Kamil Kord na początku budził we mnie sprzeczne uczucia. Najpierw zbulwersowały mnie jego poglądy i antysemityzm. Potem kiedy pod wpływem miłości zmienił swoje postępowanie, myślenie zaczęłam go szanować, a nawet podziwiać za za jego zaangażowanie w wyjaśnienie sprawy Ritterów.
Postać Ernesta Ochorowicza wzbudziła we mnie największy entuzjazm. Jest to człowiek bardzo inteligentny, oczytany, w lot rozgryza trudne zagadki. To on podpowiadał Kamilowi jakie ma podjąć kroki, na co zwrócić uwagę.
Jestem rozczarowana jedynie zakończeniem. Chociaż można powiedzieć, że jest szczęśliwe to niestety ukryte częściowo przed czytelnikiem. Kamil Kord poznał prawdę dotyczącą winy lub niewinności Ritterów. Podzielił się tą wiedzą jedynie z Sądem Najwyższym, dla reszty zostanie tajemnicą...Ostatnie strony powieści sugerują jej kontynuację. Ja z niecierpliwością czekam na każdą propozycję Adama Węgłowskiego.
Książkę polecam i wielbicielom kryminałów i miłośnikom historii.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wciągający, erudycyjny, ciekawy - po prostu dobry polski kryminał!
(2012-03-19)
urbanlegend
Więcej o recenzencie
Wreszcie dobry polski kryminał! Prócz Ćwirleja polscy autorzy kryminałów dotąd odrzucali mnie stereotypowością, mizogynią, nadużywaniem brutalności, słabością fabuły lub wszystkimi powyższymi (niektórzy, jak Krajewski, są dobrzy ale jak na mój gust zbyt dołujący). Przepadam za tym gatunkiem i sporo czytam, od Conan Doyle'a poprzez Saylora po Camillerego i jak dotąd brakowało mi w polskiej literaturze postaci na miarę Gordianusa (niczego nie ujmując sympatycznym i barwnym postaciom Ćwirleja, ale jednak raczej bardziej pastiszowym, niż do identyfikowania się i kibicowania).
Kamil Kord zaczyna ciekawie żywot jako bohater - mam nadzieję! - serii powieści kryminalnych. Podobnie jak młody Gordianus ukazany jest jako postać niedojrzała, w trakcie powieści jednak szybko się uczy i nabiera barw. Nie mogę się doczekać następnego odcinka cyklu!
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji