Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Demon i panna Prym
- Paulo Coelho
- cena: 29,49 zł
Nasza cena: 28,49 zł
Cena rynkowa: 29,9 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
3-5 dni roboczych

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Luty 2009 - Ślub Rosjanina z Polką u progu XXI wieku może być w naszym kraju niemałym wyzwaniem. Dwóch Rosjan rozwodników mieszkających w Warszawie zakochuje się ze wzajemnością w dwóch polskich pannach. Cóż z tego, skoro jednego z bohaterów nie lubi polski Kościół katolicki - bo w końcu nie dość, że...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
magg22 Więcej o recenzencie
Robiłam do tej książki dwa podejścia. Pierwsze okazało się nie udane, po przeczytaniu pierwszych stron jakoś mnie nie zaciekawiła. Drugie podejście okazało się celne. Książka napisana z dużą dawką dobrego humoru, ukazuje nam, Polakom, nasze "wady" w sposób łagodny i z przymrużeniem oka, ale jednocześnie bardzo realnie. Czytając "Ruski miesiąc" widziałam sytuacje z naszego życia codziennego, np. załatwianie sprawy w urzędzie, ze strony innej osoby! Ileż razy to zdarzają się nam takie sytuacje, że odsyłają nas 10 razy z kwitkiem? Często. Dmitrij Strelnikoff pokazał również jak stereotypy wpływają na nasze życie i jak upiorna demokracja może nam przeszkodzić w szczęściu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Reniferia Więcej o recenzencie
Podsłuchiwałam książkę w radiowej Trojce, a że nie mogłam nigdy w całości posłuchać ani jednego odcinka, kupiłam książkę. I to był dobry zakup. Oglądamy siebie oczami mądrego, inteligentnego autora. Co widzimy? Hmm? Trochę brutalna prawdę o naszym bałaganiarstwie, megalomani zakłamaniu, dulszczyźnie ale podana w smutno - śmiesznym inteligentnym uśmiechu. Jak cenie te książkę, niech będzie przykład, iż odmówiłam pożyczenia owej komuś do poczytania.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marek Głodowski Więcej o recenzencie
Autora bardzo ceniłem jako korespondenta radiowej Trójki. Dowcipny, z dystansem do rzeczywistości, fajny. Taki był. Jego książka o ślubnych perypetiach, bezdusznych urzędnikach i księżach-biurokratach, o Polakach sikających do koszy na śmieci i grilujących dziki(?) jest żałośnie nijaka. Czytając miałem wrażenie, że to archanioł Gabriel lub rusałka-admirał (bohater to motylarz przyszpilający owady do szarej tektury) stąpił na polską ziemię. Wszystko go dziwi i zaskakuje: a to polska rusofobia, a to antysemityzm, a to brak obycia i wyrobienia politycznego czy bezmyślność „nadludzi” znad Wisły. I pomyśleć, że napisał to potomek narodu, który wydał Gogola z jego „Martwymi duszami” czy „Rewizorem”, który już wtedy opisywał biurokrację panoszącą się w Rosji jak mól w starej szafie z kożuchami. W książce pojawia się wątek dziadka bohatera, który to dziadek być może, był pierwowzorem dla awangardy niosącej „nową kulturę” do Polski a cudownie wręcz ujętej w „Zapiskach oficera Armii Czerwonej” S.Piaseckiego. Co ciekawe, autor nie widzi nic zdrożnego w wyborze KGBisty na prezydenta, tysiącach „bezprizornych” i rosyjskiej średniej życia dla mężczyzn (ok.50). Nie dziwi go też kultura „nowych ruskich” w śródziemnomorskich kurortach, gdzie pobyt all inclusive to po rosyjsku znaczy „chlamy od rana”. Pan Strielnikoff nie może zrozumieć co to jest różność narodowa i nie potrafi się przebić ponad stan umysłu gdzie każdy może myśleć inaczej a pogląd dla jednych będący objawieniem dla innych jest katastrofą. Na okładce L.Stomma napisał o nagrodzie dla autora (365 Nobli na 365 dni). Daleko mi do perwersji umysłowej pana Stommy ale moim skromnym zdaniem książka nie jest warta nawet puszki radzieckiej tuszonki.
(5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Aneta Sandecka Więcej o recenzencie
Smutno-śmieszno-gorzka książka o stereotypach dotyczących stosunków z jednym z naszych najbliższych sąsiadów. Jakże trudnych stosunków! Jednak tym razem mamy do czynienia z sytuacją jak najbardziej współczesną oraz jak najbardziej szczęśliwą, wesołą a mianowicie ze ślubem. Czy łatwo jest w Polsce wziąć ślub kościelny? Z innowiercą? Z rozwodnikiem na domiar złego? Ile jest w tym biurokracji, a może morze tolerancji oraz otwartości w naszym kraju ułatwi młodej parze przygotowania? Jedno jest pewne - nad tym wszystkim unosi się swoisty klimat kafkowsko-czechowsko-gogolewski.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























