-
-
Mimikra
- Kasia Stankiewicz
-
cena:
35,49
zł
-
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ramona Rey 3 [Digipack]
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Ramona Rey
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, Październik 2011
- Nr katalogowy:
- 7301052
- Sprawdź inne tytuły:
-
Ramona Rey
Ramona Rey jest jedną z nielicznych artystek, które mogą się pochwalić własnym niepowtarzalnym stylem. Teksty, sposób śpiewania, frazowania, muzyka - wszystko jest na tym albumie kwintesencją nowoczesnej muzyki, nowoczesnej sztuki, kwintesencją Ramony Rey. Ramona jest marką samą w sobie i każdy dźwięk na tym albumie potwierdza ten fakt. Takich tekstów, dźwięków nie znajdzie się na żadnej innej płycie.
Album jest niezwykle emocjonalny, bogaty w zaskakujące zwroty akcji, uruchamia wyobraźnię, pobudza do tańca. To nie jest "kolejny" album Ramony Rey. To jest wyjątkowa płyta wyjątkowej artystki... płyta, która z pewnością pozostawi swój ślad w historii muzyki.
| Utwory: |
| 1. U-u |
|
| 2. Wyo-s-t-rz |
|
| 3. Bez pytań |
|
| 4. High |
|
| 5. Na moście |
|
| 6. Imiona |
|
| 7. Ślady |
|
| 8. Ale |
|
| 9. Selekcjonuj |
|
| 10. Poza zasięgiem |
|
| 11. Na dole |
|
| 12. Nieprawda |
|
| 13. Kusiciel |
|
| 14. Wołają mnie |
|
- Ramona Rey 3 [Digipack]
- Wykonawca:
-
Ramona Rey
Rozczarowanie i to duże..
(2011-11-12)
7bartlee7
Więcej o recenzencie
Po dość ciekawym debiucie i bardzo dobrej drugiej płycie Ramona postanowiła wydać trzeci krążek. Na singiel promujący wybrano "Wyo-s-t-rz", który okazuje się być najmocniejszym kawałkiem na płycie. Drugim mocnym punktem i zarazem ostatnim jest piosenka "High". Słuchając płyty można odnieść wrażenie, że Ramonie zabrakło już pomysłów, bo kilka piosenek stworzonych zostało na tych samych samplach. Muzyka miejscami przypomina tą z jaką mieliśmy do czynienia w bardzo wczesnych grach komputerowych. Ot takie plumkanie... Mimo iż płyta jest według mnie krokiem w tył to i tak uważam, że Ramona na naszym rynku muzycznym jest ewenementem, który znajdzie swoją publikę. „Ramona Rey 3” zdecydowanie odstaje od swoich poprzedniczek, ale czy każda płyta artysty musi być tak samo dobra?
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Elektryzująca
(2011-11-11)
Artur
Butecki
Więcej o recenzencie
Na płytę Ramony Rey czekałem z utęsknieniem. W ubiegłym roku byłem na koncercie Ramony i ujęła mnie atmosfera, jaką wytworzyła artystka wokół siebie. Kupiłem jej płytę i do tej pory krążek ciągle jest w użyciu mojego odtwarzacza. Nowa - Ramona Rey - jest jeszcze lepsza od poprzedniej.
Wspaniałe są na niej teksty Ramony. Trudno o Ramonie powiedzieć , że jest tekściarką. Ramona, to dojrzała poetka i to ta, z najwyższej półki.
Na płycie Ramona śpiewa o tym, co czuje. Czuć jej oddech, myśli, uczucia, "może jeszcze nie istnieje nawet to, co mnie dotyka ale ja czuję... są tam wszystkie moje moje imiona moje realne moje linie papilarne moje, moje...".
Pełni obrazu płyty dopełnia muzyka Igora Czerniawskiego. Muzyk tekstom Ramony dodaje blasku, wyrazu, charakteru. Bawi się elektronicznymi dźwiękami, eksperymentuje, czasem irytuje, ale wszystko w wyważonym porządku.
Cały krążek jest świetnym produktem wydawniczym opatrzonym ciekawymi zdjęciami i wkładką z tekstami utworów. Mi najbardziej przypadły do gustu "Wyo-s-t-rz", "High" (zwłaszcza, że słychać w nim wspaniały śpiew operowy Ramony), "Imiona", "Bez pytań", "Ślady" i początkowe "U-u".
Gorąco płytę polecam tym, którzy lubią słuchać dobrej, dojrzałej muzyki, z dobrymi, ambitnymi tekstami i elektronicznymi klimatami.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nareszcie coś świeżego!
(2011-11-11)
pola
pier
Więcej o recenzencie
Jestem posiadaczką dwóch poprzednich płyt Ramony Rey i często do nich wracam. Jednak trzeci krążek bardzo mnie zaskoczył (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Ramona bardzo się rozwinęła wokalnie przez ostatnie dwa lata (na pewno szkoła operowa odegrała tu wielką rolę). Teksty również są nietuzinkowe, w niczym nie przypominają tych, do których nas przyzwyczaiły nasze rodzime wokalistki. To nie teksty a poezja.
Jeśli chodzi o stronę muzyczną to Tel Arana jak zwykle pokazał nam szczyty, o których często prezentowani w mediach muzycy mogą tylko pomarzyć. Bardzo się cieszę, że jest Ramona, że tworzy na światowym poziomie i bardzo wszystkim (no może nie wszystkim a tym bardziej wyrafinowanym słuchaczom)polecam jej trzecią już płytę!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przerost formy nad treścią
(2011-10-28)
Mateusz
Kuchar
Więcej o recenzencie
Dostałem tę płytę od kumpla. Jak nie trudno się domyślić, nie znam jakoś specjalnie twórczości Ramony, bo ani nie jestem czytelnikiem pudla ani stałym bywalcem gejowskich klubów (nic do takowych nie mam), a to jedyne miejsca, gdzie można natknąć się na tą panią. W związku z tym poczytałem trochę w necie, skąd dowiedziałem się, że Ramona jest oryginalną artystką, która wypracowała swój sposób śpiewania i pisze ciekawe teksty. Po konfrontacji głupot, które przeczytałem z rzeczywistością w postaci muzyki, stwierdzam że nie mam ochoty więcej słuchać tej pani. Jej nietuzinkowy sposób śpiewania to jedynie wymyślne stękanie, które nie robi na mnie żadnego wrażenia. Jeśli się komuś podoba to super, ja natomiast wolę słuchać dobrych głosów, które niosą za sobą jakieś emocje. Teksty - uszy więdną od grafomanii. Uważam, że autorka powinna nie kaleczyć słuchaczy swoimi wizjami świata, które do najmądrzejszych nie należą. Muzycznie mam problem bo widać, że jest jakiś pomysł, czasem nawet ciekawy ale autor zupełnie nie wie jak go dalej rozwinąć, poprowadzić, zakończyć. Martwi też to, że pomysłów ma mało i w efekcie na całej płycie wszystkie numery z wyjątkiem 2-3 brzmią tak samo. Po co w takim wypadku robić całą płytę, skoro można poprzestać na singlach lub zrobić EPkę. Największego minusa jednak daję za to, że autor opisu płyty bezmyślnie wprowadza w błąd słuchacza. Nadęcie, spinanie się i wciskanie kitu o wyjątkowości i oryginalności produktu nie popłaca. Niech moja recenzja będzie przestrogą dla tych, którzy sięgną po płytę po przeczytaniu notki prasowej. W przeciwnym wypadku będziecie rozczarowani.
(4 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji