-
-
-
-
Łaskawe
- Jonathan Littell
-
cena:
50,92
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Rozmowa w Katedrze
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Mario Vargas Llosa
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Sierpień 2008
- ISBN:
- 978-83-240-1007-3
- Liczba stron:
- 680
- Wymiary:
- 140 x 205 mm
- Tłumaczenie:
-
Zofia Wasitowa
- Sprawdź inne tytuły:
-
Mario Vargas Llosa
Rozmowa w "Katedrze" to niezwykła historia ludzi żyjących w Peru, w latach 50., w czasie dyktatury wojskowej, której przywódcą był generał Manuel Apolinario Odría.
Akcja książki rozgrywa się na kilku płaszczyznach ujawniających kulisy i mechanizmy władzy dyktatora jak i jej wpływ na życie zwykłych ludzi. W popularnym barze o znaczącej nazwie "Katedra" spotykają się Santiago Zavala, który wyrwał się spod władzy lojalnego wobec rządu ojca, Ambrosio - człowiek ze społecznych nizin, znajomy Cayo Bemudeza - bliskiego współpracownika prezydenta. Rozmowa..., jest uznawana za najważniejsze dzieło Vargasa Llosy. Sam Autor mówi o niej w ten sposób: "Żadna inna powieść nie przysporzyła mi tak wiele trudu. Dlatego gdybym musiał kiedyś uratować coś z pożaru, wyniósłbym właśnie tę książkę".
- Rozmowa w Katedrze
- Autor:
-
Mario Vargas Llosa
Prawdziwe arcydzieło
(2011-05-14)
Sławomir
Wichrowski
Więcej o recenzencie
Wspaniała powieść. Urzeka wspaniałym i niepowtarzalnym stylem. Mario Vargas Llosa opowiada jednocześnie kilka równoważnych historii, nieustannie mieszając miejsce i czas akcji. Brzmi to skomplikowanie, ale zapewnia niepowtarzalny efekt. Powieść przypomina rozbitą i pomieszaną mozaikę, która z czasem jednak układa się w logiczną całość zapewniając czytelnikowi niezwykłą satysfakcję intelektualną.
„Rozmowa w Katedrze” to jednak nie tylko zabawa formą. Powieść w niezwykle wnikliwy i wszechstronny sposób przedstawia życie w Peru w czasach dyktatury generała Manuela Odria. Zastosowana technika literacka pozwala przedstawić obraz dyktatury z wielu różnych punktów widzenia. Peruwiańską rzeczywistość widzimy oczami licznych bohaterów. Są wśród nich minister spraw wewnętrznych, służąca, dziennikarz, studenci, ludzie bogaci i biedni, oddani reżimowi i jego zadeklarowani przeciwnicy.
Powieść ma niezwykły klimat i wciągającą akcję. Osobiście bez wahania zaliczam „Rozmowę w katedrze” do absolutnych klasyków XX-wiecznej literatury. To naprawdę wspaniałe dzieło warte polecenia każdemu.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tajemnice peruwiańskiej elity
(2011-04-04)
Ania Baranowska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
To prawdziwy literacki majstersztyk! Wymaga jednak nie lada skupienia przy lekturze. Llosa w kilku wersach przedstawia niekiedy kilka wątków, rozgrywających się w różnych płaszczyznach czasowych i przestrzennych. Ze strzępów dialogów, opisów z czasem wyłaniają się powiązane ze sobą losy bohaterów żyjących w czasach bezwzględnej wojskowej dyktatury Manuela Odria. Trudno przypisać tu którejkolwiek z postaci rolę pierwszoplanową. Tytułowa rozmowa w Katedrze toczy się między Santiago Zawalą a dawnym szoferem jego prominentnego ojca Ambrosio, w obskurnej knajpie . I to z otchłani pamięci tych dwóch wyłaniają się losy innych bohaterów bardziej lub mniej uwikłanych w machinę władzy, odsłaniają się obrazy życia różnorodnych klas społecznych od tych, żyjących w chatach krytych strzechą , do wielkich rezydencji . Jest tu wiele tajemnic, niedopowiedzeń, domysłów .Wszystko jednak w miarę upływu czasu zaczyna się łączyć ze sobą. Wątki zaczynają się przenikać, uzupełniać niwelując początkowy chaos . To co uderza w tej powieści to fatalizm postaci. Każdy bohater naznaczony jest piętnem klęski. Ich codziennemu życiu towarzyszy smutek , samotność , strach i ucieczka. Ucieczka przed światem i przed samym sobą.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Epos
(2010-10-11)
Artur
Stański
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nareszcie Nobel trafił w ręce pisarza popularnego, jako wyraz zasług a nie chęci promocji często przeciętnych literatów. Llosa to autor niezwykle płodny, który sprawnie porusza się w każdym gatunku i niezmiennie trzyma wysoki poziom. Trzy jego wielkie powieści to "Rozmowa w katedrze" (polityka), "Pochwała macochy" (obyczajowość) i element łączący dwa bieguny – "Pantaleon i wizytantki" (niezwykła forma + humor). Opisując Peru (lub szerzej Amerykę Południową) potrafi zaciekawić czytelnika nie związanego z kulturą latynoską za co czyniono mu zarzuty, że jest zbyt zeuropeizowany! Rozmowa z jednej strony jest niezwykle pesymistyczna (kto tu właściwie wygrywa?), ale z drugiej jest niezwykle budująca. Siłą tej powieści jest humanizm – codzienna walka zwykłych ludzi z zastanym systemem społeczno-politycznym, gospodarczym i obyczajowym. Stopniowa utrata ideałów oraz uświadamiane sobie własnej bezsilności prowadzi do upadku. W odróżnieniu od innych powieści, w których Llosa z upodobaniem żongluje formami literackimi, gdzie o trudnych sprawach potrafi pisać z humorem lub ironią (niejako ucząc bawi) tu zachowuje powagę nie tracąc lekkości pióra. Wielowątkowa fabuła, otwarta struktura oraz realność postaci składa się na frapujący obraz społeczeństwa żyjącego w ciągłym strachu, pozbawionego więzi rodzinnych i społecznych. Oczywiście jest obowiązujący system polityczny, gospodarka funkcjonuje podobnie jak rodziny, ale wszystko oparte jest na zakłamaniu i braku wolności, terrorze i korupcji. I w tym świecie wybawieniem okazuje się spotkanie po latach dwóch osób reprezentujących odmienne grupy społeczne w katedrze – podłym barze, będącym zaprzeczeniem instytucji i organizacji mających pozornie zbliżać ludzi – kościoła, związków, partii itp. Porozumienie choć trudne jest możliwe, wymaga jednak uświadomienia sobie bolesnych prawd i zaakceptowania różnych punktów widzenia odmiennych od wyznawanych wartości, przyznania innym prawa do szczęścia. Wszyscy błądzimy, nikt nie jest doskonały i w tym tkwi istota człowieczeństwa. Problem natomiast tkwi w tym, czy chcemy zrozumieć drugiego człowieka, dać mu szansę na rozwój i spełnienie czy narzucać własną wolę siłą a im wyższą zajmuje się pozycję tym większe ograniczenia można wprowadzać. Rozmowa to absolutny kanon literacki, czego niestety nie można powiedzieć o jednym z ostatnich dzieł pisarza "Święcie Kozła", gdzie nie tylko brak nadziei, życie bohaterki jest z góry przegrane a całość zmierza do finału, który dość szybko można przewidzieć (powieść z tezą). To zupełne przeciwieństwo zarówno jeżeli chodzi o przesłanie (dyktatura versus człowiek) jak i poziom literacki. Czy z wiekiem narasta w człowieku tylko pesymizm i nie widzi się szans na lepsze jutro bo niewiele życia zostało?
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kunszt ukryty między 700 stronami
(2009-09-24)
Jakub
Gortat
Więcej o recenzencie
Powieść Llosy nie należy do łatwych ani przyjemnych, przynajmniej dla kogoś, kto lubi estetyczne opisy rzeczywistości. Realia lat 50. w Peru daleko odbiegały od piękna, optymizmu i porządku. Peru tamtych czasów to kraj ścierających się poglądów politycznych, konfliktów interesów różnych grup, a przede wszystkim czas wielkiego pesymizmu. Brak tu jednak typowych dla wielkich powieści rozterek głównych bohaterów. Każdy z nich podąża własną drogą i tak naprawdę żaden z nich nie jest bohaterem dynamicznym. Llosa nie stworzył przy tym dominującej postaci pierwszoplanowej. Wydaje się, że jest nią Zavalita Santiago, który prowadzi rozmowę z Ambrosio, będącym niegdyś szoferem dwóch znaczących polityków. Jednak w długiej, bo prawie 700-stronicowej rozmowie pojawia się cała masa wątków pobocznych. Llosa celowo miesza chronologię tych wątków, a opowieść pisze nierzadko językiem myślowym, byleby uchwycić dynamikę myśli i lepiej przelać odczucia bohaterów na papier. To sprawia, że powieść jest wyjątkowo trudna w odbiorze. Jednakże mimo to warto ją polecić. Powieść ta bowiem jest czymś zupełnie nietypowym we współczesnej literaturze. Jest to bardzo oryginalne spojrzenie na bohaterów. Każdy z nich nie ma łatwego życia, albo z powodów niezależnych od siebie, tak jak Amalia, albo na własne życzenie, tak jak Cayo Bermudez. Wszyscy bohaterowie, w mniejszym lub większym stopniu, są w pewnym stopniu powiązani z władzą Peru. I dzięki temu można zauważyć tę nić powiązań między metodami sprawowania władzy w dyktaturze a szarzyzną w zwykłym życiu przeciętnych ludzi. Najciekawsze jest zaś to, że przez cały czas Santiago zadaje sobie pytanie, tu cytat z książki: ,,Kiedy ty się tak skur...eś, Zavalita, i kiedy skur...ił się ten kraj"?
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Peru w czasach dyktatury
(2008-10-20)
Barbara
Grzybowska
Więcej o recenzencie
Literatura Mario Vargasa Llosy jest bardzo zróżnicowana. Książkę zatytułowaną „Rozmowa w Katedrze” zaliczyłabym do powieści polityczno - obyczajowej, bowiem wprawdzie opisuje ona rządy realnej dyktatury, ale jednocześnie życie społeczeństwa Peru, zarówno murzyńskich i metyskich biedaków jak i kreolskiej elity. Powieść czyta się ciężko, wymaga ona uwagi i koncentracji. Autor stosuje bowiem czasową wielowątkowość. Bohater powieści, dziennikarz Santiago, cofa się w swych wspomnieniach do dziesięciu lat, a pisarz jeszcze dalej. Powieści, które jednocześnie dzieją się w różnych czasach powodują, że czytelnik bardzo łatwo może się w tych zawiłościach pogubić, ale tylko na początku. Po poznaniu konwencji literackiej pisarza dalej już wszystko staje się lżejsze, a jednocześnie tak interesujące, że trudno oderwać się od lektury. Momentami powieść sprawia wrażenie rozrzuconych puzzli, które dopiero pod koniec są logicznie, przejrzyście ułożone. Santiago Zavalita pracuje w redakcji stołecznej gazety. Przez przypadek spotyka Ambrosia, kiedyś kierowcę swego ojca. Obu ogarnia radość, wszak tyle lat się nie widzieli, z trudnością rozpoznali. Chcą pogadać. Idą do Katedry. Taką szumną nazwę nosi brudna, obrzydliwa knajpa. Ale kondycja lokalu jest dla obu nieważna. Dla Santiaga ważne są pytania, które chce zadać, bo wie, że Ambrosio zna na nie odpowiedź. Chodzi mu o ojca, bo wydaje mu się w życiu don Fermina zawsze kryła się jakaś tajemnica. Ale spłoszony Ambrosio unika odpowiedzi. I tak przy mocnej wódce, w oparach alkoholu, toczą się wspomnienia. Lecz na poznanie niektórych prawd przyjdzie trochę poczekać. Pozna je czytelnik w miarę czytania, pozna Santiago w najmniej spodziewanym momencie. Ta książka mistrza prozy jakim jest Llosa wciąga czytelnika bez reszty, tak dalece, że po jej przeczytaniu sięgnie po nią jeszcze nie raz.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Życie na 700 stronach? Peruwiańczyk potrafi
(2008-08-19)
WALDEK
BALCER
Więcej o recenzencie
Vargas Llosa po raz kolejny zasłużył na najwyższe noty. "Rozmowa w " jest powieścią o życiu, a jaka przepaść ją dzieli od tzw. "życiowych" seriali. Za każdym razem, gdy czytam książkę któregoś z Latynosów, dochodzę do wniosku, iż Ameryka Południowa byłaby dla mnie równie dziwna jak Księżyc czy Mars. Niniejsza powieść nie stanowi wyjątku, ale... No właśnie. Okazuje się, iż zachowania ludzkie są jednakie niezależnie od szerokości geograficznej. Miłość, przyjaźń, rozterki, kłótnie rodzinne, młodzieńczy bunt, impulsywne zachowania, wszystko odbywa się tak samo. Dość ważny element stanowi polityka - oto, co mówi Santiago o swoim ojcu: "Biedaczysko, on nie miał żadnych poglądów politycznych. On znał tylko interes polityczny". Czyż 40 lat później i tysiące kilometrów od Limy nie obserwujemy czegoś podobnego? Losy głównego bohatera - odważę się tak nazwać Santiago - niepokojąco przypominają moje w sensie przyczynowym. On sam mówi, iż w jego życiu wszystko się po prostu dzieje: o nic nie zabiegał, niewiele planował, jakoś wychodziło, jakoś się turlało.
Dla początkującego "Vargasowicza" szokiem może być pierwsza część, w której polifonia sięga szczytu: są momenty, gdy opowiadane są cztery historie jednocześnie! Myślę, iż ten zabieg miał zdynamizować powieść, pokazać równoczesność zdarzeń, bądź wskazać dobitnie, że niekiedy mało znaczące zdarzenia odkształcają rzeczywistość w innym miejscu i w innym czasie. Może być ciężko, ale jak wpadniemy w odpowiedni rytm, radość z czytania jest ogromna. Niezwykła jest także huśtawka peruwiańskiej konstrukcji. W pierwszym rozdziale Santiago pyta: "To mój ojciec cię do tego zmusił, prawda?". Nie wiemy, o co chodzi, zapominamy, a po 400 stronach okazuje się, o co pytał Santiago, znowu pojawiają się wypieki na twarzy, rozwiązanie podane bez emocji, co wzbudza jeszcze większe emocje. Paradoks? Nie, mistrz Llosa.
Krótko o treści. Santiago jedzie do rakarni, ponieważ jego psa wyrwano bezpodstawnie z rąk żony, a tam spotyka Ambrosia, czarnoskórego, który dawno temu był kierowcą u ojca Santiago. Razem idą do tytułowego lokalu, upijają się i z małych kawałeczków układają historyczną, fascynującą mozaikę. Beznamiętnym tonem rozprawiają o przeszłości: śmierć, ból, cierpienie są tylko słowami. Do głowy przychodzi smutna konstatacja: wszystko z czasem traci intensywne barwy. Robimy coś z wypiekami na twarzy, z pełnym zaangażowaniem, tymczasem z perspektywy czasu owe wydarzenia staja się błahostkami nawet dla nas samych. A więc czym są dla ludzkości?
(14 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji