Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Samotność 12
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Arsen Riewazow
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Luty 2008
- ISBN:
- 978-83-08-03991-5
- Liczba stron:
- 582
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Tłumaczenie:
-
Marek Jerzowski
- Sprawdź inne tytuły:
-
Arsen Riewazow
Błyskotliwy i pełen odniesień do kultury masowej rosyjski bestseller przetłumaczony na 15 języków. Kryminał z drugim dnem, a w tle współczesna Rosja.
W Rosji promowany jako rosyjska "odpowiedź na Kod Da Vinci" (Argumenty i fakty). Krytycy literaccy stawiali debiutancką powieść Arsena Riewazowa obok książek Wiktora Pielewina, Haruki Murakamiego i Umberto Eco.
Rossijskaja gazeta pisała: "Liczne i stosowne ukłony w stronę Eco i Reverte, historyczna i geograficzna egzotyka, aktualne dowcipy, rozpoznawalne typy bohaterów i karkołomny zwrot akcji na zakończenie - jednym słowem wszystkie elementy doskonałej europowieści".
Jeśli ktoś uważa, że nic nie łączy Josifa Brodskiego, Coptic Orthodox Chuch, naruszenie praw autorskich przez The Scorpions, specyfikę przesłuchań na rosyjskiej komendzie, klasztor na 90 lat przed Imieniem Róży oraz etykę dzisiejszych służb specjalnych wraz z problemami marketingu i zarządzania w małym biznesie - to znaczy, że nie czytał jeszcze "Samotności-12".
Arsen Riewazow urodził się w Moskwie w 1966 roku. Ukończył Trzeci Instytut medyczny w Moskwie. Pod koniec lat 80. wyemigrował do Izraela. Uzyskał tytuł doktora psychologii na Uniwersytecie Ben-Guriona - uczelni założonej w 1969 roku z inspiracji pierwszego premiera Izraela, Dawida Ben-Guriona. Po roku 1995 powrócił do Moskwy, gdzie zajął się reklamą. Jest właścicielem kilku agencji reklamowych oraz jednym z największych graczy na rynku rosyjskiej reklamy internetowej. "Samotność-12" to jego debiut literacki.
W Rosji w międzynarodowej obsadzie powstaje film na podstawie książki.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Samotność 12
- Autor:
-
Arsen Riewazow
Mdłe i głupie
(2008-04-10)
dzikiczarnypies
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Autor pisze o swojej książce - powieść-fusion. Fusion to łączenie smaków i potraw z różnych, często odległych rejonów świata w taki sposób, by harmonijnie współpracując ze sobą tworzyły nowe doznania smakowe. Tyle z teorii. W pewnym sensie jest to powieść-fusion. Czego tu nie ma - jest i spiskowa teoria dziejów, pościgi, ucieczki, wielkie tajemnice historii /konkretnie starożytnego Egiptu/, klasztor, więzienie, przesłuchania milicyjne. Bohater niby współczesny Kandyd przemierza świat ścigany przez siły ciemności, co i rusz wpadając na przeszkody i w pułapki. Jak na Rosjanina przystało ciągnie za sobą łzawą i melancholijną duszę rosyjską, ostro pije, a wtedy jak na spadkobiercę Dostojewskiego przystało zastanawia się na sensem życia. Od czasu do czasu wyziera spod skóry naszego dzielnego, wszechstronnie uzdolnionego bohatera /kariery nie zrobił, bo się na nim nie poznali/ Nowego Ruskiego homo sowieticus. Bohater mówi płynnie po angielsku, jest znawcą muzyki, uzyskanie wizy szengenskiej dla niego to pryszcz, podróżuje po świecie bez troski o pieniądze, bilety samolotowe zawsze kupuje na czas i bez problemów, a jednocześnie sypie jak z rękawa odniesieniami do sytuacji i zachowań z epoki towarzysza Stalina, a trzeba mu też przyznać że adaptować się potrafi szybko do każdej sytuacji, czy to kasyno czy lagier. Akcja toczy się szybko i wartko, prawdziwy wideo klip, zdarzenie goni zdarzenie, sensacja sensację. Połączenie wszystkich tych składników, jak było do przewidzenia, dało spodziewany efekt. Łączyć też trzeba umieć, bez względu na ideę fusion pewne zasady muszą być przestrzegane i doprawdy trzeba być dzieckiem, by nie wiedzieć, że jeśli się wkłada wszystko co jest pod ręką to wyjdzie z tego potrawa mało strawna. Że nie wspomnę o zachowaniu proporcji. W przypadku naszej powieści dało to efekt popularnej berbeluchy, bez smaku, charakteru i sensu. Całość przypomina prędzej efekt opróżnienia zwrotnego nieprzetrawionego posiłku niż smakowitą potrawę. Słowem - bełkot. Samotność - 12 miała być rosyjską odpowiedzią na Kod Leonarda da Vinci. Cóż, jeśli jest nią, to bełkotliwą i wypowiedzianą przez leżącego we własnych wymiotach pijaka.
Reasumując - kto ciekaw - przeczyta, ale powieść to gorzej niż grafomania. Grube, opasłe tomisko czyta się najpierw z zainteresowaniem, potem zdziwieniem że takie coś zostało wydane, potem z ciekawością - co za głupota została jeszcze wymyślona - i z poczucia obowiązku niepozostawiania niezakończonych książek. A po tej potrawie pozostaje tylko niesmak i zgaga.
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Miłe nudnego początki....
(2008-03-31)
Marek
Głodowski
Więcej o recenzencie
Rosyjska odpowiedź na "Kod da Vinci" ma się do niego jak budynek Uniwersytetu Łomonosowa w Moskwie do architektury londyńskiego Buckingham Palace. Pierwsze 200 stron opasłego tomu, a i owszem, świetnie napisane i wciągające. Dalej nasz bohater staje się krzyżówką Jamesa Bonda z Harrym Potterem. Z wdziękiem Armii Czerwonej strzela, pije i szasta dolarami. Wizę schengeńską uzyskuje łatwiej niż bilet na mecz Spartaka czy Dynamo Moskwa. I do tego diaboliczna organizacja hatów, początkowo uprawdopodobniona historycznie, staje się tak apokaliptyczna, że aż śmieszna. Koniec powieści tak zaskakujący, jak z dawna, przez znudzonego czytelnika wyczekiwany.
Podsumowując można śmiało powiedzieć, że książka przypomina podróż koleją transsyberyjską - pierwsze dwa dni nos przyklejony do okna wagonu, a pozostałe pięć to drętwy letarg, z modlitwą o stację końcową we Władywostoku. Polecam dla cierpliwych, pozbawionych dostępu do innych książek.
(8 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
To nie jest "Samotność w sieci"!
(2008-02-20)
Magda
Moskal
Więcej o recenzencie
Samotność-12 to nowoczesna sensacja. Jest reklamowana jako rosyjska odpowiedź na "Kod Leonarda da Vinci", ale różni się od niej tym, że jest lepiej i inteligentniej napisana - jak współczesne powieści.
Mamy trzech sympatycznych bohaterów, szefa agencji reklamowej, bon-vivanta i informatyka, którzy chcą rozwikłać zagadkę śmierci ich przyjaciela Chemika i jego egzotycznej żony. Tropów jest kilka: narkotykowy, starożytny, czeczeński i buddyjski. Książka jest gruba i wciągająca, w sam raz na resztki zimy.
(11 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji