Pełny opis produktu: Revolta
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Sweet Noise
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2003
- Nr katalogowy:
- 5959030
- Sprawdź inne tytuły:
-
Sweet Noise
Revota to specjalny projekt Sweet Noise, zbiór nowych kompozycji opartych na ścieżkach dźwiękowych z sesji Czasu Ludzi Cienia i remixów stworzonych przez wybitnych producentów. "Zaprosiliśmy na Revoltę wybitnych artystów, którzy mają swój głos, swoje muzyczne ja i w tym, co robią pozostają sobą (...) Ich wkład w tę płytę jest ogromny. Dali jej inny wymiar i duszę." W powstaniu Revolty mieli swój udział między innymi: Peja, Edyta Górniak, Anna Maria Jopek, muzycy grup Vader i Behemoth, oraz O.S.T.R.
| Utwory: |
| 1. Preludium |
|
|
| 2. Revolta /Z ulicy/ |
 |
 |
| 3. Jeden taki dzień - Sweet Noise & Peja |
 |
 |
| 4. Nie było - Sweet Noise i Edyta Górniak |
 |
 |
| 5. Dzisiaj mnie kochasz jutro nienawidzisz - Sweet Noise & Anna Maria Jopek |
 |
 |
| 6. N.U.E.R.H.A RMX- Sweet Noise & Docent /Vader i Nergal, Behemoth/ |
 |
 |
| 7. Jesteś Kondracki RMX |
 |
 |
| 8. Ostatni dzień - Agressiva 69 RMX |
 |
 |
| 9. Manipulacja - Gabi & Olleck Bobrov - 2Cresky Manipulated |
 |
 |
| 10. Dzisiaj mnie kochasz Magiera RMX |
 |
 |
| 11. W Tobie L.A. RMX |
 |
 |
| 12. Revolta /Z ulicy/ - Sweet Noise & O.S.T.R RMX |
 |
 |
| 13. Nie było Saint'n RMX, Patch - Tod & Rogalewicz RMX |
 |
 |
| 14. Patch v2.03deadbambi RMX Tod & Rogalewicz |
 |
 |
| 15. Nie bylo (video) |
|
|
- Revolta
- Wykonawca:
-
Sweet Noise
Wszystko w jednym to nie wszystko
(2005-04-15)
Marcin
Kubicki
Więcej o recenzencie
Trzy z czterech dotychczasowych płyt Sweet Noise oceniam bardzo wysoko, więc czekałem na coś naprawdę dorodnego i satysfackonującego mnie w pełnym tego słowa znaczeniu. (...) Do dzisiaj pamiętam Glacę-wokalistę zespołu, siedzącego w moim domu, dzierżącego w dłoniach płytę "Reanimation" Linkin Park. Czy błysk w jego oku był tylko moim złudzeniem czy może to był właśnie ten pierwszy moment, w którym zdałem sobie sprawę, że on również chce, tak jak amerykańska grupa crossoverowa nagrać płytę z nowymi wersjami własnych piosenek? Wspomniane wydawnictwo można by nazwać zbiorem remiksów, których istotą było dodanie do podstawowych wersji utworów domieszki techno i hip-hopu. Nawet, o wiele bardziej metalowy remiks Marilyna Mansona nie wszedł tu w ogóle. Sweet Noise jednak się nie przeraziło braku spójności. I w ten oto sposób obok piosenki z raperem Peją ("Jeden Taki Dzień"), mamy kawałek z pop-gwiazdką Edytą Górniak ("Nie Było"), by raptem parę minut później posłuchać Docenta i Nergala,którzy pomagali w nagraniu nowej wersji "NUERHY" (Death RMX). Wymienione utwory to oczywiście największe skrajności, jakie można było znaleźć na płycie, jednakże dobrze pokazują co właściwie dzieje się na wydawnictwie. Wszystko zaczyna się od średniego "Preludium", gdzie oczywiście największy popis daje DJ Kostek, choć nie ma co ukrywać, że stać go na więcej i jest to intro jedynie przyzwoite. Następny, tytułowy kawałek to nowy tekst do starego podkładu. Liryk traktujący o artystach pojawia się zresztą jeszcze raz w wersji z łódzkim hiphopowcem-OSTRym, który jednak nie pokazuje swojej zwyczajowej, wysokiej formy. Promujący płytę "Jeden Taki Dzień" to znane z poprzedniego krążka "Wszystko" z dodatkowymi tekstami Pei. Muzyka to już zdecydowane odejście w stronę brzmień nieomalże dyskotekowych, co zresztą ma jeszcze swoje ujście w kolejnym "Nie Było" z Edytą Górniak. Jest wolno i pachnie elektro-popem na kilometr. W przedsięwzięciu również postanowiła wziąć udział Agressiva69. Prawie 8-minutowy remiks "Ostatniego Dnia" może momentami nużyć, jest jednak ciekawą wersją już interesującego utworu. Z cyklu hip-hopowych potyczek na najlepszą reinterpretację wyrasta "W Tobie (L.A. RMX)". W prostocie podkładu i mocy słów tkwi siła tego kawałka. Tuż po nim mamy drugi już remiks "Nie Było", tym razem w wykonaniu Saint'n, zwycięzcy konkursu, który odbywał się na łamach strony internetowej Sweet Noise, na najlepsza przeróbkę tej piosenki. Całości dopełnia psychodeliczne "Patch V2.03 Deadbambi RMX (Tod And Rogalewicz)". Nie sposób jest nie pochwalić zespołu i to nie tylko za odwagę, ale i za pomysły wykonania piosenek w kompletnie kontrastujących ze sobą stylistykach. Z drugiej strony nie sposób jest na tyle umiejętnie operować swoim nastrojem by nagle od razu dopasowywać się i co parę minut znajdować się w oddalonym o setki lat świetlnych od danego miejsca świecie. Ktoś uzna, że przecież to cały czas Sweet Noise, te same teksty, które łączą te światy, jednakże Sweet Noise to również muzyka, w tym przypadku nie tylko ich, także gości. Niby każdy element jest na swoim miejscu, ale na poszczególnych piętrach ambiwalentne uczucia wdają się we znaki. Jedna rasa-ludzka rasa? Tak, ale to jest wyjątek i "tylko" makysmalnie dopieszczona pod względem wykonania ciekawostka.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nowe oblicze Sweet Noise
Bartłomiej
Mazurczak
Nigdy nie byłem zainteresowany remiksami, z reguły takie działania zespołów nie przynosiły ciekawych efektów, raczej psuły wrażenie po starszych dokonaniach. Z taką niechecią podeszłem do płyty REVOLTA. Poza tym, raczej żaden zespół nie zmieszał tylu stylów muzycznych od popu przez hip hop do death-metalowych brzmień. Żaden inny przynajmniej w Polsce nie połączył tylu gatunków i muzyków na jednej płycie."Jeden Taki Dzień" zmienił moje nastawienie do hip-hopu, którego nigdy nie słuchałem. Wtedy zacząłem rozumieć, czemu ma służyć ta płyta, zrozumiałem ideę "Revolty". Ma wzbudzać w nas tolerancję i szacunek do innych stylów muzycznych, ma otworzyć nasze umysły, zburzyć mury w naszych głowach. W moim przypadku to chyba się udało, mam inne spojrzenie na Peję, na hip-hop. Z listy utworów można wyczytać poza hip-hopowymi sqadami wykonawców takich, jak: Docent z Vadera czy Negal z Behemotha, Edyta Górniak, Aggresivę 69, Kondracki z nieśmiertelnego Kobonga. Ta lista jest pełna sprzeczności, wielu nie może pojąć, że ci ludzie zgodzili się współpracować na jednej płycie, obok siebie.
Płytę rozpoczyna Preludium - popis umiejętnosci DJ Kostka, który wprowadza nas w świat remiksów utworów z płyty Czas Ludzi Cienia. Pierwszy utwór to "Revolta" (w którym wykorzystano riffy z utworu SKURWIEL, dodano całkiem nowy tekst.). Jest to buntowniczy atak na shwobiznes muzyczny i przeciwstawienie się ograniczeniom działań artysty. Zadziorne rymowanie wychodzi Glacy bardzo dobrze, choć nie przepadam za takim stylem utwór po kilku przesłuchaniach spodobał mi się :). Kolejny utwór to "Jeden Taki dzień", w którym wokal Glacy został wzmocniony głosem Pei. W tym przypadku z oryginalnej wersji utworu "Wszystko" pozostał jedynie tekst. Muzyka jest przystępna, a Peja śpiewa wyjątkowo wyraźnie (wcześniej nie mogłem zrozumieć jego rymowania w jego własnych kompozycjach). Numer 4 to kolejne zaskoczenie. Duet Glacy i Edyty Górniak. "Nie było" stracił ze swojego pierwowzoru energię i wściekłość na rzecz delikatności i spokoju. Bardzo dobry utwór. Pierwszy remiks "Dzisiaj Mnie Kochasz Jutro Nienawidzisz" to elektroniczna wędrówka w emocje i spokojny rytm. W N.U.E.R.H.A Glaca wraz z Docentem z Vader i Nergalem z Behemotha miażdżą nas ciężkim death metalowym remiksem. To mój faworyt na płycie, gdyż od zawsze byłem miłośnikiem ostrych i ciężkich gitar. Utwór "Jesteś" to remiks delikatniejszy od oryginału, podróż w dubowo-orientalne dźwięki. W utworze "Ostatni Dzień" Notorius wprowadza klimat dalekiego wschodu, wędrówki drum'n'bassu przyspieszając i zahaczając o szybsze rejony innychelektronicznych brzmień. "Manipulacja" to remiks mroczny i ciężki, ale ciężki z uwagi na ciężkie elektroniczne brzmienia. Drugi remiks DMKJN wypadł gorzej. Elektronika i bas. "W Tobie" udany remiks z wykorzystaniem riffów gitarowych i zmian tempa. Kolejny utwór to "Revolta", która różni się od 2 utworu ostrym wejściem hip hopowca OSTRa. Remix "Nie było" Saint'a utrzymany w klimacie przypominającym Prodigy. Ostatni remix to "Patch" wykonany prze Henry Toda i Bartka Rogalewicza. Jest to bardzo mroczny i ciężki utwór. Jeden z moich ulubionych z Revolty. Na koniec można obejrzeć teledysk "Nie Było" kręcony w mieszkaniach fanów.
Cieszę się, że coś takiego powstało. Mam nadzieję, że REVOLTA nie ograniczy się do płyty. REVOLTA powinna wkroczyć na koncerty. Chciałbym zobaczyć tych artystów na jednej scenie, ciekawe czy to się uda. Tyle stylów muzycznych i jeden Sweet Noise. Zespół, który wpadł na pomysł połączenia gatunków muzycznych, zburzenia schematów i dziwnych podziałów. Zespół, który każdy swój krok stawia daleko, choć nie wie, co będzie dalej. Zespół odważny i nie oglądający się za siebie, idący naprzód. Jak najbardziej taki projekt uzyskał poparcie z mojej strony i jestem z Sweet Noise. Mam nadzieję, że REVOLTA poruszy inne zespoły, które wyjdą ze swoich klatek, znajdując nowe dźwięki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Podziwiam
Agnieszka
Łuńska
Nigdy nie słuchałam "Sweet noise", wolę brzmienia trochę bardziej naturalne, z mniejszą dozą elektroniki. Tutaj jednak do płyty przekonała mnie, hmm... może tolerancja? Nie wiem, jak to nazwać, ale ktoś w końcu udowodnił, że muzyka nie składa się z poszczególnych, wrogich sobie gatunków. Hip-hop może doskonale uzupełnia metal, tak samo pop, rock, techno, trance. Nie dzielmy się, nie ograniczajmy do jednego gatunku. Warto kupic płytę chociażby ze względu na połączenie stylów. Płyta jest rezultatem pracy nie tylko Sweet Noise, ale wielu innych artystów. Naprawdę ciekawa propozycja dla melomanów. Sporo elektroniki, ale i ostrych brzmień, hip-hopu. Każdy znajdzie coś dla siebie. Styl zachowany. Polecam serdecznie!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Revolta -jedno słowo, które zburzyło mur!
(2003-11-14)
Sergiusz
Kotyra
Więcej o recenzencie
Do płyty z początku byłem nastawiony negatywnie, chociaż jestem wielkim fanem Sweet Noise. Pierwszą wiadomością, która do mnie dotarła było to, że mój ukochany band nagrywa z raperem, którego nie darzę szczególną sympatią, czyli Peją. Moje obawy były bezpodstawne, bo utwór "Jeden taki dzień", który ma za zadanie promować płytę wyszedł naprawdę nieźle. Mnogość stylów muzycznych na tej płycie jest doprawdy ogromna. Nie będę się rozpisywał na temat każdego utworu z osobna, jak to uczynił mój poprzednik. Ta płyta jest wędrówką.... Każdy fan ambitnego grania powinien ją przeżyć.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji