Absolutne arcydzieło.
Justyna
Kaźmierczak
Kocham bluesa.
Kocham też Eryka, no i BB Kinga. Ale to też dłuższa historia...
Byłam na 2 roku studiów, po 5-godzinnych laboratoriach z chemii organicznej, wróciłam do domu i już myślałam, że nic pozytywnego mnie tego wieczoru nie spotka, aż tu... Grammy Awards - BB & Clapton w duecie. Eric i BB w duecie.
Pomyślałam, ze to jest ten dzień, kiedy mogłabym spokojnie zejść - taka ze mnie melomanka. Ta płyta jest warta wszelkich pieniędzy, no i ta skala jest za mała, bo warta jest nie 5, a 10 pkt. Polecam!
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja-Rzeczpospolita - Jedność w bluesie
Marek
Dusza
Więcej o recenzencie
W 1966 r. w tunelu londyńskiego metra pojawił się napis "Clapton jest Bogiem". Eric był wtedy gitarzystą zespołu Cream i m.in. dzięki niemu W. Brytania dowiedziała się, co znaczy słowo blues. Przez lata setki gitarzystów kopiowało solówki Claptona nie zdając sobie sprawy, że on sam uczył się grać słuchając B.B. Kinga. Kiedy ten przyjechał w 1969 r. po raz pierwszy na koncerty do Europy, pewien recenzent powitał "kolejnego adepta szkoły gitarowej Claptona".
Eric Clapton zawdzięcza B.B. Kingowi to, jak gra, ale to dzięki popularności Claptona blues ma dziś tak wielu zwolenników. Obaj muzycy wynieśli ten styl na piedestał muzyki rozrywkowej. Dopiero teraz udało im się zrealizować swoje marzenia nagrania wspólnego albumu "Riding With The King".
Płytę otwiera tytułowa kompozycja Johna Hiatta, w której B.B. King wspomina, jak mając 10 lat opuścił Missisipi z gitarą przewieszoną przez ramię. Jego wędrówka trwa do dziś. Mimo sędziwego wieku niestrudzenie koncertuje na całym świecie, a w ostatni poniedziałek wystąpił w Operze Leśnej w Sopocie. Kolejne nagrania mają bardziej surowy charakter nawiązujący do wiejskiego bluesa z Delty Missisipi. "Key To The Highway" zagrane zostało przez obu muzyków na gitarach akustycznych. B.B. King, oddany swej elektrycznej Lucille, nie grał tak już od wielu lat.
Na płycie znalazły się przede wszystkim bluesowe standardy, niektóre z nich napisał B.B. King. Chociaż obaj muzycy mają łatwo rozpoznawalny oryginalny styl gry i śpiewu, to łatwo doszukać się cech wspólnych, jak choćby charakterystycznego przeciągania gitarowych dźwięków. Album "Riding With The King" zjednoczy wszystkich miłośników bluesa, muzyki płynącej z głębi serca.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji