Na brak weny muzycy Kultu raczej uskarżać się nie powinni... Nowe dzieło grupy to szesnaście premierowych kompozycji (oczywiście znajdziemy tu singlową Brooklyńską Radę Żydów) plus jako bonus dodatkowa płytka z nowymi wersjami starszych nagrań. W sumie prawie trzydzieści utworów utrzymanych w znanym wszystkim stylu - czyli Kazik - artysta o wielu twarzach, doskonały rockowy band i waltornia.
Początek spadku formy
(2009-03-06)
Rolu
Więcej o recenzencie
Szarpnęli się panowie z Kultu wydając album z 29 utworami. Ale co z tego skoro w wypadku tego albumu ilośc nie idzie w parze z jakością. Większośc odgrzewanych kotletów o wiele lepiej brzmi w oryginale niż w nowych wersjach. Na tle całości wyróżniają się Dla Twojej Miłości, Brooklyńska... oraz Łączmy się... Nastrój depresyjny wywołuje u mnie Sen Bruna S. Ale ten utwór ma coś w sobie co sprawia, że z całego SR to właśnie jego najczęściej słucham. Reszta chociaż nie jest jakoś wybitnie słaba, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jeśli ktoś się zastanawia nad zakupem którejś z płyt Kultu to zdecydowanie lepiej zainwestowac w któreś z poprzednich wydawnictw.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja-Rzeczpospolita - Taniec na słońcu
Krzysztof
Feusette
Więcej o recenzencie
Sposób na młodzież Kazik znalazł dawno. Tak dawno, że młodzież owa dorobiła się już swoich dzieciaków, które nie tylko nie odrzucają go jako "zgreda", ale skwapliwie przyjmują jak swego. Sposób Kazika jest prosty - śpiewa o tym, co go obchodzi, gra - jak mu się podoba.
Jest autentyczny i jako wyjątek potwierdza regułę, że w nowych czasach osobowości estradowych mamy tyle, co kot napłakał. Dlatego każda jego płyta staje się wydarzeniem, mimo że atmosfery nie podgrzewa ani agresywna kampania promocyjna, ani wywiady, ani wizyty w zakładach pracy. "Salon Recreativo" to dzieło Kultu, a nie samego Staszewskiego, ale nie trzeba nikogo przekonywać, że wpływ lidera na kształt albumu jest znaczący. Pierwsze płytowe wydanie "Salonu" ma bonus w postaci... drugiej płyty. Znalazło się na niej kilka starych utworów grupy w nowych aranżacjach i kilka nowych w wersjach Kazika.
Ważniejsza jest oczywiście płyta pierwsza. Przyzwyczailiśmy się już do ostrych komentarzy Kazika - tekściarza. Czasem wrzuca kamień do czyjegoś ogródka, czasem potężnych rozmiarów głaz. To drugie bardziej musi podobać się młodszym fanom, pierwsze - tym, którzy wolą aluzje i niedomówienia. Na "Salonie Recreativo" dostaje się wszystkim, których Kazik nie lubi od dawna, a więc politykom, księżom, telewizji, także alkoholikom. Jednak pierwszy singiel z płyty to "Brooklyńska Rada Żydów" - utwór w oryginalny sposób nawiązujący do sytuacji wokół Jedwabnego. Mając w tle świetnie zaaranżowaną skoczną melodię żydowską, Kazik śpiewa: "Łąka na niebie się kończy, ja tańczę, tańczę na słońcu. Słowo, na które czekałem, padło z twoich ust w końcu". To będzie hit. Przebojowa jest również ballada "Łączmy się w pary, kochajmy się". To kpina z ogłoszeń matrymonialnych, jednak niezwykły urok nagrań Kultu polega również na tym, że nawet kiedy drwi, choćby z miłosnych songów, potrafi znakomicie zaaranżować i "wymyślić" piosenkę.
To prawdziwa przyjemność słuchać polskiej płyty, przy której można delektować się bogactwem dźwięków i wspólnie z artystami spacerować po różnych muzycznych gatunkach, od jazzu do punk rocka. Muzycznie Kult wciąż się rozwija, choć stylu nie zmienia. Jest mocna perkusja, ostre gitary, drżące trąbki i lekko zachrypnięty głos Kazika.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji