Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Rzymska opowieść (seria Plus dla Koneserów)
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Bernardo Bertolucci
- Tytuł oryginału:
- Besieged
- Produkcja:
-
Włochy/Wielka Brytania
, 1998
- Czas trwania:
- 01:39:00
- Format:
- 4:3
- Strefa:
- 0
- Gatunek:
- Dramat
- Muzyka:
-
Alessio Vlad
- Występują:
-
Thandie Newton
,
John C. Ojwang
,
Claudio Santamaria
- Sprawdź inne tytuły:
-
Bernardo Bertolucci
- Dystrybucja:
-
Best Film CO
- Napisy:
- polskie
- Dodatki:
- dostęp do scen
Stary dom w centrum Rzymu, a w nim dwoje samotnych, szukających schronienia ludzi. On - Anglik, pianista, ukrywający się za swym fortepianem. Ona - młoda Afrykanka, uciekająca przed bolesnymi doświadczeniami z przeszłości, choć wciąż pełna energii i wiary w lepsze jutro. Żyją obok siebie, pozornie zajęci swoimi sprawami. W pewnym momencie wpadną jednak w sidła namiętności, zagmatwanej gry przyciągania i odpychania, sekretów i niedomówień.
- Rzymska opowieść (seria Plus dla Koneserów)
- Reżyseria:
-
Bernardo Bertolucci
Bertolucci bez formy
(2011-07-28)
Jakub
Haska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nie wiem co się stało z wielkimi reżyserami tego świata. Ostatnimi czasy wszyscy mnie zawodzą - Jarmusch, Malick, Coppola...wreszcie Bertolucci. Rzymska opowieść bez Rzymu. Rzymska opowieść bez klimatu, miejsc, ciekawej fabuły. Opowieść bez większych emocji. Wszystko jakby ukryte za grubą kotarą, niedopowiedziane, nieokreślone. Nudny film po prostu. Wyjątkowy jak na Bertolucciego, gdyż jego filmy zawsze oglądałem z wielkim zaciekawieniem, nieraz nawet z wielkimi emocjami. Natomiast w tym konkretnym przypadku usilnie walczyłem z ogarniającą mnie sennością i znużeniem. Wysoko sobie cenię tego reżysera, dlatego tak krytycznie i surowo oceniłem jego najnowszą "opowieść", która zdaje się być bełkotem idioty.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
dzieło sztuki filmowej
(2010-05-02)
GG100
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Film jest obrazem, zestawieniem scen, muzyki, kolorów i wielu innych środków wyrazu. Wydaje mi się, że "Rzymską opowieść" należy właśnie w ten sposób interpretować. Reżyser narysował taki obraz - jest w nim mało dialogów, przeważa muzyka towarzysząca różnym scenom oraz obrazy ludzi i miejsc. Nie jest to kino rozrywkowe. Wymaga od widza skupienia, choć sposób jego prezentacji też poniekąd do tego zmusza. Prowokuje do zastanawiania się nad prezentowanymi obrazami, interpretowania, budowania własnej narracji. Na swój sposób wciąga i dotyka głębokich uczuć jak miłość czy wolność. Nie podobało mi się ujęcie kilku scen i ich ciemna, niewyraźna sceneria, za mało też w nim było Rzymu - stąd 4. Skoro to właśnie stało się głównym sposobem przekazu i akcja osadzona zostało w takim a nie innym miejscu (patrz tytuł), to te elementy powinny być dopracowane do perfekcji.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tajemnica zabarwiona smutkiem...
(2009-01-26)
Paweł
Kandziora
Więcej o recenzencie
Recenzując tego typu dzieło, niezwykle trudno uchwycić w słowa przesłanie reżysera. Historia ukazana w filmie jest niezwykle prosta i wydawać by się mogło banalna, a jednak oglądając odczuwało się dokładnie odwrotne wrażenie. Niejednoznaczność obrazu zmusza nas do interpretacji praktycznie każdej sceny, dzięki czemu widz aktywnie uczestnicząc, ma okazję doznać jakoby empatii emocjonalnej i duchowej. Nie będę zdradzał zanadto treści filmu, bo przecież recenzja ma zachęcić lub zniechęcić do obejrzenia filmu. Cudowne przedstawienie dwojga ludzi o odmiennych kulturach, żyjących w innych światach potrafi się połączyć właśnie przez te różnice. Przez cały film towarzyszy nam niesamowita muzyka zarówno klasyczna jak i afrykańska. Film ten jest pełen tajemniczości, smutku i emocji. Ten film ma w sobie "coś" co długo po jego obejrzeniu każe wracać do niego myślami.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kolor , soczystość dźwięków i obrazów...
(2007-04-04)
syla
czubała
Więcej o recenzencie
Nie opiszę fabuły, nie ujawnię punktu kulminacyjnego, nie zdradzę istoty rzeczy. To film w obrazie czy może film obraz... Pulsujące kolory eksplodują w każdej scenie, każdym kadrze, każdej relacji jednej formy z drugą. Po wielu latach od obejrzenia pamiętam miekką materię firan, spiralę schodów i zieleń - oliwkową, pistacjową (czyżby szalik bohaterki?). Niezwykła wrażliwość obrazów pozwala na przeżywanie, a nie jedynie na oglądanie filmu. Światło, niczym w książce Barthesa "Światło obrazu", kształtuje całą przestrzeń, wyodrębnia przedstawienia, nadaje smak a odbiorcy daje poczucie łączenia się w jego duszy w jedno ciało wszystkich zmysłów - w formie synestezji. Rzymska opowieść smakuje... maluje się niczym obrazy Hoppera za sprawą smugi światła - wiecznej, rozproszonej smugi światła, która tworzy "spektakl doskonałych iluzji"i do-powietrza każdą ze scen.
(15 z 20 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Opowieść pisana muzyką
Katarzyna
Bereta
Film Bertolucciego to pełna prostoty, a zarazem duchowej głębi opowieść o samotności dwojga ludzi w centrum metropolii. Losy obojga splatają się przypadkowo w wielkiej, starej kamienicy. Wówczas zaczyna się przejmujący dialog temperamentów, kultur, dwóch z pozoru odmiennych, a jakże zarazem podobnych dusz.
Mężczyzna - Mr. Kinsky - zdawałoby się typowy chłodny Anglik o klasycznym wykształceniu. W odziedziczonej po ciotce kamienicy od lat ukrywa się za fortepianem, zamyka swoją samotność w niekończących się pięcioliniach, do których jedynym kluczem może stać się upragniona i wyczekiwana miłość.
Kobieta - Shandurai - energiczna, młoda Afrykanka, studentka medycyny, która w swoim zaangażowaniu w studia oraz w sprzątanie domu Kinsky'ego stara się ukryć ból po dramatycznych przeżyciach z przeszłości. Kluczem do jej serca zdaje się być odnalezienie uwięzionego w Afryce męża i sprowadzenie go do Rzymu.
Tak żyją obok siebie. Niby nieświadomi swojej obecności, ograniczający się do rytualnych pozdrowień. Z czasem ich odmienne temperamenty zaczynają prowadzić dialog. Płaszczyzną tej wymiany przeżyć, odczuć, wspomnień i marzeń staje się muzyka. Z jednej strony klasyczne dźwięki Mozarta, a z drugiej pełna namiętności, bólu i buntu muzyka Czarnego Lądu.
Stopniowo dwa równoległe tory emocji zaczynają splatać się niczym spirala. Shandurai zdobyła klucz do serca Kinsky'ego - stała się jego oczekiwaną od lat miłością, więc i on pragnie zdobyć klucz do jej serca, nawet za cenę niespełnienia własnej miłości. Odszukuje jej męża, wydobywa go z więzienia i sprowadza do Rzymu...
Przed kim Shandurai otworzy swoje serce? Rozwiązanie oczekuje na was zapisane w kadrach "Rzymskiej opowieści". Gorąco polecam poświęcenie jej 90 minut wypełnionych piękną muzyką, zmysłowymi obrazami i czystością uczucia, a być może i wasze serca zostaną otwarte przez kogoś, kto mieszka tuż obok, niezauważony...
(26 z 28 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji