Jarosław Marek Rymkiewicz jest krytykiem i historykiem literatury, laureatem wielu nagród literackich, m.in. nagrody literackiej Nike w 2003 roku. "Jest to śliczna książka o nieco mylącym tytule, jako że można się po nim spodziewać jeszcze jednej wymiany diagnoz politycznych. Naprawdę opisuje ona wakacje nad jeziorm Wigry i ma za tło, a może za główny temat, przyrodę suwalszczyzny, tudzież jej przeszłość". Czesław Miłosz
O pocieszeniu, jakie daje rozmowa z bliźnim
(2008-10-18)
Jan
Franczak
Więcej o recenzencie
Nie przypadkowo nawiązałem w tytule do klasyki filozofii. Książeczka Rymkiewicza bowiem nie tylko ma "nieco mylący tytuł" i jest "śliczna" - jak określił ją cytowany na okładce Miłosz - ale i też wbrew pozorom dość wyrafinowana. Wystarczy choćby przeczytać fragment rozmowy pana Mareczka z panią Sylwią o kołach historii. Toż to znakomity pastisz platońskich dialogów! Pan Mareczek niczym Sokrates zgrywa wiejskiego przygłupa, prostaczka po to, by zadać parę niebagatelnych, choć wydawałoby się naiwnych pytań, których celem jest wspólne poszukiwanie prawdy. A ponoć od zdziwienia zaczyna się wszelkie filozofowanie. Nie chciałbym tym stwierdzeniem odstraszyć tych czytelników, którym słowo "filozofia" kojarzy się z ciężkim językiem, opasłymi, pokrytymi kurzem tomiskami. "Rozmowy polskie latem 1983" są pełne humoru i tego typu ironii, która nie ma w sobie nic ze zjadliwego jadu, a sporo ze zdrowego dystansu do samego siebie i całą masę życzliwości wobec bliźnich. Choć więc pisane w ponurych latach osiemdziesiątych, "Rozmowy..." nie są wcale ponure. Wprost przeciwnie, czytane po latach, są wciąż aktualne, rozświetlone jakimś wewnętrznym światłem (a może światłem lata po prostu), pełne zachwytu nad otaczającym i podarowanym nam światem. Rymkiewicz żartuje z samego siebie, żarty sobie stroi z zagadnień literackich (jak opisać pieroga tak, by przyszły czytelnik mógł go zobaczyć, wyobrazić sobie i uzmysłowić w pełnej krasie - co też swoją drogą jest ukłonem w stronę Miłosza), żart swój wymierza w samego czytelnika wreszcie. Co nie znaczy, że nie ma tu problematyki poważnej, że nie jest czasem i strasznie, i ponuro, i bardzo, ale to bardzo serio. Można poza tym śmiało stwierdzić, że powieść ta to znakomite wprowadzenie do tematyki twórczości Rymkiewicza w ogóle, bo jak w soczewce skupia jej najważniejsze wątki i motywy. Godna również polecenia jest tym wszystkim, którzy chcieliby się dowiedzieć, co stało się z Jadźwingami, dlaczego Mickiewicz wielkim poetą jest oraz co stanowi najlepsze pocieszenie dla człowieka.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji