Ruchy
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 264
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (1)
Kwiecień 2008 - Mała kolejowa mieścina na rubieżach czasoprzestrzeni, zaludniona przez drugorzędnych aktorów, żałosnych skandalistów i spocone boginie nocy. Bieg rzeczy dawno utracił tu swój linearny charakter - jedna przyczyna wywołuje wiele skutków i jeden skutek ma niezliczoną ilość przyczyn. Sytuacje,...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
-
-
-
Bieguni
- Olga Tokarczuk
-
cena:
36,99
zł
-
-
-
-
-
Margot
- Michał Witkowski
-
cena:
30,49
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ruchy
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Sławomir Shuty
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Kwiecień 2008
- Seria:
-
Archipelagi
- ISBN:
- 978-83-7414-404-9
- Liczba stron:
- 264
- Wymiary:
- 123 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Sławomir Shuty
Mała kolejowa mieścina na rubieżach czasoprzestrzeni, zaludniona przez drugorzędnych aktorów, żałosnych skandalistów i spocone boginie nocy. Bieg rzeczy dawno utracił tu swój linearny charakter - jedna przyczyna wywołuje wiele skutków i jeden skutek ma niezliczoną ilość przyczyn. Sytuacje, motywy, układy taneczne - wszystko zaczyna się niebezpiecznie dublować, tak jakby w ogarniętym rozkładem świecie istniała tylko jedna aktywność - mimetyzm kopulacyjny. Na marginesie pozornie przypadkowych wydarzeń rozgrywa się dziwny ceremoniał. To Ruchy upominają się o swoją dolę. Nad zanurzonym w kipieli beztroskiego tarła miasteczkiem zbierają się czarne chmury, zimne nóżki przestają być zimne tylko z nazwy, a na dodatek ktoś odkręca kurek z szajbą... Taką niespójną, zmierzającą do rozpadu rzeczywistość stara się pochwycić Sławomir Shuty. Historie jego bohaterów balansują na granicy tragizmu i komizmu, by ostatecznie pogrążyć się w oparach absurdu. Siłę oddziaływania Shutego wzmacnia mozaika najróżniejszych odmian mowy potocznej oraz mniej lub bardziej zakamuflowane stylizacje i nawiązania.
Wśród przyjemnych okoliczności natury, będący w stanie daleko posuniętej desperacji i ogólnego zamroczenia Krzysiu, zwany też przez złośliwców Ciężkim, z uwagi na pewną ociężałość w ruchach, jechał na rowerze, który pożyczył był, wychodząc z lokalu, od anonimowego nieznajomego, i strasznie się na ten rower denerwował, okrutnie krzywdował, potwornie pomstował, a w słowach nie przebierał. Ty taki, ty owaki, krzyczał, ty jeszcze inny! Zwracając się do niego, stosował określenia, jakich używa się podczas opisywania męskich narządów rozrodczych, kiedy chce się je scharakteryzować w sposób dosadny i niemiły dla ucha każdej porządnej dziewczyny. Dawał tym samym niewdzięcznej, podłej maszynie, co jej się psiej krwi należało, bo taka ci była jakaś niesforna, taka krnąbrna, ej, no normalnie wziąłbyś taką i coś byś jej zrobił, ech...! (fragment)dymisję, ustępując miejsca Churchillowi, który zaslynął jako nowy premier i przywódca wojenny. Lynne Olson zwróciła uwagę na tę wspaniałą, lecz zapomnianą historię i opowiedziała ją z wielką werwą. To fascynująca książka historyczna, równie podniecająca, jak powieści.
- Ruchy
- Autor:
-
Sławomir Shuty
Książka delirycznie ruchoma
(2008-04-16)
Jarosław
Czechowicz
Więcej o recenzencie
To książka pełna ruchu. Tłoczą się nie tylko opętani przez szalony wir współczesnych bachanaliów mieszkańcy pewnego miasteczka i bywalcy pewnego klubu. Ocierają się o siebie także słowa, misterne konstrukcje zdaniowe, tworzą się nowe semantyczne byty i nowe znaczenia, od których nie można już uciec. Shuty stworzył powieść, w której lepkie ręce samców obmacują uległe samice i powieść, w której gwałt zadają sobie także słowa, brzęcząc w pozornej kakofonii czyniącej z ich zależności lingwistyczny danse macabre. Krakowski autor napisał powieść odważną, ale i powieść śmiało wychodzącą naprzeciw pustce wartości i nihilizmowi świata, w którym nie sposób już niczego opisać słowami, do jakich się przyzwyczailiśmy. Jeśli natomiast przyzwyczaimy się do nieustannych opisów mniej lub bardziej subtelnych aktów miłosnych i zrozumiemy, że z tej brudnej miłości brzydkich ludzi powstaje nowa słowotwórcza genealogia, szybko zorientujemy się, że "Ruchy" to nie tylko książka demaskatorska i prześmiewcza, ale przede wszystkim swoista biblia - kod, w której poznamy nowego demiurga i jego możliwości.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji