Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Back To Black [Polska cena]
- Amy Winehouse
- cena: 34,99 zł
-
- Oratorium dla świata - Habitat cz. 1
- Piotr Rubik
- cena: 35,49 zł
Nasza cena: 37,99 zł
Cena rynkowa: 40,49 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
14 dni roboczych

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
2006 - Nowy album Robbie Williamsa, tym razem przygotowany we współpracy z zespołem Pet Shop Boys, królem ambientu Williamem Orbitem, duetem Soul Mekanik, ikoną disco-house′u Joey′m Negro oraz nowojorskim DJ′em i legendarnym producentem Markiem Ronsonem. Znajdziemy tutaj szesnaście utworów, którymi...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 8 recenzji (Dodaj własną)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Rok 2006 przyniósł nieoczekiwanie kolejny krążek Williamsa, na którym aż roi się od dancefloorowych beatów oraz od electro-laptopowej elektroniki. Jeśli weźmiemy pod uwagę skłonność Robbiego do muzycznych dziwactw, ten album nas nie zadziwi, lecz obudzi swego rodzaju wątpliwości nad kondycją artystyczną Anglika. Nie otrzymaliśmy tutaj bowiem hitów na miarę "Strong", "Angels" a także "Kids" czy też "Feel". Gdyby ten krążek ukazał się przed totalnie beznadziejnym albumem "Intensive Care" z pewnością moglibyśmy o czymś mówić. Bo Robbie zamiast iść wraz z muzycznymi modami, zaczął dreptać w miejscu, zjadając swój własny koniec twórczego ogona. "Rudebox" to kilka świeżych pomysłów, typowa melodyczność dawnych piosenek wykonawcy, lecz z drugiej strony kompletny brak konceptualnych proporcji. Tonący brzytwy się chwyta?
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bartek
Winczewski
Przekrój
Więcej o recenzencie
Miał być sensacyjny zwrot ku klubowym parkietom na miarę ostatnich produkcji Madonny. Są zawiedzione oczekiwania, pod warunkiem że uwierzyliśmy w doniesienia o rzekomej tanecznej metamorfozie brytyjskiego gwiazdora. Bo choć miejscami nowy album Williamsa rzeczywiście skrojony jest z elementów właściwych estetyce elektronicznych nowych brzmień, na sklepowej półce i tak wyląduje obok jego poprzednich stricte popowych dokonań. Pod płaszczykiem hołdu dla ulubionych brzmień swojej młodości 32-letni wokalista prezentuje tutaj odważny i zaskakujący przegląd gatunków, o sympatię dla których nigdy byśmy go nie podejrzewali. Czyli: elektro-pop i hip-hop lat 80., indie-dance w duchu Happy Mondays z początku lat 90., nawet pionierski wyspiarski house. Mogłoby się więc wydawać, że tak wytrawny estradowy kameleon jak on i z tego zadania wyjdzie obronną ręką. Niestety. Rzecz wywołuje wypieki u słuchaczy, ale tylko na papierze. W rzeczywistości okazuje się mało zabawną fanaberią idola znudzonego własną popularnością i muzycznym rynkiem. Nieznośnie robi się, gdy Williams nieudolnie próbuje naśladować manierę Shauna Rydera (Happy Mondays) czy Mike'a Skinnera (The Streets). A wysiłki uznanych elektronicznych producentów zatrudnionych, by uwiarygodnić ten projekt - między innymi Pet Shop Boys, amerykańskiego didżeja Marka Ronsona, wreszcie niegdysiejszego uzdrowiciela kariery Madonny Williama Orbita - na niewiele się zdają. Ubiegłoroczna płyta Robbiego "Intensive Care" zgodnie z prognozami zaliczyła klapę, bo zabrakło na niej przebojów godnych króla brytyjskiego popu ostatniego dziesięciolecia. Na "Rudebox" z hitami jest już lepiej. Problem w tym, że te najbardziej przebojowe piosenki to covery z repertuaru innych: The Human League, Manu Chao (przeróbka pamiętnego "King of Bongo") czy mniej znanych My Robot Friend i Lewisa Taylora (znakomite "Lovelight" - George Michael umiera pewnie z zazdrości, gdy to słyszy). Na ich tle premierowe numery Williamsa brzmią jak odrzuty z dawnych sesji. Z karierą śpiewającego multimilionera nie dzieje się ostatnio najlepiej. Płyty sprzedają się coraz gorzej, on sam przebąkuje o emeryturze. Źle by się stało, gdyby obojętność, z jaką ten wybryk niechybnie spotka się ze strony fanów, przyspieszyła decyzję o abdykacji. Upadający Robbie mimo wszystko zasługuje na wyższego konia.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
daniel konieczny Więcej o recenzencie
Robbie??? Jest artysta, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Jedni go kochają, inni nienawidzą! Jedno jest pewne nie nagrywa płyt dla wszystkich. "Rudebox" jest krążkiem z bardzo konkretną wizją i celem. Słuchanie przypomina podróżowanie po nieznanym kraju, bez mapy, za każdym rogiem czeka niespodzianka (pachnąca sceną country-2. "Viva Life On Mars") chwilami zapierająca dech w piersi (jak w przypadku 7. "Good Doctor"), a chwilami podróż szokuje lub zastanawia (10. "Louise"), a na pewno zwalnia i przyspiesza – zrozumiesz to gdy przesłuchasz – "Louise". Pewnie wiele można jemu i tej płycie zarzucić, ale ustalmy fakty bezdyskusyjne. Po pierwsze - Robibie na tym krążku udowadnia, że jest artystą z najwyższej półki! Po drugie płyta może się podobać lub nie, ale fakt, że to arcydzieło mogą zakwestionować tylko wyjątkowi ignoranci. Jeśli nie jesteś fanem, przesłuchaj na moją odpowiedzialność, Nie będziesz żałował. Chyba że nie lubisz wystawiać nosa poza własne zainteresowania.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Artur Buszek Więcej o recenzencie
Robbie to Robbie, jak zwykle musi znów czymś zaskoczyć, nawet najwierniejszych fanów. Moim zdaniem płyta jest rewelacyjna i niejedną osobę jest w stanie przekonać, że tak właśnie jest. Polecam utwór "Loovelight", jest świetny.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
marcin karwowski Więcej o recenzencie
Williams tym albumem wykracza poza granice, które wcześniej sam stworzył na poprzednich płytach. Krążek niekomercyjny, dla bardziej wymagającego słuchacza. Nie znajdziecie tutaj popowej papki, jak to niegdyś bywało. Pełno tu eksperymentów. Niektóre udane, niektóre nie. Najważniejsze, że Williams próbuje się rozwijać i serwuje coś nowego. Album, mimo miażdżącej krytyki, zadebiutował na pierwszym miejscu w Anglii.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
beny Więcej o recenzencie
Każda płyta Robiego jest inna i każda ma swój niepowtarzalny klimat! Choć "Rudebex" nie przypomina w niczym "Escapology" to jednak ma w sobie to coś - nowe (stare) pomysły, nowe brzmienie i po głębszej, wnikliwej analizie może przypaść do gustu! Dla mnie OK!!!
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Eligiusz Burecki Więcej o recenzencie
Płyta powstała we współpracy z idolami Robbiego. Na płycie są zarówno nowe utwory jak i covery ulubionych utworów muzyka. Słucha się wspaniale i polecam wszystkim.
(6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marcin Rychlik Więcej o recenzencie
Żenujące, ciekawe, czy płyta po niecałym roku jest pilną potrzebą (wątpliwej) ekspresji artystycznej, czy może raczej pilną potrzebą utrzymania stałego dopływu funtów. Po prostu katastrofa, niech nikt mi nie mówi... dlaczego Kate Bush wydaje płyty co dekadę, Bjork co trzy lata, a taka konfekcja dla mas, co rok.
(5 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























