Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Raj tuż za rogiem
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Mario Vargas Llosa
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Październik 2010
- ISBN:
- 978-83-240-1458-3
- Liczba stron:
- 456
- Wymiary:
- 140 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Mario Vargas Llosa
Pełna pasji opowieść o dwóch niespokojnych duszach.
Paul Gauguin, wybitny malarz, ucieka od życia paryskich koterii artystycznych i jedzie na Tahiti. Liczy na to, że życie z daleka od Francji, pełne seksu oraz najbardziej pierwotnych emocji, pozwoli mu zdrapać nalot cywilizacji i powrócić do korzeni sztuki.
Flora Tristan to rewolucjonistka, pisarka i agitatorka, która wierzy, że dobroć, miłość i seks mogą zbawić świat. Opuszcza męża i wyrusza na misję tworzenia utopijnego społeczeństwa wśród bohemy i robotników francuskich miast.
Oboje są uciekinierami. Oboje mają wizję wielkiego przeobrażenia. Łączy ich gorączkowy upór i wiara w to, że człowiek znów może być autentyczny. Jednak utopii nie sposób stworzyć... Lecz czy można się zbawić na własny rachunek?
W swej przesyconej erotyką powieści o dwóch autentycznych postaciach XIX wieku Llosa szuka odpowiedzi na zasadnicze pytania nurtujące współczesnych czytelników: czy można wyrwać się z szarzyzny życia i naprawdę zmienić świat, choćby wokół siebie?
- Raj tuż za rogiem
- Autor:
-
Mario Vargas Llosa
Raj
(2011-04-09)
Irena
Bujak
Więcej o recenzencie
„- Czy tu jest raj?
- Nie, panienko. Proszę zapytać tuż za rogiem.”*
Oj chciało by się do raju, chciało. Do miejsca gdzie nie ma niewoli, zakazów, nakazów. Gdzie każdy człowiek jest równy człowiekowi. Z Lliosą zetknęłam się pierwszy raz. I nie żałuję czasu poświęconego na Raj tuż za rogiem. Zachwycił mnie opisami, pobudził moją wyobraźnię do działania. Strasznie mi się podoba to, że rozdziały są raz o Florze, a raz o Paulu. Każdy ma swoją chwilę, swoją historie do opowiedzenia. Za nim zaczęłam czytać zachwyciła mnie okładka… Taka kolorowa.
W książce poznajemy Floritę (kobietę upartą, dążącą do tego by robotnicy też godziwie żyli, a nie jako ludzie niższego poziomu) i Paula (człowieka, który ucieka od cywilizacji, od wszystkiego co łączy go z cywilizowanym światem by oddać się malarstwu. Co może łączyć tak dwie inne osoby? A jednak… Oprócz tego, że obydwoje dążą do spełnienia swoich planów może ich łączyć też coś innego.
Jako, że książka zaczyna się od losów Flory i ja od niej zacznę. Kobieta, która poświęca całą siebie na głoszenie poglądów robotnikom związanymi z Jednością Robotniczą. W związku małżeńskim czuje się nieszczęśliwa, nie kochana i wykorzystywana. Sex dla niej jest czymś strasznym. Gdy odchodzi od męża w raz z dziećmi zostaje potępiona społecznie – kobieta, która tak postępuje jest gorsza od prostytutki i jest poszukiwana jako zbrodniarka – nawet własna matka ją od trąca. Czeka ją dużo przykrości. Mimo tego, że się ukrywa mąż ją znajduje i zabiera córkę. Nigdzie nie zamieszka na dłużej. Ale jednocześnie nauczy się samej siebie na nowo. Nauczy się walczyć o godność swoją, pozna hart ducha i wiarę w siebie i swoje możliwości. Będzie jeździć od miasta do miasta by i inni - robotnicy – też się tego nauczyli. Flora nie szuka raju tylko dla siebie, ale i innych.
Teraz kolej na Paula. Jako młody człowiek, zaledwie dwudziestoparolatek ma pracę jako finansista w potężnej Paryskiej firmie. Żeni się z Mattą i ma dzieci. Przykładny mąż, ojciec, pracownik. Jednak to go męczy czuję się jakby nie był na swoim miejscu. Nagle w jego życiu pojawia się malarstwo. Zostawia wszystko i podróżuje by zająć się nowo odkrytą pasją, szuka natchnienia. Ucieka na Thaiti, gdzie nie miał już żadnych oporów aby robić co chce. Zaczyna żyć rozwiązłym życie. Ma kochanki, które są da niego muzami czy nie wstydzi się swojej nagości. To co dzięki kochanką ma przelewa na płótno. Powstają obrazy takie jak Manao Tupapau”, „Atit”, „Pape Moe” oraz wiele innych. Niestety nie jest łatwo żyć bez pieniędzy nawet na wyspie. Paul wraca do Franci i robi wystawę swoich dzieł.
Dwoje ludzi, dwa inne światy, a te same pragnienia. Szczęście, spokój i akceptacja. Po prostu raj. Flora i Paul szukają swojego raju i próbują nam pokazać, że my też taki możemy mieć. Wystarczy działać.
Polecam z czystym sumieniem.
* str. 435
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Każdy ma swoje przeznaczenie
(2011-02-08)
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Ta powieść ukazała się w ciszy, jej publikacji nie poprzedziła bowiem żadna reklama, czy zapowiedź. I jakaż to dla mnie uczta - duchowa, intelektualna i estetyczna. Oto bowiem poznajemy biograficzne detale z życia Paula Gaugina i jego babki Flory Tristan. Oboje buntowali się otaczająych ich pętów rzeczywistości, oboje walczyli z systemem i narzuconymi poprawnymi wytycznymi. Flora, jak damski Don Kichote, walczyła z systemem, który uwypuklał rażący podział ludzi na biedaków i bogaczy. Głosiła reformy, które nijak się miały do realizacji. Jeje wnuk, Paul Gaugin, malarz i grafik, dusił się w tym, co inni nazywali życiem. Poszukiwał pierwotnych korzeni ludzkości, a gdziekolwiek trafił zaraz wyłapywał przejaw cywilizacji co negatywnie wpływało na jego psychikę. Uciekł na Haiti, uprawiał dziką miłość z kobietami, które tolerowały jego wybryki i wyskoki. Pił na umór, nie dbał o swe wątłe zdrowie, nie szanował mieszkańców zamieszkujących w jego okolicy. Tracił siły, wzrok, energię. Umarł zostawiwszy po sobie wielką artystyczną spuściznę. Vargas przepięknie zobrazował literackie dzieje tych dwojga. Ich nędzę, biedę i wieczne mroki dnia. Przemierzałam brudne ulice Francji, wybrukowane dróżki i ceglane zatęchłe budynki, gdzie zawszeni robotnicy zarabiali na chleb. Czułam ciepło słonecznych promieni, które pieściły piasek, skrywałam się w cieniu liści palm, patrzyłam na ruchy pędzla półnagiego Gaugina. Świat, jaki stworzył Vargas poraz kolejny uświadomił mi słuszność wyróżnienia go literacką Nagrodą Nobla 2010r. Mario Vargas to jedyny tego formatu wirtuoz pióra.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Peruwiańska wyliczanka
(2011-01-31)
Ania Baranowska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
„Raj tuż za rogiem” to historia Paula Gauguina - malarza, rzeźbiarza, ceramika i grafika oraz jego babki - znanej we Francji socjalistki i pisarki Flory Tristan.
Historie tych dwóch niezwykłych, rzeczywistych osobowości opowiada nam autor dwutorowo. Flora i Paul nigdy się nie poznali. Los skazał ich na samotność. Obydwoje nie zaznali szczęścia rodzinnego, porzucili swych małżonków i dzieci. Niezwykle niezależni całą duszą i sercem poświecili się swoim ideom – ona wizji poprawy losu klasy robotniczej zwłaszcza kobiet, on sztuce. Zafascynowany surowym pejzażem bretońskim i obyczajami mieszkających tam, nie skażonych współczesną cywilizacją ludzi w poszukiwaniu natchnienia wyjechał na Tahiti, gdzie namalował większość swoich dzieł nacechowanych monumentalną prostotą i intensywnym świetlistym kolorytem.
Oboje wypełniając swe powołanie, z powodu głoszonych teorii i stylu życia narazili się na ostracyzm. Obydwoje zmarli daleko od rodzinnych domów, bliskich, pokonani przez ciężkie choroby. Jednak ich poświęcenia, determinacja, talent i ciężka praca zmieniła świat po ich odejściu. Na trwale zapisali się w kartach historii. Flora jako jedna z pierwszych francuskich feministek, Paul jako twórca symbolizmu w malarstwie przełomu XIX i XX w. Jego obrazy wywarły duży wpływ na nurt kolorystyczny współczesnego malarstwa.
Proponuję przed lekturą tej książki przejrzeć reprodukcję Gauguina, aby móc z nim wspólnie tworzyć jego największe dzieła.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
O przyjacielu Van Gogha i jego korzeniach
(2011-01-06)
Ania Baranowska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
„Raj tuż za rogiem” to historia Paula Gauguina - malarza, rzeźbiarza, ceramika i grafika oraz jego babki - znanej we Francji socjalistki i pisarki Flory Tristan.
Historie tych dwóch niezwykłych rzeczywistych osobowości opowiada nam autor dwutorowo. Flora i Paul nigdy się nie poznali. Los skazał ich na samotność. Obydwoje nie zaznali szczęścia rodzinnego, porzucili swych małżonków i dzieci. Niezwykle niezależni całą duszą i sercem poświecili się swoim ideom – ona wizji poprawy losu klasy robotniczej zwłaszcza kobiet, on sztuce. Zafascynowany surowym pejzażem bretońskim i obyczajami mieszkających tam, nie skażonych współczesną cywilizacją ludzi w poszukiwaniu natchnienia wyjechał na Tahiti, gdzie namalował większość swoich dzieł nacechowanych monumentalną prostotą i intensywnym świetlistym kolorytem.
Oboje wypełniając swe powołanie, z powodu głoszonych teorii i stylu życia narazili się na ostracyzm. Obydwoje zmarli daleko od rodzinnych domów, bliskich, pokonani przez ciężkie choroby. Jednak ich poświęcenia, determinacja, talent i ciężka praca zmieniła świat po ich odejściu. Na trwale zapisali się w kartach historii. Flora jako jedna z pierwszych francuskich feministek, Paul jako twórca symbolizmu w malarstwie przełomu XIX i XX w. Jego obrazy wywarły duży wpływ na nurt kolorystyczny współczesnego malarstwa.
Proponuję przed lekturą tej książki przejrzeć reprodukcję Gauguina, aby móc z nim wspólnie tworzyć jego największe dzieła.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zawsze na pięć
(2010-10-29)
WALDEK
BALCER
Więcej o recenzencie
Powieść mego ulubieńca, którą dostałem na Mikołaja, co było niesamowitym zaskoczeniem, ponieważ nie wiedziałem, iż Vargas znowu coś napisał. Jego nowa powieść jest podwójną biografią, która pokazuje odmienne spojrzenie na sex i stawia tezę, popieraną przez mojego przyjaciela Mariusza, z którą jednak ja się zgodzić nie mogę. Teza ta brzmi: Sex jest motorem wszelkiej działalności. Ja uważam, iż jest to element bardzo ważny i do tego szalenie przyjemny, ale na pewno nie można go uznać za przyczynę wszystkiego.
Jedna część opisuje dzieje ostatnich miesięcy życia Flory Tristan, rewolucjonistki, która uważa, iż sex jest narzędziem zniewolenia kobiet i rzeczą obrzydliwą. Nie można się temu dziwić, gdyż jej mąż zgwałcił ją i ich córkę, a poza tym był brutalem, który był zdania, że żona jest jego własnością. Niekonsekwencją jej przekonań jest fakt namawiania popierających ją księży do zerwania celibatu.
Z drugiej strony stoi jej wnuk, Paul Gauguin. Ten z kolei uznaje sex za siłę napędową i dającą mu natchnienie. Dlatego też przeprowadza się na wyspy Polinezji – Tahiti i Markizy – chcąc uciec od purytańskiej Europy, skażonej kulturą chrześcijańską. Uważa, iż dzikość Maorysów umożliwi mu szczere malowanie, a dokładnie "uciekasz od cywilizacji europejskiej skorumpowanej przez złotego cielca mamony, w poszukiwaniu czystego, prymitywnego świata, gdzie – pod niebem, które nie zna zimy – sztuka nie będzie jeszcze jednym interesem dla handlarzy, ale zajęciem niezbędnym do życia." Problem jest tu jeden: podejście do sexu, prezentowane przez malarza, wydaje się być pozytywne, a może nawet wzniosłe, jednak w istocie sposób w jaki traktuje kobiety, jest tylko przykładem potwierdzającym twierdzenia jego babki.
Kolejna powieść Vargasa, która odbiega od stylu jego narracji. Czyżby mu się znudziło? Ta książka posiada dwie osie, jednakże są one od siebie wyraźnie rozgraniczone. Trochę zamieszania może wprowadzić bogata retrospekcja, dzięki której poznajemy niemal całe życie bohaterów oraz prowadzenie tej narracji raz w osobie trzeciej, raz w drugiej, jednakże jest to mało skomplikowane w porównaniu do niesamowitej polifonii z Rozmowy w „Katedrze”.
I na koniec westchnę jeszcze raz: Ech, te śliczne wydania Znaku...
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji