Nasza cena: 34,49 zł

Cena rynkowa: 36,99 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Reload

Reload

Metallica  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (17)

1997

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Reload

      Średnia ocena z 17 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Metallica
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , 1997
    Nr katalogowy:
    5364092
    Sprawdź inne tytuły:
    Metallica
    Kategorie:
    Metal > zagraniczny metal
    Posłuchaj utworów:
    1. Fuel
    2. The memory remains
    3. Devils dance
    4. The unforgiven II
    5. Better than you
    6. Slither
    7. Carpe diem baby
    8. Bad seed
    9. Where the wild things are
    10. Prince charming
    11. Low man's lyrics
    12. Attitude
    13. Fixxxer

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Reload
    Wykonawca:
    Metallica

    Kolejna wybitna! (2009-08-25)

    ALEX MORAWICZ  Więcej o recenzencie

    Płyta ta opatrzona jest przeróżnymi skrajnymi komentarzami. Ja podszedłem do tej płyty równocześnie z wcześniejszymi, przez co nie do końca wiedziałem czego mogę się spodziewać. I o to co myślę: kolejna genialna płyta! Obie Load oraz ReLoad łączy podobny styl, częste zmiany strojenia gitar, ciekawe efekty gitarowe, często łagodniejsze ale nie zawsze. Po prostu wszystko trochę inaczej. Uogólniając coś innego niż fani poznali wcześniej. Wielu z nich wymagało kontynuacji wcześniejszych dokonań w podobnym stylu, jednak gdy podejdziemy do tych płyt z pewnym dystansem, możemy w pełni docenić cały kunszt ich wykonania. Bo piosenki na nich zawarte nie są zwykłymi wypełniaczami a bardzo ciekawymi utworami. Pisze to jako posiadacz całej dyskografii i absolutnie nie żałuję zakupu tych dwóch. Polecam i pozdrawiam!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    niezły poziom, ale album daleki od doskonałości zespołu z lat 80. (2009-04-24)

    paweł więckowski  Więcej o recenzencie

    Widać, że po płycie Load zespół twardo poszedł w stronę hard rocka, zrywając tym samym z thrashem:(. Trochę szkoda, ale w sumie Metallica zawsze zaskakiwała swoich fanów każdym kolejnym albumem. Memory Remains i Unforgiven II są moimi ulubionymi kawałkami na płycie, reszta jest zróżnicowana na utwory dobre ale też bardzo słabe. Daję 3,5

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Lekki zjazd w dół... (2008-09-05)

    Sebastian Rosa 2Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    "Reload" to nie jest kontynuacja "Load" ani "odrzuty", które się nie załapały. To pełnoprawny album utrzymany w bardzo podobnym stylu co "Load". Jedni mówią "lepszy", inni krzyczą "gorszy". Ja przyznam, że jest dla mnie o oczko niżej niż "Load". Być może dlatego, że albumy pojawiły się w nieco zbyt krótkim odstępie czasu przez co tak bardzo czuć różnicę?

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Piękna płyta, ale z niektórymi kawałkami do wyrzucenia (2008-08-10)

    Szczepan Wolak  Więcej o recenzencie

    Zacznę ode tego, że jestem fanem zespołu Metallica na dobre i na złe. Ta płyta zawiera bardzo dużo dobrych riffów, dobrych piosenek ale jest na niej też dużo nietrafionych pomysłów. Do słuchania nadają się piosenki 1,2,3,4,10,11,13. Za to piosenki 5,6,7,8,9,12 idą do kosza. Ze względu na zniesmaczenie niektórymi skomentuję tylko te dobre. Utwór rozpoczynający płytę, czyli "Fuel". Jest to najbardziej energetyczna piosenka, jaką kiedykolwiek zespół stworzył. Mocna piosenka, dobry tekst, można się spodziewać dobrego albumu. Piosenka druga, "Memory Remains", nie jest piosenką, która przypada do gustu metalom, ale osoby, które nie lubią gatunku uznają ją za najlepszą. Podoba mi się jej tekst. Na żywo brzmi po prostu rewelacyjnie. Piosenka nr 3, czyli "Devil's Dance" to zdecydowanie najmocniejsza piosenka na albumie, w sensie brzmienia gitarowego. Ogólnie dobra piosenka dla starych fanów, coś w stylu "The thing that should not be". "The Unforgiven II", piosenka lepsza od jej pierwszej części wydanej na "Black Album". Bardzo melodyjna, z dobrym tekstem i ciekawą perkusją. Na nowej płycie ("Death Magnetic") ma być trzecia część, mam nadzieję na średnią zwyżkową. W tym momencie dochodzimy do 4 piosenek których na tej płycie nie powinno być, a już anty-arcydziełem jest piosenka "Slither". Naprawdę nie polecam. Wracamy teraz do utworów dobrych. Piosenka numer 10 to ewidentnie nie metal, przypomina mi się tu trochę Offspring, nie wiem czemu. Tekst zwrotek jest mówiony, dość słaby, ale refren pozytywnie zaskoczył, także jeśli ktoś chce - to proszę bardzo. Ballada "Low man's lirycs" trochę nie na miejscu - nie można powiedzieć, że jest źle wykonana, ale jakby nie na tą płytę. Numer 12 "Attitude" nie jest zbyt ambitny, mnie nie przypadł do gustu, ale niektórym się podoba. Dochodzimy do ewidentnie najlepszej piosenki tej płyty czyli "Fixxxer". Mimo okropnego tytułu, piosenka zaskoczyła mnie niesamowicie. Wstęp niesamowicie nastrojowy: powoli wchodzący bas i perkusja do jęków gitary Kirka, naprawdę zdaje egzamin. Utwór jest też tekstowym arcydziełem, porównuje lalkę voodoo, w którą wbija się po kolei igły, do patologicznego ojca który zadaje kolejne uderzenia synowi. I teraz pytanie do zespołu: Czemu!? Czemu te cztery piosenki w środku!? Na nowej płycie ma być 8 utworów, czemu na tej nie mogło być 9!? Mimo wszystko nie mogę nie docenić tej płyty: ogólna ocena - 4.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kilka utworów jest tu genialnych, lecz kilka fatalnych. Tak więc 4 (2008-07-12)

    Wiktor Kosmała  Więcej o recenzencie

    "Load" i "ReLoad" zostały nagrane podczas jednej sesji. Mówi się też, że na "ReLoadzie" dano ekstremalne kompozycje, nad którymi trzeba było jeszcze trochę popracować! Jednak udało mi się wypatrzeć kilka bombowych kawałków. Otwierający płytę "Fuel" to najbardziej thrashowy utwór z całej płyty - i chyba najlepszy. Jego riffy wciągają słuchacza natychmiast, do tego dobra perkusja i ciekawy tekst. To wszystko spowodowało, że do filu "60 sekund" użyto właśnie "Fuela" jako soundtrack. Przyznam, że sam bardzo go lubię słuchać! Kolejny utwór mógłby również odnieść sukces "Fuela". Mógłby... "The memory remains" jest ciężki, naprawdę ciekawie zagrany i szybko wpadający w ucho. Gdyby nie guest apperance Marianne Faithful, utwór ten mógłby spokojnie znaleźć się na "Czarnym albumie"! Zamiast jakiejś zwrotki słyszymy tylko "rararara". A równocześnie ze skrzekiem słychać przepiękną gitarę... Ale ogólnie naprawdę dobrze. "Devil's Dance" nie jest jakimś epokowym osiągnięciem grupy, ale brzmi ciekawie i w dodatku Metallica gra go na prawie każdym koncercie. Więc i ten utwór ma jakieś dobre brzmienie. "The Unfogriven II" to ciekawie zaaranżowana druga część przeboju z "Czarnego albumu", do której dodano inny tekst i dużo ciężaru - świetna ciężka ballada, lubię ją. Całkiem niezły "Better than you" również nie zapowiada późniejszej klęski. A jednak - moja Metallica nagrała chałę! Bo jak inaczej tu opisać "Slither", w którym głos Hetfielda brzmi jakby wył u chirurga, a gitary brzmią jak w jakimś dennym zespole nu-metalowym?! Co to ma być?! "Carpe diem baby" brzmi tylko nieco lepiej. Gdyby nie to paskudne słodkawe "ajajajajajaj" w refrenie, mógłby wyjść z tego kawałek akceptowalny (czytaj: 2+). "Bad seed" jest naprawdę "bad" - totalna beznadzieja i szmira godna popu! Z tej atmosfery klęski wyciąga nas "Where the wild things are". Również nie jest to jakiś przebój, ale psychodeliczne wycieczki w stylu Alice In Chains dają się lubić. Dziesiąty "Prince Charming" ucieszy wszystkich fanów NWoBHM: taki szybki i gitarowy. Później dostajemy nietypową balladę. "Low man's lyric" brzmi ciekawie i lubię go nawet posłuchać, tyle że jest to ballada irlandzka. Nic do takowych nie mam, ale to nie brzmi w stylu thrashowej legendy lub "One"! "Attitude" to taki cięższy NWoBHM, jednak brzmi całkiem nieźle. Jednak ostatni trzynasty utwór naprawdę przyjemnie zaskakuje! "Fixxxer" - bo o nim mowa - wprowadza słuchacza cichą gitarą, do której dołącza bas, perkusja i elektryki. Mniam! Cenię takie muzyczne smaczki, ten utwór zasługuje na drugie miejsce na tym albumie, taka ciężka, psychodelizująca ballada à la Black Sabbath. Uwielbiam słuchać "Fixxxera", mam go nawet na swoim MP3, podobnie jak "Fuela" i utwory 2,3 i 4. Cóż mogę postawić za taki materiał? "ReLoad" udowodnił mi, że Metallica lubi czasem eksperymentować z muzyką. Kilka kompozycji jest tu naprawdę czadowych (1,2,4,13) lecz te 3 dopychacze (6,7,8)... Tak więc gdyby wyjąć te oraz trochę zmienić kilka utworów (np. usunąć Marianne Faithful z "The memory remains") i poprawić trochę resztę, to wyszłaby naprawdę płyta lepsza od "Loada". Można powiedzieć, że "Load" był w miarę zrównoważony , natomiast "ReLoad" był bardziej wybuchowy (utwory na 5,3 i 1). Nie rekomenduję szczególnie tej płyty, polecam ją tylko fanom zespołu. Mniej zagorzali niech posłuchają utworów 1,2,3,4,5,11 i 13 w Internecie. Tej płyty nie muszą mieć w swojej kolekcji . Ta płyta nijak ma się do pierwszych pięciu albumów...

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Metallica na samym dnie! (2008-05-22)

    Robert Dybowski  Więcej o recenzencie

    "Reload" słuchałem na kasecie w 1997 roku, potem jak kolekcjonowałem płyty CD zwłaszcza Metallici i zakupiłem "Load", zastanawiałem się czy wydać 50 PLN na jej następcę i nie wydałem. "Load" jeszcze momentami mnie do siebie przekonywał, ponad połowa numerów zamieszczona na nim była naprawdę niezła, uważałem że Metallica zadziwi nas ponownie jakimś dobrym albumem, który nasycił by mój niedosyt po "Load" - takim średniaku. A tu dostałem do rąk płytę tak słabą, że musiałem sprawdzić czy pisze na niej Metallica a nie Metalika bo może jakaś słaba kapelina podszywa się pod legendę i tworzy swą chałturkę. Ale nie, to Metallica, ta sama kapela, która od 1991 r. elektryzuje mnie swoimi czadowymi dokonaniami. Na "Reload" nie podoba się w zasadzie prawie żaden kawałek przynajmniej w całości. To nie metal to muzyka rockowa a do tego jeszcze brzmiąca jak jakiś łomot, podczas gdy "Ride The Lightning" to rozkosz dla mych uszu to od "ReLoad" boli mnie głowa. Od otwierającego płytę "Fuel" do "Fixxxer" nie znajduję tu nic dla siebie. Na własną odpowiedzialność można to kupić, ale dla mnie pomiędzy "Load" a "S&M" nie ma nic godnego uwagi w dyskografii Metallici. Szkoda.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Straszny pop. (2007-09-06)

    Winston Churchil  Więcej o recenzencie

    To jedna z płyt, które nigdy nie powinny były powstać. Tym smutniej się tego słucha, że to zespół, który kiedyś miał klasę. Od powtórzenie i tak kiepskiego Load, a raczej przypomnienie jego nazwy, żeby zwiększyć sprzedaż. Nic wartego uwagi na tej płycie nie ma, może poza utworem "Fuel", który na szczęście się tam pojawił.

    (1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    "Load" był lepszy (2007-09-02)

    Przemek Tic  Więcej o recenzencie

    Utwory z tej płytki powstały podczas tej samej sesji, co utwory z "Loada" (na początku miał to być jeden podwójny album). Największe wrażenie wywołują pierwsze cztery kompozycje (w szczególności szybki i mocny "Fuel") oraz utwór ostani. Niestety, znalazło się tu kilka "zapełniaczy", np. takie "Bad Seed" czy "Attitude" można było spokojnie pominąć. Podobnie zresztą jak "Better than you" z beznadziejnym refrenem. Słowem, dobry hard rock, choć nie dorównuje wcześniejszym płytom Metalliki.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świetna płyta! (2006-10-17)

    Marek Grabowski  Więcej o recenzencie

    Ta płyta to arcydzieło, Metallica pokazała znów, że umie grać wszystko, ta płyta nieco twardsza od "Load" i tak opiera się na słowach Larsa Ulricha "W produkcji Load iReLoad chodziło tylko o to, żeby nie zrobić drugiego Czarnego Albumu". Na płycie znajdują sie jednak dość twarde kawałki, takie jak "Devil's Dance", "The Memory Remains" i "Fuel". Płyta jednak nie jest komercyjna jak sądzą ludzie, Metallica nie grała pod publikę, bo wiedziała, że ludzie chcą trashu, ale zagrała dla siebie, to co lubiła. Polecam płytę, to genialna muzyka!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świetna muzyka (2006-10-15)

    Marek Grabowski  Więcej o recenzencie

    Cóż, Metallica znów pokazała klasę. Nagrała świetną płytę, utwory takie, jak: Carpe Diem Baby, Fixxxer, The Unforgiven II czy Devil's Dance mają świetny klimat, są heavy. Utwory mają świetny tekst i partie gitarowe. Niestety płyta spotkała sie z określeniem "komercyjna". To błąd, komercyjny to nastawiony na zysk, (nie rozumiem, czemu jeśli zespół nagra coś nowego, to musi być komercyjny) jeśli miałby być zysk, to nagraliby inaczej. Wiedzieli, że Load nie sprzedał się dobrze i nie podobał się ludziom. W takim razie powinni zagrać coś, co by im się spodobało... ale nie zrobili tego, ta płyta to kawał dobrej roboty. Ludzie mówili też, że Metallica powinna zmienić nazwę, z tym też się nie zgodzę, bo w nazwie nie ma nakazu grania trashu, wszystkie utowry metallicy miały w sobie metal. Płytę polecę wszystkim nastawionym na muzykę, a nie na trash metal, jest genialna.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (17)

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!