Nasza cena: 53,99 zł

Cena rynkowa: 57,99 zł

Oszczędzasz: 4 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

14 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Results May Vary

Results May Vary

Limp Bizkit  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (12)

2003

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Results May Vary

      Średnia ocena z 12 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Limp Bizkit
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , 2003
    Nr katalogowy:
    9860892
    Sprawdź inne tytuły:
    Limp Bizkit
    Kategorie:
    Rock > zagraniczny rock
    Utwory:
    1. Re-Entry (Intro with All Around The World)
    2. Eat You Alive
    3. Gimme The Mic
    4. Underneath The Gun
    5. Down Another Day
    6. Almost Over
    7. Build A Bridge
    8. Red Light
    9. The Only One
    10. Let Me Down
    11. Lonely World
    12. Phenomenon
    13. Creamer (Radio Is Dead)
    14. Head For The Barricade
    15. Behind Blue Eyes
    16. Drown
    17. Let It Go

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Results May Vary
    Wykonawca:
    Limp Bizkit

    Tylko nie Limp Bizkit (2008-05-29)

    Klienteria  Więcej o recenzencie

    Gdy byłem młody i głupi dostałem płytę "Limp Bizkit" pod tytułem "R.M.V" (nie mam ochoty pisać pełnej nazwy). Zaczęła się moja "przygoda" z tym jednym z najgorszych zespołów jakie miałem okazje poznać. Lubiłem czapkę Freda i malowanki Wesa, z tym że jeszcze myślałem, że grają dobry rock. Pokupowałem sobie ich beznadziejne parodie płyt i nawet dostałem na urodziny o nich książkę (pisałem o niej w jednej z poprzednich recenzji i naprawdę jedynie książka o nich jest dobra, dla fana LB będzie to objawienie, czyta się bardzo przyjemnie). Po mniej więcej okresie 2 lat fascynacji tym pseudorockowym bandem zacząłem sobie uświadamiać, że to komercyjne badziewie bez wdzięku i dźwięku, totalne dno. Tak, mówię to otwarcie, to taki pseudo rock dla kilkunastoletnich dziewczynek nie mających gustu i myślących, że słuchają prawdziwego rocka! Nie polecam, odradzam, nie warto nawet spoglądać na ten zespół, którego jedynym pomysłem na twórczość jest wykrzyczenie na tle banalnych riffów fatalnym wokalem raniącym uszy jak największej ilości "f***".

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dziadostwo do kwadratu (2007-07-16)

    Dariusz Nieścior 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Największe g... jakie w życiu słyszałem, od tej płyty dostaje się bólu brzucha i obrzęku uszu, zdecydowanie odradzam!!!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Omijać z daleka (jak zwykle) (2005-06-04)

    Marcin Kubicki  Więcej o recenzencie

    Apogeum popularności zespołu Limp Bizkit przypadło na czas dosłownie paru lat wstecz, kiedy zaczynało się formować nowe pokolenie b-boysów tudzież fly-girls, które utwory z "Significant Other" maltretowało nieustannie na każdej szkolnej imprezie. W odczuciu tych dzieciaków takie granie było i jest szczytem, używając kolokwializmu, czadu i masakry na parkiecie. Sam przyznam szczerze w tamtych czasach lubiłem poskakać do niektórych kawałków, zwłaszcza po odpowiednim podkładzie. W każdym razie było to epokowe objawienie na rynku komercyjnej mocnej muzyki. Okazuje się jednak, że połączenie hip-hopu, metalu, rocka, taśmowego grania z dj-ki niekoniecznie musi być korzystne przy ostatecznym brzmieniu muzyki, a wręcz przeciwnie-może być pustym, głupim i bezmyślnym wrzaskiem, o czym mieliśmy okazję w przypadku panów z Limp Bizkit już nieraz się przekonać. Do najnowszego wydawnictwa zespołu nie podszedłem szczególnie entuzjastycznie, ale z umiarkowanie dobrym nastawieniem... oto, co nastąpiło później. Nie musiałem długo czekać-już pierwszy utwór będący swego rodzaju intrem płyty, od początkowych sekund swojego trwania działa na nerwy głosem po przepuszczeniu przez filtry i efekty. A ja bardzo nie lubię, kiedy płyta zaczyna mnie drażnić już na starcie. Następne kawałki są już bardzo w stylu Freda i spółki-trochę śpiewania, melodii, krzyku, szarpania gitar. Chociaż bez szczególnego zachwytu, słucha się tego nawet dość przyjemnie. Ot, po prostu kolejne utworki z rodzaju nu-metalowej komercyjnej papki MTV. Fred Durst, wokalista, został co prawda uznany przez pewne kręgi za najgorszego rapera świata, ale ja lubię tę skłonność do histerii w jego głosie. Prawdziwy koszmar zaczyna się dopiero przy czwartym utworze-być może Durst jest nieudolnym raperem, ale mimo wszystko lepiej byłoby dla wszystkich gdyby przy tej formie wokalnej ekspresji pozostał. Na nieszczęście utwór "Underneath The Gun" jest początkiem tortur za pomocą melodyjnej wokalistyki Freda. Jego śpiew oscyluje między brzmieniem beczenia kozy, a jakimś bliżej niesprecyzowanym odgłosem. Sili się na wyspecjalizowane formy wyrazu (jak na przykład "zachrypnięty" głos), a efekt jest żałosny. Katuje nas tym przez większość utworów albumu, podobnych do siebie, zlewających się w jedną, nieciekawą, nudną, monotonną i irytującą masę. To wszystko już było, jak nie na tej płycie, to na wcześniejszych albo-o zgrozo-na krążkach innych zespołów z tego nurtu. Skłonny jestem stwierdzić, iż żaden to czad i moc-płyta jest tak nudna, że najzwyczajniej w świecie uśpiła mnie. Początek każdego następnego utworu wzmaga znużenie połączone z wewnętrznym okrzykiem "i znowu to samo!". Miłym akcentem jest nagranie "Red Light, Green Light" ze Snoop Doggiem, ale jest to tylko jedna, gasnąca iskierka czegoś ciekawego w wielkiej kupie bezsensu podzielonej na 16 utworów. Nie ma konieczności czepiać się warsztatu instrumentalnego, który nigdy na miano fenomenalnego nie zasługiwał. Album po prostu wieje nudą, straszliwą przezroczystością. Nie ma na nim nic, co zmusiłoby mnie do kolejnych przesłuchań czy w ogóle do odtworzenia go jeszcze kiedykolwiek. Jak widać, pozytywne nastawienie nic nie dało. Omijać z daleka.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Lekka (2004-07-21)

    Mateusz Dworek  Więcej o recenzencie

    Na tej płycie brakuje charyzmy i ciężkich gitar, do których przyzwyczaili nas chłopcy z Limp Bizkit. Durst postawił tutaj na lżejszy styl oraz na komercyjność. Na szczęście nie zapomniał, jakie możliwości ma jego głos i w kilku kawałkach przypomniał prawdziwe brzmienie nu-metalu. Niestety wraz z skomercjalizowaniem rynku muzycznego Fred popełnił błąd, umieszczając balladę "Behind blue eyes". Chyba jedyny utwór puszczany w radiu. Po za tym lekkość i bezbarwność widać w niektórych kawałkach. Mimo wszystko warto kupić ten krążek, choćby dla takich numerów, jak "Eat You Alive".

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Inteligentne teksty, melodyjna gitarka

    Magducha Godycka

    Jestem fanką Limp Bizkit od kilku dobrych lat i choć ta płytka jest najspokojniejsza ze wszystkich, to i tak uważam, iż chłopaki zrobili kawał dobrej roboty. Jeśli kręcą cię klimaty Linkin' Park czy Crazy Town i masz ochotę na trochę refleksyjnych, osobistych tekstów, spodoba ci się. Natomiast fanom pierwszych dwóch płyt Limp Bizkit oraz Marylina Mansona i Alice in Chains zdecydowanie odradzam - będziecie zawiedzeni zmniejszoną dawką łojenia gitarowego:).

    (1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Genialne... inaczej (2004-05-23)

    Hanna  Więcej o recenzencie

    To świetny powód do załamania się. Zero nastroju i oryginalności, za to dużo komerchy i kiczu.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    I tak warto kupić ...

    RiCzI R

    Jak dla mnie najsłabsza płytka LB, zdecydowanie za dużo ballad, a za mało cięższego grania. Zespół stracił to, co najlepsze w ich gatunku, czyli przejście z delikatnego hip hopu do mocnego refrenu. Teraz jak się słucha "Chocolate ..", to aż łezka kręci się w oku. Ale i tak warto kupić.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Wszytko jest genialne (2003-12-27)

    Maciej Zalewski  Więcej o recenzencie

    Poprzednie płyty były dość mocne i widzę, że chłopaki z Limp Bizkit musieli się już trochę zmęczyć tym hard-rockiem i tak ich owocem został nowy - spokojniejszy - album "Results May Vary". Naprawdę warto się z nim zapoznać...

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rewelacja!

    Marcin Szarżanowicz

    Odważę się nawet zaryzykować stwierdzenie, że moim zdaniem 'Results May Vary" zdetronizowała "Chocolate Starfish and Tyhe Hot Dog.....". Kawał dobrej muzyki.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Płyta jest po prostu świetna.

    Krzysiek Knigawka

    W całym Limb Bizkit było już wszystko, co mocne, przyszedł czas na uzpełnienie wspaniałych stron tego zespołu. A spokojne piosenki Freda można bez wątpliwości uznać za w pełni udane, np. po prostu idealny kawałek "Behind Blue Eyes". Kto tego nie posłucha, a lubi dobry hard-rock, robi błąd. Gorąco polecam!

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (12)

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!