PATRONAT MERLINA

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Rozmyślania przy makijażu, życie codzienne Nowego Jorku

Rozmyślania przy makijażu. Życie codzienne Nowego Jorku

Maria Kornatowska  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 311

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Rozmyślania przy makijażu. Życie codzienne Nowego Jorku

      Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)

    Autor:
    Maria Kornatowska
    Wydawnictwo:
    Instytut Wydawniczy Latarnik , Marzec 2007
    ISBN:
    978-83-60000-18-2
    Liczba stron:
    311
    Wymiary:
    135 x 205 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Maria Kornatowska
    Kategorie:
    Patronat Merlina
    podróże > przewodniki
    poradniki
    Książka Marii Kornatowskiej sprawia, że po jej lekturze czytelnik w niezauważalny dla siebie sposób staje się. nowojorczykiem: zaczyna orientować się w topografii miasta, wyczuwać jego tajemnice, bezbłędnie trafiać do najciekawszych miejsc i nieomal rozpoznawać ludzi na ulicach. To magiczny przewodnik dla tych, którzy nie mają kompleksów i czują się obywatelami świata!

    Każdy, kto planuje podróż do Wielkiego Jabłka powinien potraktować tę książkę jako lekturę obowiązkową.

    Zawsze irytowali mnie Polacy, którzy zaraz po przyjeździe oznajmiali, że Manhattan jest "przereklamowany", a w ogóle brudny i brzydki. Mironowi Białoszewskiemu Nowy Jork się podobał, zauważył jednak krzywe chodniki (!), śmieci i pety na chodniku. Takie uwagi mógłbym przyjąć od Szwajcara, Szweda, ewentualnie Niemca, lecz ci akurat na ogół wszystkim się zachwycają i naprawdę chcą się dowiedzieć, co to znaczy Big Apple. Wystarczy zajrzeć do Kornatowskiej. Wyjaśnia ona także wiele innych nowojorskich tajemnic, chociażby pochodzenie mistycznej nazwy Gotham, znanej czytelnikom komiksu i widzom filmowej wersji o Batmanie. Kornatowska, jak mało kto, świetnie wyczuwa neurotyczny puls Nowego Jorku, to ustawiczne przemieszczanie się środka uwagi. Prowadzi czytelnika do nowych "modnych" dzielnic. Kiedyś było to Soho, potem NoHo, w chwilę później Tribeca, dzisiaj jest nią jeszcze Dumbo w Brooklynie, choć kto wie, czy w dniu publikacji tej książki nie okaże się, że akcja właśnie przeniosła się pod inny most, na drugi koniec miasta.
    Autorka, na co dzień profesor łódzkiej Szkoły Filmowej, doskonale wykorzystuje swoją wiedzę w rozdziale poświęconym filmom kręconym w Nowym Jorku. Przypomina, że już od początków kina Muszkieterowie z Pig Alley (1912), przez Śniadanie u Tiffany'ego, Nocnego kowboja, aż do filmów Woody'ego Allena, Manhattan był ulubionym tłem filmowym. Ten trend trwa zresztą do dzisiaj. Prawie codziennie gdzieś w mieście blokują ruch ekipy filmowe. Dla przechodniów, szczególnie turystów, to atrakcja, dla posiadaczy samochodów utrapienie, bo ciężarówki ze sprzętem, ruchome garderoby i przewoźne kuchnie zajmują kilka ulic sąsiadujących z planem. Miasto zarabia, a mieszkańcy nie mają gdzie parkować. Andrzej Dudziński
    Książka objęta patronatem Merlin.pl
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Rozmyślania przy makijażu. Życie codzienne Nowego Jorku
    Autor:
    Maria Kornatowska

    Zanurz się w codzienności nowojorskiego tygla (2008-03-23)

    Błażej Bierczyński  Więcej o recenzencie

    "Nighthawks" - nie bez powodu ten prawdopodobnie najsłynniejszy obraz Edwarda Hoppera znalazł się na okładce. "Rozmyślania przy makijażu" mogły być także rozmyślaniami w knajpie takiej, jak na dziele malarza. Mogły być rejestrowanymi codziennie sytuacjami, twarzami, miejscami, które w chwili wyciszenia zamieniły się w słowa na kartce. Zjawiskami, które czytelniczka "New York Times'a" i "New Yorker'a" wychwyciła kątem oka poprawiając szminkę lub cień na powiekach i którym postanowiła się przyjrzeć z bliska. Maria Kornatowska pokazuje nam Nowy Jork od strony codzienności, skupia się na jego intymności, do której jest się dopuszczonym dopiero po pewnym czasie. Podobnie jak Hopper portretujący to miasto z zupełnie innej perspektywy niż zwykło być ono przedstawiane, autorka książki pragnie namalować słowem codzienność "zwykłych zjadaczy hamburgerów", którzy współtworzą atmosferę Nowego Jorku. Obok historycznych faktów znajdziemy tu dużo z obyczajowości, mentalności i stanu ducha nowojorczyków. To nietypowy przewodnik, który prowadzi nas ulicami, deptakami, parkowymi alejkami, otwiera drzwi do sklepów, galerii, muzeów, mieszkań i umysłów mieszkańców "Wielkiego Jabłka". Przeczytamy tu o znanych postaciach i o zwykłych ludziach, którzy w jakiś sposób stali się bohaterami i symbolami nowojorskości. Autorka snuje swoją opowieść jak gawędziarz, którego pamięć ciągle nasuwa kolejne anegdoty i dygresje. Pisze ciekawie, choć niekiedy chaotycznie. I tak też należy czytać "Rozmyślania..." - wybiórczo, bez żadnego porządku. Skończywszy jeden podrozdział, najlepiej jest przerzucić kilka stron, wybrać przypadkowy, na który akurat padnie, jak byśmy szli na spontaniczny spacer. Kornatowska ujawnia również swoje "zboczenie zawodowe", absolutną słabość i pasję - filmy. Odniesień do poświęconych Nowemu Jorkowi obrazów jest bardzo dużo (cieszy fakt, że mówi też o filmach mało znanych). Nie zapomina także o literaturze, muzyce czy teatrze. Czego mi zabrakło, to zdjęcia, zwłaszcza tych miejsc, które większość przewodników traktuje powierzchownie albo tych, które nie ukazują się w albumach poświęconych temu miastu. Tych detali, które trudno wychwycić w "natłoku nowojorskości..., fotografii codzienności. Wartym zamieszczenia dodatkiem mogłaby być również mapa, na której czytelnik zaznaczałby sobie co smaczniejsze kąski. Może jednak brak fotografii i mapy to świadomy i zamierzony zabieg - niech czytelnik wyobrazi sobie kawałki Wielkiego Jabłka nim go rzeczywiście skosztuje. Nie brak tu humoru, lekkości, ale czasem chciałoby się poznać nieco więcej z osobistego zdania autorki, by w obserwacjach i analizach było więcej jej "rozmyślań przy makijażu", a mniej ogólnego, nieco bezosobowego komentarza. Nie zmienia to jednak faktu, że z tą książką nowojorski tygiel staje się bliższy, ale jednocześnie nie traci nic ze swojej tajemniczości i atrakcyjności. Ba! Książka zwiększa tylko apetyt na własne odkrywanie tej legendarnej metropolii.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!