Rusofoby w odwrocie
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 280
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Luty 2009 - "Patrzę na to, co się dzieje - i tylko głową kiwam. Jasne było, że jak d...kracja, to musi być coraz głupiej, ale czasem trudno mi za tym postępem nadążyć. Jestem człowiekiem, który chodził do szkoły w czasach normalnych - w tym sensie, że nie było jeszcze telewizji. W związku z tym myślę...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Rusofoby w odwrocie
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Janusz Korwin-Mikke
- Wydawnictwo:
-
Red Horse
, Luty 2009
- ISBN:
- 978-83-60504-69-7
- Liczba stron:
- 280
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Janusz Korwin-Mikke
"Patrzę na to, co się dzieje - i tylko głową kiwam. Jasne było, że jak d...kracja, to musi być coraz głupiej, ale czasem trudno mi za tym postępem nadążyć. Jestem człowiekiem, który chodził do szkoły w czasach normalnych - w tym sensie, że nie było jeszcze telewizji. W związku z tym myślę logicznie - i zawsze zdumiewa mnie, że Ludzie Epoki Telewizji nie widzą świata takiego, jaki jest, tylko taki, jaki im pokazano na szklanym ekranie."
- Rusofoby w odwrocie
- Autor:
-
Janusz Korwin-Mikke
Polityka realna na wschodzie
(2009-08-20)
SteFan
Więcej o recenzencie
"Rusofoby w odwrocie" są świetnym lekiem na ten fałsz który prezentują nam największe media. Pan Korwin-Mikke przedstawia wydarzenia takie jakimi są, a nie takie jaki mają je widzieć ludzie zindoktrynowani przez telewizję. Tematem jest tutaj szeroko pojęta polityka (a raczej anty-polityka w wykonaniu kolejnych rządów) wschodnia państwa polskiego. Autor wyjaśnia czemu w interesie Polski jest popieranie A. Łukaszenki, dlaczego nie powinno się uznawać tzw. prawa narodów do samostanowienia, czemu niepodległość wcale nie jest najwyższym dobrem, oraz czym była naprawdę "pomarańczowa rewolucja". Bardzo obszernie porusza też temat zbrojnej interwencji Gruzji w Osetii Południowej. Oprócz tego p. Korwin-Mikke przedstawia jak powinni się uprawiać skuteczną politykę, tzn. politykę realną. Za wzór stawia tutaj Metternicha i Talleyranda. Podsumowując, ta książka mogła być znakomitą lekturą dla polityków, którzy może nauczyliby się działać zgodnie z polską racją stanu i przestali kierować się swoimi sympatiami, oraz antypatiami. Zaczęli uprawiać politykę realną.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jestem sobie politykiem...
(2009-03-13)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Książka znanego polityka, a raczej właściwie człowieka, który nie boi się mówić co myśli – Januszza Korwina-Mikke, to w rzeczywistości zapis jego bloga. Takie nastały czasy, że niepopularni w „realu” stają się szybko gwiazdami w sieci dzięki swoim ciętym ripostom i poglądom innym niż wszystkie – a może dzięki tym, których żadne z nas nie chce wykrzyczeć. Zwyczajnie, bez spoglądania w oczy, bez nakładania masek, w końcu dzięki sieci, owej osobliwej anonimowości, można zdobyć się na szczerość. Oczywiście jest to broń z dwoma lufami, bo cokolwiek powiesz, opieprzyć cię każdy może. I w tym blogowym zapisie nie jest inaczej.
Korwin-Mikke, jak mało kto, krytyki się nie boi. Jego dwuletni blog ma jednak dość wąską specjalizację. To rozmowy polityczne, dotyczące w szczególności polityki wschodniej RP. Wątpliwości, wrażenia, pomysły… Taką książkę jak ta, właściwie papierową cząstkę „sieci”, na pewno należy traktować z przymrużeniem oka. Jako swoisty przejaw nowej kultury. Z jednej strony to zapis szaleńca, z drugiej, kogoś, kto ma odwagę mówić. Krzyczeć o tym, o czym wielu z nas nie chce, lub się zwyczajnie boi… Bo po co odstawać od reszty? Lepiej wtopić się w tłum, tak jest dla wielu bezpieczniej.
Inteligencji politykowi UPR odmówić nie można. Intrygujących pomysłów także. Można czepiać się słownictwa, można… ale to w końcu blog. Coś dla tych uzależnionych, gdy ich od sieci odłączą, albo nastąpi koniec pamięci zbiorczej. Jeżeli zmusi kogoś do rozruszania komórek, to wystarczy! W końcu poglądy poglądami, a pogadać można zawsze. Czyta się niestety trudno.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji