Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Psychodancing

Psychodancing

Maciej Maleńczuk  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Maciej Maleńczuk - zobacz więcej »

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Psychodancing

      Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Maciej Maleńczuk
    Firma fonograficzna:
    Warner Music Poland , 2008
    Nr katalogowy:
    5186516452
    Sprawdź inne tytuły:
    Maciej Maleńczuk
    Kategorie:
    Pop > polski pop
    Longplay zatytułowany po prostu "Psychodancing" to kolejna, zaskakująca odsłona Maleńczuka. Na płycie znajdziemy megaprzeboje polskiej piosenki - Młynarski, Klenczon, Niemen - w nowych aranżacjach po mistrzowsku zaśpiewane przez Maleńczuka. Na zestaw trafią również nowe, autorskie utwory ("Barman", "Kaczory") nawiązujące w stylistyce do klimatów dancingu.
    Posłuchaj utworów: MP3 WMA
    1. Intro
    2. Duety
    3. Ande Le More
    4. Wakacje z Blondynką
    5. Andromantyzm
    6. Barman
    7. Kaczory
    8. Absolutnie
    9. Edel Leszczyk
    10. Kronika Podróży - Czyli Ciuchcią W Nieznane
    11. Bo To Się Zwykle Tak Zaczyna
    12. Płonąca Stodoła
    13. Twarze Przy Barze
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Psychodancing
    Wykonawca:
    Maciej Maleńczuk

    Zaściankowość muzyczna (2009-01-28)

    ŁUKASZ DĘBOWSKI 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Należy się zastanowić, ile w nagraniu płyty "Psychodancing" znajduje się wyrachowania samego Macieja Maleńczuka, a ile prawdziwości w konwencji tu zawartej. To prawda, że do twarzy wokaliście z dancingowo-knajpianym sznytem muzycznym. Ale o ileż z Waglewskim "odgrzewanie kotletów" wyszło mu całkiem nieźle, o tyle w tym wypadku można mieć pewne wątpliwości. Ostre skręcanie w otchłań niedorzeczności brzmieniowych, dąży niestety w stronę czegoś szpetnie złego. "Andromantyzm" jest tego najlepszym przykładem. Brzdąkanie prostackiej elektroniki z innym instrumentarium nie wywołuje zabawnej atmosfery, a raczej żenujący wydźwięk niedorzecznej piosenki. Potwierdzenie tego znaleźć można także w "Ande La More". O ile w wersji oryginalnej, sprzed siedmiu lat, wyraźna była szczerość otoczona pasją, gdzie przekaz był najważniejszy, o tyle w nowej wersji bujano-rytmicznej pozostaje jedynie nieskomplikowana błahość. Brakuje bezkompromisowego rzucania słowami, które nawet w oparach pastiszu, brzmiały zawsze ciekawie i niezwyczajnie. Niestety tutaj ów pastisz ustępuje miejsca po prostu zaściankowości muzycznej. Jedynie co ratuje piosenki premierowe, to jak zwykle dobre teksty, trafnie opisujące rzeczywistość. I gdyby utwór "Kaczory" ubrać w bardziej korzystne otoczenie dźwiękowe, mogłoby być naprawdę fajnie. Niestety tępa aranżacja nie namaszcza go niczym znamiennym. Najlepiej wypada jedynie "Bo to się zwykle tak zaczyna", gdzie w spłycony sposób przypomina się Maciej znany chociażby z "Nigdy więcej". Na tym krążku Maleńczuk pokazał się już nie jako bard, śpiewający z eleganckim, a jednocześnie zadziornym zacięciem. Prezentowanie siebie tylko i wyłącznie jako chałturnika, nie przynosi korzyści wokaliście, ani samemu albumowi. Wiadomo przecież, że stać artystę na coś o wiele więcej, nawet jeśli brata się on z szyderczym, wręcz kpiarskim nastawieniem do codzienności. Ironiczny charakter też może pretendować do miana sztuki, jeśli drwiny nie zasłania się silnym uproszczaniem melodii, mającym zwabić jak najwięcej słuchaczy. Dlatego tym razem wyszedł w większości kicz.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Do kotleta nieświeżego.. (2009-01-12)

    Patrycja Laskowska  Więcej o recenzencie

    Trochę żałuję, że kupiłam tę płytę. Przede wszystkim dlatego, iż słuchając jej wrażenie mam, jakbym brała udział w odgrzewaniu niezbyt świeżego już kotleta... Nie ukrywam, że kilka utworów z tej płyty lubię. No lubię. Ale mimo wszystko niesmak...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Prawie "Psychopop" (2008-11-24)

    Radosław Orzeł  Więcej o recenzencie

    Już szykowałem się do zgryźliwej recenzji, ale Maleńczuk wyskoczył niespodzianką, jak jeden z tych 30 piegów (i 47 lat na karku), o których nuci w "Wakacjach z Blondynką", zresztą splagiatowanych na "House of the Rising Sun", ale nie wybrzydzajmy. Płyta brzmi dobrze, a dobór numerów wydaje się wręcz doskonały. Układa się w zamierzoną suitę, jakby wziętą z biografii Maleńczuka, albo z legendy, którą sam artysta chciałby budować. Dostępne w nadmiarze są kobiety ("Bo to się zwykle tak zaczyna"), trunki ("Barman", "Twarze przy barze"). Nawet tak słaby numer, jak publicystyczne "Kaczory", brzmi świeżo i wreszcie jest zabawny. Oczywiście, Maleńczuk, wieczny kabotyn, drażni w przeszarżowanym "Intro" czy przebrzmiałym dialogu z izby wytrzeźwień, ale te wypadki wybaczamy.

    (8 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Limerykorecenzja (2008-11-18)

    Carlos696 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Raz pan Maleńczuk z miasta Krakowa cudze piosenki nagrał od nowa. By nikt nie nudził się pieśni też dodał swe. Udała mu się płyta bombowa.

    (4 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!