-
-
-
-
-
Osiecka
- Katarzyna Nosowska
-
cena:
17,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Safe Trip Home [Digipack]
Średnia ocena z 17 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Dido
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 13 Listopad 2008
- Nr katalogowy:
- 88697162972
- Sprawdź inne tytuły:
-
Dido
Płyta o tytule "Safe Trip Home" ("Bezpieczna podróż do domu") nagrywana była w Los Angeles oraz Londynie pod nadzorem czułych uszu producentów Jona Briona (Fiona Apple, Kanye West, Rufus Wainwright, The Eels), Ark - nowej producenckiej firmy założonej przez Rollo Armstronga (z Faithless) oraz samej Dido. Na płycie znalazła się także piosenka napisana wspólnie z Brianem Eno (U2).
Album promuje singiel "Don't Believe In Love", który do rozgłośni radiowych trafił już na początku września.
"Safe Trip Home" to 3 album w dyskografii Dido. Poprzednie dwa: "No Angel", oraz "Life For Rent" rozeszły się w nakładzie przekraczającym 22 miliony płyt, dodatkowo wielbiciele muzyki Dido kupili w Internecie ponad 10.000.000 legalnych plików z jej piosenkami. W Polsce płyty DIDO nabyło ponad 100.000 fanów, oba albumy pokryły się platyną.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Don't believe in love |
|
| 2. Quiet times |
|
| 3. Never want to say it's love |
|
| 4. Grafton street |
|
| 5. It comes and it goes |
|
| 6. Look no further |
|
| 7. Us 2 little gods |
|
| 8. The day before the day |
|
| 9. Let's do the things we normally do |
|
| 10. Burnin love |
|
| 11. Northern skies |
|
- Safe Trip Home [Digipack]
- Wykonawca:
-
Dido
FENOMENALNA
(2011-06-30)
feeenix
Więcej o recenzencie
Płyty No Angel słucham do tej pory.... Jak dla mnie jest to płyta kultowa i już na zawsze będzie dla mnie czymś wyjątkowym.... Szczerze mówiąc, obok Safe Trip Home przeszedłem początkowo obojętnie. Od ukazania się krążka minęło już parę lat. Być może nie odkryłbym tych cudownych nagrań, gdyby nie fakt, iż zmęczyłem się już obecnie serwowaną "muzyką" przez telewizje, radio itp. Muzyką która jest niczym więcej jak przerostem formy nad treścią. Anielski głos Dido, żywe instrumenty, minimalizm.... Płyta Safe.... jest czymś naprawdę genialnym. Przepiękne teksty, głębia przekazu. Mimo, że z lekkim opóźnieniem, polecam gorąco!!!!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Inna, ale niezwykle piękna płyta
(2008-12-10)
Wiktor
Czaplicki
Więcej o recenzencie
Dla mnie "Safe Trip Home" nie jest wcale taka zła. Wypełniają ją spokojne, bardzo osobiste utwory. Dlaczego bardzo osobiste? (tu zwracam się do wszystkich recenzentów, którzy ocenili "Safe Trip Home" negatywnie ze względu na jej spokój i nieprzebojowość). Otóż tata Dido, z niewiadomych przynajmniej dla mnie powodów nieoczekiwanie "odszedł do aniołów". Ta wiadomość wstrząsnęła piosenkarką i stąd nostalgia jej najnowszej płyty. Lecz to nie przeszkadza w jej słuchaniu. Mam już nawet swoich faworytów z całego albumu. Są to: singlowy "Don't Believe In Love", "It Comes and It Goes" oraz "Never Want To Say It's Love". Gorąco polecam, szczególnie na chłodne, zimowe wieczory.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dido przestała śpiewać z aniołami
(2008-12-01)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Od momentu ukazania się debiutanckiego albumu Dido pt., "No Angel", na każdą nową płytę jasnowłosej piękności z Wysp, czekam z umiarkowaną niecierpliwością. Tak było również w przypadku ukazania się średnio przyzwoitego repertuaru z "Life For Rent" a i podobne emocje towarzyszyły pojawieniu się na rynku "Safe Trip Home". Niestety trzeci krążek Dido, nie ma w sobie kompozycyjnej wyrazistości dwóch poprzednich albumów. Gdzie podziały się te śpiewne i przyjazne dla ucha refreny? Gdzie ta aranżacyjna lekkość i różnorodność brzmieniowa z "No Angel"? Gdzie jest wreszcie u licha pełnia możliwości wokalnych bohaterki płyty? Gdzie ta nieskalana kiczem iskra przebojowości? Tych, jakże ważnych, wręcz priorytetowych atutów charakterystycznych dla muzyki Dido, próżno szukać wśród nowych piosenek. Podobne melodie snują się, wpadając jedna w drugą. Oszczędność brzmieniowa i niepotrzebny minimalizm produkcyjny, nie działa absolutnie na korzyść tego krążka. Dido przynudza przyprawiając o ziewanie nawet słuchaczy, lubiących spokojną, wyciszoną muzykę. Zabawne, gdy wspomnimy dwa pierwsze albumy gwiazdy i niegdysiejsze inspiracje wokalistki, rozpięte pomiędzy zgrabnymi, popowymi balladami, przyodzianymi w neofolkowe naleciałości, a klubowymi, elektronicznymi brzmieniami. Wystarczy posłuchać kapitalnego "One Step Too Far", dokonanego niegdyś z duetem Faithless, gdzie chłodny głos Dido, spotęgował refleksyjną naturę tej doskonałej kompozycji. Repertuarowi "Safe trip Home" brakuje energii, charakteru, dawnego, twórczego zaangażowania. Brakuje ciekawszych pomysłów na wszystko, czego potencjalny słuchacz oczekuje od wykonawcy, któremu współczesna muzyka popularna zawdzięcza tak smakowite i niebanalne piosenki jak "Thank You", "Take My Hand", "Here With Me" czy wreszcie "White Flag".
(5 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
...
(2008-11-25)
Piotr
Hering
Więcej o recenzencie
Jeśli ktoś spodziewa się, że na tym krążku usłyszy dawną Dido, zawiedzie się.
Bardzo się obawiałem, że Dido nagra przewidywalną płytę taką, która będzie kopią poprzedniej. Tym bardziej bardzo miło zostałem zaskoczony! Wielbiciele muzyki syntetycznej tym razem nie będą zadowoleni. Dido nagrała dość surową, ale za to żywą płytę. Jeśli uważacie, że artysta powinien się rozwijać, to to jest płyta dla was. Nie znajdziecie tu wielkich hitów. Jest to album bardziej niż poprzednie ambitny. Muzyka jest spokojna, relaksująca i nie "wpada w ucho" po pierwszym przesłuchaniu, co ja akurat uważam za atut. Na pewno należy się wsłuchać dokładnie w te pozycje. Pewnie niektórzy z was zrozumieją, że efekt jaki Dido osiągnęła był zamierzony... Tym razem artystka zboczyła z drogi, która gwarantowała szczyty list przebojów. Brawo za odwagę, bo być może wielu fanów tej decyzji może nie zrozumieć...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(17)