Reality Killed The Video Star
nośnik: CD/DVD combo
2 szt.
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (1)
2009 - Większość "Reality Killed The Video Star" została napisana w studio domowym Robbiego w Los Angeles i nagrana w Londynie.
Wśród współautorów piosenek znajdziemy takich artystów, jak Soul Mekanik, Brandon Christy, Richard Spencer i Scott Rudin, Chaz Jankel, Guy Chambers, czy Fil...
Pełny opis produktu...
Posłuchaj
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Reality Killed The Video Star
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Robbie Williams
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2009
- Nr katalogowy:
- 6877542
- Sprawdź inne tytuły:
-
Robbie Williams
Większość "Reality Killed The Video Star" została napisana w studio domowym Robbiego w Los Angeles i nagrana w Londynie.
Wśród współautorów piosenek znajdziemy takich artystów, jak Soul Mekanik, Brandon Christy, Richard Spencer i Scott Rudin, Chaz Jankel, Guy Chambers, czy Fil Eisler.
Album wyprodukował legendarny Trevor Horn. Dodał do nagrania coś, czego moje płyty jeszcze nie miały - swój geniusz mówi Robbie. Uważam, że cała płyta, kawałek po kawałku, brzmi potężnie.
Stylistyczny rozrzut pomiędzy piosenkami jest szeroki i żywiołowy, jak na każdym albumie Robbiego Williamsa. Klimat i tematyka piosenek są równie zróżnicowane, od apokaliptycznej teorii spiskowej pierwszego singla "Dobies" po hymn dla poległego ("Morning Sun"); od dzisiejszej epidemii sławy ("Starstruck") po najbardziej tradycyjny temat świata, czyli "Won't Do That To You".
Niektóre dotyczą spraw, na które Robbie wciąż czeka - zauważa. Inne są efektem odpoczynku i refleksji. Dla mnie ta płyta jest symbolem przełomowego momentu w mojej karierze. Wyznacza kierunek, którym podążę. Zdarzyło mi się po drodze kilka świetnych numerów. Ale o tym się zapomina. Zapominamy, czego dokonaliśmy. To przeszłość. Nieco się obawiam, bo od trzech lat nic nie wydałem, ale z każdą premierą wiąże się strach - tak już mam. Nie mogę się doczekać śpiewania tych kawałków ludziom i oglądania ich reakcji. Pragnę wprowadzić słuchaczy w euforię, porwać do tańca, sprawić, że na 50 minut zapomną kim są i gdzie są - i w tym czasie odnajdą siebie w tych piosenkach. Nigdy nie wiadomo, co płyta będzie znaczyć dla odbiorców, dopóki się nie ukaże, ale wierzę, że ten album jest magiczny. Sądzę, że jest fantastyczny. Bardzo lubię tę płytę i jestem z niej szalenie dumny .
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Morning Sun |
|
| 2. Bodies |
|
| 3. You Know Me |
|
| 4. Blasphemy |
|
| 5. Do You Mind? |
|
| 6. Last Days Of Disco |
|
| 7. Somewhere |
|
| 8. Deceptacon |
|
| 9. Starstruck |
|
| 10. Difficult For Weirdos |
|
| 11. Superblind |
|
| 12. Won't Do That |
|
| 13. Morning Sun (Reprise) |
|
|
|
| DVD: |
|
| 1. Shoot The Video Star |
|
- Reality Killed The Video Star
- Wykonawca:
-
Robbie Williams
Najlepszy comback roku 2009
(2009-11-07)
Robert
Węgrzyniak
Więcej o recenzencie
Nigdy nie byłem fanem Robbiego W. , więc podchodziłem do tego albumu bardzo sceptycznie a nawet z nijakim nastawieniem.
Po usłyszeniu pierwszego singla "Bodies" wiedziałem że ten album będzie czymś innym od poprzednich dwóch albumów i nie myliłem się.
Po pierwszym przesłuchaniu nie wiedziałem co o tym myśleć. Inny a na pewno dojrzalszy i spokojniejszy Robbie bije z tego albumu.
Nie ma tutaj wielkich przebojów nie licząc promującej piosenki, ale za to dstajemy mieszanke dźwięków która wbija w fotel.
Niesamowity dobór piosenek, żaden zlepek tylko istna harmonia która pozostaje w pamięci. Nie ma słabych piosenek tylko wszystkie
współgrają ze sobą tworząc mieszankę pieśni o niebywałej sile rażenia. Nie spodziewajcie się tutaj piosenek w stylu z "Rudebox" bo
to zupełnie inny album. Ciepły, przyjemny i dopracowany. Wokalista pokazał że potrafi wyśpiewać piosenki które nie dość że są balladami
oczywiście w stylu Robbiego Williamsa które mają charakter i ten tzw pazur jak to bywa przy jego twórczości. To może być na serio najlepsze
50 minut w waszym życiu jeśli dacie temu szanse. Płyta wprowadza w stan euforii i do tańca, ale może tez byc przemiłym tłem i pretekstem
do miłego spędzenia czasu we dwoje. Niesamowicie magiczny i klimatyczny, każdy znajdzie dla siebie cos odpowiedniego i co najwazniejsze
nie jest zwykłym albumem tylko FANTASTYCZNYM. Polecam poza promującym songiem jeszcze : drugi singiel "You Know Me" przyjemnie i letnio,
Do You Mind ? gitarkowy i chwytliwy kawałek który zostaje w głowie oraz Starstruck który powala na kolana... Mega rewelacyjny, błyskotliwy
i co najważniejsze świeży, dopracowany, mistrzowski oraz wybitnie popowy powrót po ponad 3 latach. Tego nie można przeoczyć ! Naprawdę WARTO!
(8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji