Koszyk pusty
- polecamy
-
- Molekuły emocji okładka twarda
- cena: 25,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Listy miłosne okładka miękka
- cena: 28,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)
Irek Barszczewski Więcej o recenzencie
Ja dopiero dzięki "S@motności w sieci" mając lat 46 zrozumiałem, że nigdy nie zrozumiem kobiet. To, że tych pozornie kruchych istotek nie da się zrozumieć. I dlatego - gdyby nie niechęć do używania słów wulgarnych - napisałbym coś o tych wszystkich krytykantach... Może tak: Prof. Maria Szyszkowska, którą bardzo cenię w "Zamyśleniach" napisała: "Nie bój się tego co inni myślą o tobie, bój się tego co ty myślisz o sobie. I to moje przesłanie dla tych, którzy tak naprawdę boją się "S@motności w sieci" i twórczości Janusza prującej nasze amoralne, obłudne, polskie bagno jak poduszkowiec.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Beata Kania Więcej o recenzencie
Przeczytałam tę książkę jednym techem. Historia ta w niektorych momentach przypomina moją. Wiem, co to tęsknota za kimś, kogo zna się tylko z sieci i kto jest tak strasznie daleko. Co dało mi jej przeczytanie? Inne spojrzenie na siebie, ale czy jest łatwiej? Nie, chyba jeszcze trudniej.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Natalia
Bardzo podobała mi się pana książka. Nie sądziłam, że tak się na końcu niej wzruszę. płakałam jeszcze 15 minut po przeczytaniu jej jak bóbr. Początek i epilog najbardziej mnie rozczuliły.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Edyta Tusz Więcej o recenzencie
To historia o miłości, smutku, radości, cierpieniu, nadziei, tęsknocie i samotności. Żal mi Pana Gniota... jego życie musi być bardzo puste bez tych wszystkich uczuć i doznań. Być może nasycenie przeżyć jest bardzo intensywne, ale na pewno nie kiczowate, ani też gniotowate. Przecież to tylko piękna książka, która ma wzruszać i poruszać, wywołując być może różne emocje. Łzy..., łzy są zazwyczaj oczyszczające, więc warto czasem popłakać przy takiej lekturze.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
A
Jeśli szukasz testu na stan Twojego zdrowia psychicznego, to koniecznie kup tę pozycję. Jeśli książka Ci się spodoba, to grzej bez zastanowienia prosto do psychoanalityka albo jeszcze lepiej do psychiatry. Powiedzenie, że jest to tani romans, uwłacza każdemu romansowi, nawet najtańszemu. Ale o dziwo pseudofilozoficzne wywody autora podobają się żeńskiej części czytelników. A może to nie jest takie dziwne ;) Reality show, talk show w stylu Jerry'ego Springera i gnioty jak ten są, obawiam się, znakiem naszych czasów. Rzadka papka w kolorowym pudełku, ekstrakt wydumanych emocji - jeśli lubisz coś takiego, czym prędzej kupuj tę zadrukowaną makulaturę. Zaraz po przeczytaniu ruszaj na czat. Znajdziesz tam setki wyznawczyń religii ojca Janusza Leona.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
TANIEC_SMIERCI
W sumie na początku ta książka mnie nie wciągnęła, ale pewnego wieczoru, gdy straciłam połączenie z Internetem zaczęłam ją czytać i tak w 2 dni przeczytałam całą... Ogólnie nie tak bardzo szkoda mi bohatera, jak Jenifer i Natalii w pewnych urywkach tylko mi go szkoda. Po przeczytaniu nie umiem przestać myśleć o tej książce płakałam przy niej kilka razy pobudza wyobraźnię i także zmusza czytelnika do okazania uczuć. Polecam.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kasia
Książkę wypożyczyła moja siostra. Jej nie udało się przeczytać. Jakoś nie mogła się do niej przekonać. Mnie też na początek nie zafascynowała, ale postanowiłam dać jej szansę. Po kilku stronach wciągnęła mnie niesamowicie, te wszystkie przygody, które przeżywa bohater są naprawdę fajnie dobrane, choć książka nie jest za cienka, to i tak warto ją przeczytać.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tristan Tzara
Pomimo maili, pagerów i innych gadżetów jest to łzawe czytadło i doprawdy nie mogę pojąć, kto ma w tym interes, zeby książkę tę tak reklamować. W dziele tym jest takie nagromadzenie melodramatycznych grepsów, że powstaje podejrzenie, że autor po prostu sobie kpi z czytelnika. Podejrzenie to przerodziło się w pewność, kiedy to głuchoniema miłość narratora ginie pod kołami ukrainskiej koparki. Litości!!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Łukasz Nowicki Więcej o recenzencie
Po przecztaniu tej książki nie poszedłem do pracy - była 7 rano w czwartek, kiedy przeczytałem ostatnią stronę i... Tak jestem facetem, a wyłem jak bóbr, może dlatego, że ta książka opowiada prawie moje życie - POLECAM. Od tamtego dnia upłynęło 2 lata, a ja dalej o niej myślę....
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Anna Tobiasz Więcej o recenzencie
Poczułam mściwą satysfakcję, że autorem tego melodramatycznego, grafomańskiego gniota jest mężczyzna - teraz już nikt nie powinien mówić o prasie kobiecej i literaturze kobiecej. Zawsze mnie denerwowało takie szufladkowanie- z gruntu niesprawiedliwe. Autorowi powiedziałabym tylko jedno - jeszcze wiele wody upłynie w Wiśle, zanim czubkiem swego literackiego kunsztu muśnie pan podbrzusze Pegaza, niosącego na swym grzbiecie Helenę Mniszkównę, proszę samemu wybrać, o jakie jej dzieło chodzi, mnie jest to absulutnie obojętne. Na koniec dodam, że pana Wiśniewskiego na pewno bardzo ucieszy, że pisząc o nim, pomyślałam o podbrzuszu, choćby to było podbrzusze literackiego, lecz kobiecego gniota. Najlepiej w czasie okresu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























