Koszyk pusty
- polecamy
-
- Wysocki Maleńczuka [Digipack]
- cena: 34,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Mezalianse [Digipack]
- cena: 39,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Live
- cena: 48,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
| Posłuchaj utworów: | MP3 | WMA |
|---|---|---|
| 1. Intro |
![]() |
![]() |
| 2. Duety |
![]() |
![]() |
| 3. Ande Le More |
![]() |
![]() |
| 4. Wakacje z Blondynką |
![]() |
![]() |
| 5. Andromantyzm |
![]() |
![]() |
| 6. Barman |
![]() |
![]() |
| 7. Kaczory |
![]() |
![]() |
| 8. Absolutnie |
![]() |
![]() |
| 9. Edel Leszczyk |
![]() |
![]() |
| 10. Kronika Podróży - Czyli Ciuchcią W Nieznane |
![]() |
![]() |
| 11. Bo To Się Zwykle Tak Zaczyna |
![]() |
![]() |
| 12. Płonąca Stodoła |
![]() |
![]() |
| 13. Twarze Przy Barze |
![]() |
![]() |
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Należy się zastanowić, ile w nagraniu płyty "Psychodancing" znajduje się wyrachowania samego Macieja Maleńczuka, a ile prawdziwości w konwencji tu zawartej. To prawda, że do twarzy wokaliście z dancingowo-knajpianym sznytem muzycznym. Ale o ileż z Waglewskim "odgrzewanie kotletów" wyszło mu całkiem nieźle, o tyle w tym wypadku można mieć pewne wątpliwości. Ostre skręcanie w otchłań niedorzeczności brzmieniowych, dąży niestety w stronę czegoś szpetnie złego. "Andromantyzm" jest tego najlepszym przykładem. Brzdąkanie prostackiej elektroniki z innym instrumentarium nie wywołuje zabawnej atmosfery, a raczej żenujący wydźwięk niedorzecznej piosenki. Potwierdzenie tego znaleźć można także w "Ande La More". O ile w wersji oryginalnej, sprzed siedmiu lat, wyraźna była szczerość otoczona pasją, gdzie przekaz był najważniejszy, o tyle w nowej wersji bujano-rytmicznej pozostaje jedynie nieskomplikowana błahość. Brakuje bezkompromisowego rzucania słowami, które nawet w oparach pastiszu, brzmiały zawsze ciekawie i niezwyczajnie. Niestety tutaj ów pastisz ustępuje miejsca po prostu zaściankowości muzycznej. Jedynie co ratuje piosenki premierowe, to jak zwykle dobre teksty, trafnie opisujące rzeczywistość. I gdyby utwór "Kaczory" ubrać w bardziej korzystne otoczenie dźwiękowe, mogłoby być naprawdę fajnie. Niestety tępa aranżacja nie namaszcza go niczym znamiennym. Najlepiej wypada jedynie "Bo to się zwykle tak zaczyna", gdzie w spłycony sposób przypomina się Maciej znany chociażby z "Nigdy więcej". Na tym krążku Maleńczuk pokazał się już nie jako bard, śpiewający z eleganckim, a jednocześnie zadziornym zacięciem. Prezentowanie siebie tylko i wyłącznie jako chałturnika, nie przynosi korzyści wokaliście, ani samemu albumowi. Wiadomo przecież, że stać artystę na coś o wiele więcej, nawet jeśli brata się on z szyderczym, wręcz kpiarskim nastawieniem do codzienności. Ironiczny charakter też może pretendować do miana sztuki, jeśli drwiny nie zasłania się silnym uproszczaniem melodii, mającym zwabić jak najwięcej słuchaczy. Dlatego tym razem wyszedł w większości kicz.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Patrycja Laskowska Więcej o recenzencie
Trochę żałuję, że kupiłam tę płytę. Przede wszystkim dlatego, iż słuchając jej wrażenie mam, jakbym brała udział w odgrzewaniu niezbyt świeżego już kotleta... Nie ukrywam, że kilka utworów z tej płyty lubię. No lubię. Ale mimo wszystko niesmak...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Radosław Orzeł Więcej o recenzencie
Już szykowałem się do zgryźliwej recenzji, ale Maleńczuk wyskoczył niespodzianką, jak jeden z tych 30 piegów (i 47 lat na karku), o których nuci w "Wakacjach z Blondynką", zresztą splagiatowanych na "House of the Rising Sun", ale nie wybrzydzajmy. Płyta brzmi dobrze, a dobór numerów wydaje się wręcz doskonały. Układa się w zamierzoną suitę, jakby wziętą z biografii Maleńczuka, albo z legendy, którą sam artysta chciałby budować. Dostępne w nadmiarze są kobiety ("Bo to się zwykle tak zaczyna"), trunki ("Barman", "Twarze przy barze"). Nawet tak słaby numer, jak publicystyczne "Kaczory", brzmi świeżo i wreszcie jest zabawny. Oczywiście, Maleńczuk, wieczny kabotyn, drażni w przeszarżowanym "Intro" czy przebrzmiałym dialogu z izby wytrzeźwień, ale te wypadki wybaczamy.
(8 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Carlos696
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Raz pan Maleńczuk z miasta Krakowa cudze piosenki nagrał od nowa. By nikt nie nudził się pieśni też dodał swe. Udała mu się płyta bombowa.
(4 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























