Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Rock loves Chopin [Książka + CD]
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Firma fonograficzna:
-
Agora
, 2008
- Nr katalogowy:
- 978-83-7552-198-6
Projekt Rock loves Chopin to nowe, twórcze opracowania utworów Fryderyka Chopina, dokonane przez czołówkę polskich muzyków rockowych: Jana Borysewicza, Wojtka Pilichowskiego, Annę Serafińską, Grzegorza Markowskiego, Patrycję Markowską oraz Włodka Tafla. Jako gość specjalny do grupy tej dołączył Janusz Olejniczak - wybitny pianista, wirtuozerski interpretator muzyki Chopina.
Producentem, kierownikiem muzycznym oraz twórcą aranżacji jest Radek Chwieralski, jeden z najzdolniejszych gitarzystów młodego pokolenia, pomysłodawcą projektu jest Andrzej Matusiak, dyrektor Stołecznej Estrady. Na album składa się 11 rockowych aranżacji utworów Chopina i - dodatkowo jako zapowiedź kolejnego projektu - takież opracowanie Sonaty Księżycowej Ludwiga van Beethovena. (Agora)
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Polonez -Dur op. 40 nr 1 |
|
| 2. Walc Des-dur op. 64 nr 1 - Minutowy |
|
| 3. Preludium A-dur op. 28 nr 7 |
|
| 4. Fantazje Impromptu cis-moll op. 66 |
|
| 5. Polonez as-dur op. 53 - Heroiczny |
|
| 6. Etiuda c-moll op. 10 nr 12 - Rewolucyjna |
|
| 7. Preludium e-moll op. 28 nr 4 |
|
| 8. Walc Es-dur op. 10 nr 1 - Grande Valse Brillante |
|
| 9. Nokturn Es-dur op. 9 nr 2 |
|
| 10. Walc cis-moll op. 64 nr 2 |
|
| 11. Scherzo b-moll op. 31 nr 2 |
|
| 12. Ludwig van Beethoven - Sonata Księżycowa |
|
- Rock loves Chopin [Książka + CD]
Chopina portret rockowy - świetny jak czekoladka z wódeczką
(2009-10-01)
zbyszek
piotr
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Muzyka Chopina jest niezwykle barwna,wręcz obrazowa, przebogata stylistycznie, nasycona emocjami. Od wielu lat, stanowi rozmaite inspiracje i fascynacje i co jakiś czas pojawiają się owoce tychże.
Przy takich próbach i eksperymentach zawsze są opinie podzielone. Jedni biją brawo, inni odsądzają od czci i wiary.
A mnie się ta płyta podoba. Stanowi znakomite uzupełnienie kolekcji, bo przecież był Chopin a'la "Novi Singers", były nagrania "Jagodziński Trio" , po swojemu Chopina "pokazała" Lora Szafran... a to tylko cząstka tego co było i jest dostępne i po co warto od czasu do czasu sięgnąć.
Jeśli uznać, że muzyka Chopina fortepianowo - orkiestrowa jest jak czekolada, to w tej rockowej wersji , powiedziałbym, że to czekoladka z odrobiną jakiegoś świetnie dobranego i dodanego w znakomitej proporcji alkoholu.;)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Prosta sprawa
(2008-07-17)
piotr
błagowieszczański
Więcej o recenzencie
Nasi wspaniali polscy "muzycy", od których hitów znanych na cały świat nie możemy się odpędzić, postanowili zaczerpnąć z innego źródełka, bo najwyraźniej ich własne już wyschło a moim zdaniem w ogóle od zawsze było suche. Niestety zabrali się do naprawdę wspaniałej muzyki, której nie są w stanie pojąć i nigdy nie byliby w stanie stworzyć tego, co Fryderyk Chopin. Uważam, że jest to dalece niestosowne, aby nagrywać covery rockowe utworów F. Chopina a co dopiero nagrywać je tak tragicznie. Nie dość, że sami nie umieją nic stworzyć, to jeszcze kaleczą utwory największego polskiego kompozytora. Jeśli ma to upowszechnić muzykę Chopina i przyciągnąć do niej ludzi to nie zda to egzaminu i nie pokaże prawdziwego piękna jego muzyki. Wiem, że jest to dość konserwatywne stanowisko, ale chcę zaznaczyć, że jestem bardzo młody a mimo tego nie mogę zaakceptować całej tej inicjatywy.
(2 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta problemowa
(2008-07-03)
Carlos696
Więcej o recenzencie
Może wpierw o samej muzyce. "Rock loves Chopin" to projekt w zamierzeniu trudny, bo pragnący udowodnić, że można trzymać dwie sroki za ogon i jeszcze wyjść z tego zwycięsko, czyli w tym przypadku nagrać Chopina tak, by Chopina nie sprofanować, a jednocześnie pozostać wiernym rockowemu łojeniu spod znaku Van Halen, Joe Satrianiego, czy też Santany. Czy sztuka się udała? W mojej opinii tak. Co prawda puryści się na tę płytę obrażą, ale oni akurat są właśnie od tego, by nieustannie kręcić nosem z niezadowolenia, więc nimi nie ma się co przejmować. Mi osobiście bardzo przypadły mi do gustu "Fantazje Impromptu" brzmiące jakby wyszły spod ręki Black Sabbath, albo nawet - Pantery. "Grande Valse Brillante" w środkowej części cudownie się kojarzy z wariacjami Acid Drinkers z okresu płyty "Are You Rebel", a "Etiuda rewolucyjna" zahacza o gotyk metal w wersji skandynawskiej. Jako bonus zaserwowano jeszcze "Sonatę księżycową" Beethovena i brzmi ona w wersji elektrycznej bardzo, bardzo smacznie, choć w tym przypadku nic dziwnego. Wszak utwór ten nawet w wersji oryginalnej spokojnie mógłby się znaleźć na "Dark Side of The Moon" Pink Floydów, i doskonale by tam pasował. Dodać należy, że pomimo odwołań do klasyki rocka, udało się muzykom zachować ducha Chopina. W każdym razie - rozsądny słuchacz nie powinien się na "Rock loves Chopin" obrażać. Co zatem jest jednak niepokojącego w tym projekcie? Fakt, że w zamierzeniu ma być to płyta dydaktyczna, pragnąca przez "upopowienie" Chopina wprowadzić go pod strzechy. Zamiar jak najbardziej słuszny, nie wiem tylko, czy środki dobrane zostały adekwatnie do celu. Przecież takie nazwiska jak Satriani, Santana, Van Halen, bądź rock progresywny spod znaku Pink Floyd, dla współczesnego młodego odbiorcy bardzo często jawią się tak samo archaicznie, jak Chopin. W książeczce dołączonej do płyty Mirosław Pęczak powołuje się na The Beatles, zespół Emerson, Lake & Palmer, bądź Procol Harum. "Procol co?" - zapyta niejeden młodzian. Mam nadzieję, że się mylę, lecz wydaje mi się, że dokonano tutaj bardzo tautologicznego przedsięwzięcia promowania klasyki przez nawiązania do innej - również odchodzącej w zapomnienie - klasyki. Ale płytę posłuchać warto: zarówno ze względu na Chopina, jak i naprawdę rzetelne rockowe łojenie zawarte na tym krążku.
(7 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji