Pełny opis produktu: Rio Anaconda - wydanie II - poprawione
Średnia ocena z 21 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Wojciech Cejrowski
- Wydawnictwo:
-
Zysk i S-ka
, Listopad 2006
- Seria:
-
Poznaj Świat
- ISBN:
- 83-7506-022-4
- Liczba stron:
- 456
- Wymiary:
- 140 x 205 mm
- Wydanie:
- 2, poprawione
- Sprawdź inne tytuły:
-
Wojciech Cejrowski
W książce autor opisuje kolejną ze swoich wypraw w głąb amazońskiej dżungli, którą podjął w poszukiwaniu jednego z izolowanych od współczesnej cywilizacji plemion indiańskich.
Wojciech Cejrowski, ekscentryk z fantazją i niezwykłym poczuciu humoru, podróżnik, fotograf, dziennikarz radiowy i telewizyjny (WC Kwadrans, Z kamerą wśród ludzi). Od 20 lat organizuje wyprawy w najdziksze zakątki kuli ziemskiej. Jako trzeci w historii Polak został przyjęty do Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie.
- Rio Anaconda - wydanie II - poprawione
- Autor:
-
Wojciech Cejrowski
Zdjęcia, słowa - opowieści osnowa i wątek
(2007-05-08)
Marzena
Kowalska
Więcej o recenzencie
Wytłukliśmy im bizony, teraz zabraliśmy się do ich wielkich puszcz, a oni wciąż jeszcze potrafią się przed nami schować - i dobrze!!! Dzięki temu, zderzenie biały - naprawdę dziki czy może raczej dziki - Indianin, bo kto tu tak naprawdę jest "dziki", to nie do końca jest definiowalne. Bo to my jesteśmy nieporadni, jak niemowlęta, a oni dzielni i wytrwali. To my popełniamy błąd za błędem nie ufając intuicji, a oni podlegają jej w całości. Zbierając to, co czują i widzą, tworzą kulturę. Bynajmniej był sobie Indianin, który pewnego dnia, chodząc po puszczy, spotkał białego potwora. Dziwne mu się wydawało, że takie coś, okutane w jakieś szmaty stoi i gapi się na robale, ale nie komentował. Bo i po co. Drasnął go tylko zapobiegawczo, tak na wszelki wypadek i nieprzytomnego zaniósł do szamana. Zawsze to lepiej się kogoś mądrzejszego poradzić. W końcu takie coś, co tak łatwo zabić, lepiej żeby samo nie szwendało się po puszczy. Jeszcze coś nabroi i duchy dadzą potem popalić plemieniu. I tak biały trafił do szamana. Na dzikie ziemie. A że był to bardzo wstrętny biały - opinia recenzenta - tak więc i Indianie postanowili za bardzo z nim nie gadać. Niestety nie wiedzieli, że wstrętny biały ma to do siebie, że nie popuszcza tak łatwo - no przynajmniej nie jest jeszcze w tym wieku, co się popuszcza - i postanowił zrobić wszystko, by z szamanem pogadać. Ta opowieść jest właśnie o tym, że gadać trzeba. Że bycie duchem, to tak naprawdę "inny stan skupienia". Że manioku się używa, bo rośnie, i jak chicha, deszcz czy słońce jest dla ludzi. Będzie też o tym jak biały robił z siebie głuptasa, ale dzięki temu ludzie zrozumieli, że biały też człowiek. Choć trochę... dziki i niekumaty! A tak naprawdę, kolejna opowieść Wojciecha Cejrowskiego, ponownie zabierze nas w fantastyczne tereny, do których pewnie nigdy ciałem nie dotrzemy. Do których zmierzamy w sennych marzeniach. Do miejsc, w których każdy krok jest odkrywaniem. A na dodatek, o wszystkim opowie z charakterystycznym dla siebie "przytupem" i swobodą, a co więcej, z dystansem do własnych możliwości. Bo to nie historia chojraka, co się wybrał do puszczy wystrzelać aparatem dzikusów. To nie opowieść badacza, zapatrzonego wyłącznie w swoje systematyki i klasyfikacje, ale człowieka, który poszedł do ludzi i spytał się, czy pozwolą mu posiedzieć przy ich ognisku. Po prostu posiedzieć i posłuchać ich opowieści. A potem, oddać w prezencie swoje historie, które dla nich będą nie mniej egzotyczne. Historie pełne wspomnień i wątpliwości, zamknięte gdzieś pomiędzy tłoczącą się na białego techniką, a jego marzeniami, które daleko od niej postanowiły umykać.
(18 z 20 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przepięknie i z humorem
(2007-09-17)
Dariusz
Odzioba
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Wojciech Cejrowski aż do sięgnięcia po "Rio Anaconda" kojarzył mi się z ekscentrycznym redaktorem z telewizji. Raz miałem okazję lecieć z nim samolotem gdzie przemierzał kabinę na bosaka, co tylko potwierdziło mój punkt widzenia.
Książka jednak ukazuje autora w zupełnie innym świetle, i teraz z perspektywy czasu widzę, że mój stereotypowy punkt widzenia był krzywdzący.
Książka to przepiękny opis Puszczy Amazońskiej, jej mieszkańców, tradycji, zagrożeń, co najważniejsze sposobów postrzegania świata - jakże odmiennych od tego, co ważne dla na ludzi XXI wieku.
Wszystko to ubrane w bardzo humorystyczne ramy, które niedowierzanie czytelnika zamieniają w serię bolesnych skurczy mięśni brzucha (od śmiechu).
W samej książce zaskoczyła mnie mądrość Indian taka bardzo praktyczna niewyuczona, ich naturalnego podejścia do życia, szacunku dla ziemi i środowiska.
Polecam wszystkim, którzy lubią podróże i dużą dawkę dobrego humoru.
(13 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przypomnij sobie, że masz duszę
(2006-12-18)
Magdalena
Wojtaś
Więcej o recenzencie
"Rio Anaconda" to fabularyzowany opis podróży w głąb Amazonii, w głąb siebie, w głąb czasu. Swoiste mementum, po którym nawiedza czytelnika niepokojąca myśl: to my jesteśmy dziwolągami, nie goli Indianie. To my utraciliśmy kontakt ze światem, koncentrując się na ułatwianiu sobie życia. Książka mnie zachwyciła magią, najprostszą na świecie i niepojętą magią, przepełniającą życie. Każde życie. Ale i zdenerwowała, gdy autor pokazywał mi palcem wszystkie moje (i twoje, i jego także) grzechy główne: jesteśmy głusi, ślepi, niesamodzielni i zajęci bzdurami. "Rio Anaconda" może doskonale posłużyć jako klin – jeśli uda ci się otworzyć duszę choć troszkę, możesz tę książkę rzucić w szczelinę, żeby się nie zamknęła z przyzwyczajenia. Jeśli jednak dusze masz zamkniętą na klucz, uznasz z pewnością, że to, co w niej jest, to stek bzdur i naiwności, a książka posłuży co najwyżej do blokowania okna przed przeciągami. Nie przepadam za autorem książki, nie zachwyciły mnie zdjęcia, których jest sporo. Natomiast dziękuję mu za to, że wyjaśnił mi, co widzę kontem oka i słyszę w szczelinie duszy. Są w tej książce i minusy – trochę zbyt zadowolony z siebie narrator, trochę zbyt nijakie zdjęcia, trochę za bardzo wystękany humor w przypisach. Ale już prawie o tym zapomniałam.
(12 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Już same gwiazdki świadczą o jakości
(2008-02-09)
Magdalena
Saternus
Więcej o recenzencie
Książka jest rewelacyjna pod każdym względem. Można ją przeczytać w jeden wieczór lub delektować się rozdział po rozdziale. Można też otwierać na chybił trafił i trafiać celnie na dawkę dobrego humoru lub zaskakujące spostrzeżenia. Okazuje się, że tak naprawdę to wszyscy tak samo pojmujemy sprawy dotyczące przyrody, człowieka, bytów na ziemi, poza nią z tą tylko różnicą, że my doszliśmy do tych samych spostrzeżeń co prości Indianie za trzecią kataraktą po wielu wiekach mozolnych studiów i ciężkiej pracy. I pomimo wielu fakultetów, pokaźnych pakietów akcji oraz zasobnych portfeli - nigdy nie przydarzy się nam lot sokołem czy jazda jaguarem... a szkoda.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja - trzyma jak dobra mate
(2007-06-23)
Michał
Kaczorowski
Więcej o recenzencie
Aż dziw, że tyle przeżyć, myśli, uczuć a przede wszystkim czarów autor był w stanie zakląć w te kilkaset stron papieru. A jest to opowieść niezwykła. Działa tak jak dobre Pajarito - długo trzyma, a gdy się człowiek przekona do tego "smaku" powieści nie sposób się od niej oderwać i przestać czytać. A gdy dotkniesz już ostatniej kartki, otrzesz łzę i ze wzruszenia, i za losem ostatniego dzikiego ludu Amazonii. I zapewniam, że dwa razy się zastanowisz, zanim weźmiesz kolejną plastikową torebkę ze sklepu. Cóż, dobra książka wywołuje emocje - ta jest doskonała, bo zmienia ludzi. Na lepsze w dodatku.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Uczta duchowa dla czytających sercem
(2007-01-23)
Aldona
Kowal-Czyż
Więcej o recenzencie
Niewątpliwym walorem książki jest jej poznawczy - materialny wymiar. Siedząc w wygodnym fotelu czytelnik może przechadzać się po zakamarkach amazońskiej zieleni, mlaskającego błota i łaskoczących żyjątek maści i wielkości wszelkiej. Odbiór ułatwia sposób prowadzenia fabuły, przyczynowo-skutkowy układ akcji, zaburzenie chronologii, przybliżające książkę do typowej beletrystyki ze zwrotami akcji, punktami kulminacyjnymi i autoironicznym gawędziarstwem narratora, plastyczną prozą poetycką.
Dla laików przyrodników "Rio Anakonda" może być smakowitą przystawką podaną w sposób wykwintny, ale nie patetyczny, fragmentaryczny, ale nie powierzchowny, wnikliwy, ale nie hermetycznie naukowy. Apetyt dopiero się zaostrza. Książka jest jak muśnięcie wiatru - niesie "chwilkę" woni perfum, które zastanawiają i skłaniają do głębszego wdechu. Decyzją każdego jest, co zrobi po wchłonięciu zapachu.
Książki nie polecam badaczom, dociekliwym odkrywcom szczegółów egzotycznych lądów. Polecam refleksyjnym filozofom i metafizykom o umysłach otwartych, dostrzegających błysk w grudkach ziemi. Pożądana jest wówczas wstrzemięźliwość w ocenach. Najlepiej przyjąć pozycję obserwatora, który po prostu patrzy i słucha sercem. Albo porzuca przemyślenia autora, albo zatrzymuje i zadaje pytania, co jeszcze dusza zechciała zobaczyć? Zetknięcie różnych kultur - w klimacie szacunku i równości - pozwoli stworzyć punk odniesienia, skonfrontować się z własnym ja.
Jeżeli duchowość stanowi dla ciebie fundamentalną wartość życia, możesz przeczytać książkę w takim właśnie wymiarze. Dla mnie stała się magiczną ucztą, czego i tobie życzę. Rachunku korzyści dokonasz zgodnie ze swoimi potrzebami i oczekiwaniami.
(9 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(21)