-
-
-
Ten
- Pearl Jam
-
cena:
37,99
zł
-
-
-
-
Above
- Mad Season
-
cena:
24,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Rage Against The Machine
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Rage Against The Machine
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 1994
- Nr katalogowy:
- 4722242
- Sprawdź inne tytuły:
-
Rage Against The Machine
Pierwsza płyta zespołu wydana w 1992. Na płycie ścierają się heavymetalowe wpływy Toma Morello oraz rapowe Zacka de la Rocha. Płyta ta jest swego rodzaju pionierem nu-metalowego grania. Była podstawą dla powstania takich zespołów jak Limp Bizkit czy Linkin Park. Piosenka "Wake Up" została użyta w pierwszej części trylogii The Matrix, natomiast utwór "Killing in the Name" został użyty w grze komputerowej GTA San Andreas.
Największymi sukcesami RAtMu za sprawą wydania ich pierwszej płyty był debiut na 1. miejscu listy Billboard w sekcji Heatseekers chart, oraz 45. miejsce na liście Top 200 Chart, również prowadzonej przez Billboard. Okładka przedstawia wietnamskiego mnicha buddyjskiego, Thích Qu?ng ??c, dokonującego aktu samospalenia w Sajgonie w 1963 roku.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Bombtrack |
|
| 2. Killing In The Name |
|
| 3. Take The Power Back |
|
| 4. Settle For Nothing |
|
| 5. Bullet In The Head |
|
| 6. Know Your Enemy |
|
| 7. Wake Up |
|
| 8. Fisteful Of Steel |
|
| 9. Township Rebellion |
|
| 10. Freedom |
|
- Rage Against The Machine
- Wykonawca:
-
Rage Against The Machine
Klasyka wiecznie żywa!
(2006-12-15)
Wiktor
Kosmała
Więcej o recenzencie
"Rage Against The Machine" to album, który na trwałe zapisał się w historii rocka. Zaproponował mi go tata i powiedział, że na pewno mi się spodoba. Nie mylił się - ostre połączenie rocka z hip-hopem to coś dla mnie! Ciężkie riffy Toma Morello, połączone z genialnym, zapadającym w pamięć wokalem Zacka de la Rochy oraz dobrym perkusistą i basistą dają naprawdę wybuchowe połączenie, którego ciągle chce się słuchać! Może jest to moje subiektywne uczucie, ale album musiałem przesłuchać parę razy, żeby do mnie trafił. Do samochodu najlepsza jest piosenka "Bullet In My Head", a zwłaszcza jej ognista końcówka. Wolny, choć wpadający w ucho początek pasuje do toczenia się po mieście. Zaś końcówka wręcz błaga o przyśpieszenie do granic możliwości. W tym utworze widać, jak różnorodny wokal ma Zack de la Rocha. Pozostałe też są świetne i w całym albumie nie ma złego utworu. Tak naprawdę chyba nie ma osoby, która znalazłaby tam jakiś zły kawałek. Jeśli zaś chodzi o kwestię techniczną, to album (a przynajmniej moja wersja) był prekursorem pewnego nowoczesnego trendu, polegającego na dodawaniu książeczki ze słowami. Bardzo się cieszę z tego powodu, ponieważ dzięki temu mogę lepiej zrozumieć sens utworów. Nawet okładka płyty pasuje do nazwy zespołu, co się rzadko zdarza. Inny fakt, który świadczy o niezwykłości zespołu jest taki, że po dziś dzień niektóre zespoły się na nim wzorują. Największe podobieństwo do "Rage Against The Machine" ma jeden z moich ulubionych zespołów, Limp Bizkit, np. początek utworu "The Truth" to wręcz kopia riffów na początku kawałka "Bombtrack". Podsumowując, "Rage Against The Machine" to genialny album, który jest prekursorem new-metalu. Został okryty cieniem legendy rocka i mimo iż ma już 14 lat (tyle co ja), to zawsze będzie znajdował nowych słuchaczy, do których ja właśnie dołączyłem.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Klasyka, ale wciąż świeża i gniewna
(2006-12-13)
Mikołaj
Sędek
Więcej o recenzencie
Cóż można więcej o tej płycie napisać - eksplodująca mieszanka hip-hopu i rocka, do tego doprawiona funkiem i mocno politycznymi, pełnymi wściekłości tekstami. Muzyczny pocisk przeciwko ludzkiej ślepocie, nienawiści, ignorancji, konformizmowi i zamknięciu. Potężne riffy Toma Morello, genialna sekcja rytmiczna i krzyk Zacha de la Rochy nie są bynajmniej przeznaczone dla wielbicieli spokojnych i łagodnych popowych smętów. Tym, którzy nie chcą śnić w słodkiej obojętności, polecam. Spokojnym i grzecznym radzę szukać innych nagrań.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji