Koszyk pusty
- polecamy
-
- Samotność liczb pierwszych okładka miękka
- cena: 31,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 8 recenzji (Dodaj własną)
mól książkowy
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Siedmioletnia Alice podczas jazdy na nartach ulega ciężkiemu wypadkowi skutkiem którego zostaje kaleką na całe życie. Niewiele straszy Mattie ma upośledzoną siostrę bliźniaczkę. Pewnego dnia, wraz z siostrą zostaje zaproszony na przyjęcie urodzinowe do kolegi, ale nie chcąc narażać się na kolejne przykrości związane z ułomnością siostry, przed przyjęciem zostawia ją w parku. Po powrocie okazuje się, że siostra zniknęła… Te dwa wypadki zostawiają w bohaterach trwały ślad – ranę – która nigdy się nie zagoi. Alice i Mattie żyją w swoim własnym świecie, zbudowanym na kompleksach, wyrzutach sumienia, nienawiści. Samotni, odpychający dla społeczeństwa, przypadkiem się spotykają. Przez lata tworzy się między nimi delikatna nić porozumienia, jednak emocjonalny mur jaki wokół siebie budują jest nie do pokonania. Gdzieś w tle powieści przewijają się też dramaty bliskich Alice i Mattie. Matka Mattie obwinia syna za pozostawienie siostry bez opieki, jej uraza jest tak głęboka, że nawet po latach nie potrafi pojednać się z synem. Z kolei Alice obwinia ojca za wypadek. Jej nienawiść do niego z czasem przeradza się w głęboki żal. W tych relacjach z bliskimi wyraźnie zabrakło porozumienia, które być może byłoby lekiem na całe zło… To smutna opowieść o trudnym dzieciństwie, dojrzewaniu, głębokiej samotności oraz o uczuciu – kruchym i odmiennym. To zapis, głębokich zaburzeń emocjonalnych bohaterów, którzy są ofiarami swoich własnych traumatycznych wydarzeń. Paulo Giordano napisał powieść zmuszającą do głębokiej refleksji. To książka jedna z tych o których się nie zapomina.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
koriander Więcej o recenzencie
Czytadło przebrane za intelektualną literaturę. Jednowymiarowi bohaterowie nie przekonują, tło zarysowane szczątkowo, istotna zagadka fabuły pozostawiona bez wyraźnego rozwiązania. Po przeczytaniu zostaje tylko wydumana metafora liczb pierwszych i kilka przejmujących opisów samotności. Dla zabicia czasu w letnie popołudnie w sam raz, ale na olśniewający debiut trochę za mało.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
sheep Więcej o recenzencie
Paolo Giordano "Samotność liczb pierwszych" to jedna z tych książek, które czyta się z zapartym tchem. Kiedy ta powieść wpadła mi w ręce pomyślałam, że fizyk o miłości nie może wiedzieć zbyt wiele, pozytywnie się rozczarowałam. Historię Alice i Mattiny wciągają. Bohaterowie mają swoją tajemnicę, nie są zwykłymi ludźmi. Autor genialnie porównał postacie do liczb pierwszych w matematyce. Alice i Mattina nie mogą być ze sobą, ale także być z kimś nie daje im szczęścia, więc są skazani na samotność. Powieść pokazuje bardzo ważne etapy w życiu człowieka takie jak dzieciństwo, dojrzewanie, czas studiów czy wejście w świat pracy zawodowej i stałych uczuć. Dla mnie przeczytanie "Samotności liczb pierwszych" było niezwykłym przeżyciem, ponieważ niektóre z problemów tam przedstawionych nie są obce również nam zwykłym czytelnikom. Niewątpliwą zaletą tej książki jest sposób w jaki ona została napisana, język i świetne oddanie realiów współczesnych Włoch. Powieść pobudza naszą wyobraźnie i sprawia, że nie możemy się od niej oderwać. Paolo Giordano zapowiada się na dobrego pisarza, aż trudno uwierzyć, że "Samotności liczb pierwszych" jest jego debiutanckim utworem. Starsi koledzy mogą mu pozazdrości lekkości stylu i konstrukcji opowieści. Polecam gorąco wrażliwym ludziom.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
fineczka Więcej o recenzencie
Książka, którą czyta się z zapartym tchem, którą smutek przenika na wskroś. Opowieść o miłości tak bliskiej i tak dalekiej zarazem, gdzie bliskość generuje zamknięcie i odrzucenie, a odległość, paradoksalnie, zbliża głównych bohaterów, popycha ich ku sobie. Piękna historia o miłości nieprzystosowanej, zamkniętej i pełnej sprzeczności.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zuza dickton Więcej o recenzencie
Samotność ma wiele twarzy i każdy może ja przeżywać inaczej. Sami też tworzymy swój własny "świat", który jest wynikiem traumatycznych przeżyć z dzieciństwa, konfliktów osobowościowych, wyobcowania. Piękna literatura też może mieć różne oblicza a ta książka na pewno ma takie, w którym każdy znajdzie kawałek siebie. Językowo bardzo sprawnie napisana bez zbędnych przedłużeń i "pustych" stron bez znaczenia. Życzyłabym sobie, aby następna książka tego autora była lepsza niż niewątpliwie bardzo dobry debiut.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
paulina p Więcej o recenzencie
Zupełnie nie dziwi mnie, że „Samotność liczb pierwszych” stała się bestsellerem. Opowieść ta zawiera w sobie wszystkie niezbędne ku temu elementy: miłość (dodajmy – niespełniona, co oczywiście wprowadza fascynującą nutę urokliwego tragizmu), międzyludzkie, życiowe konflikty oraz problem niespełnienia i nieprzystosowania do świata zewnętrznego. Wszystko to tworzy mieszankę interesującą, przejmującą, a na dodatek napisaną sprawnym, czystym, poetyckim (lecz bez zbędnego patosu) językiem. Para głównych bohaterów skrywa w sobie mroczną tajemnicę z przeszłości. Każdy z nich zmaga się z własną chorobą - problem Alice to anoreksja, natomiast Mattia ma skłonności do autodestrukcji. Mattia jest jak bohater „Pięknego umysłu” – to genialny matematyk, który nie może znaleźć wspólnej płaszczyzny porozumienia z pozostałą częścią społeczeństwa. Zamyka się we własnym świecie liczb i matematycznych reguł. Jedna z jego teorii, to teoria o liczbach pierwszych i... ich samotności. Oczywiście tymi liczbami pierwszymi są on i Alice – tacy podobni, blisko siebie, ale zawsze dzieli ich jakaś inna liczba uniemożliwiając prawdziwe złączenie. Mocną stroną książki są sceny, które zapadają w pamięć. Również naszkicowani bohaterowie zasługują na uwagę (nie tylko Mattia i Alice; także Denis – szkolny kolega Matti, odkrywający w sobie homoseksualne skłonności oraz Viola – znęcająca się nad Alice koleżanka z klasy). Wszystko to sprawia wrażenie jakby gotowego obrazu filmowego. I dobrze. Nie mogę doczekać się realizacji na srebrnym ekranie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Lekturki Więcej o recenzencie
„Samotność liczb pierwszych” jest zaskakująco sprawnie napisane. Zaskakująco, bo Paolo Giordano jest w gronie pisarzy stuprocentowym naturszczykiem. Ukończył fizykę i to właśnie ścisły umysł stoi za krótkimi rozdziałami, które łyka się błyskawicznie. Ale jest i w tą książkę wliczony pewien chłód – zimna racjonalność matematycznego twierdzenia. Giordano poddaje krytycznej analizie emocjonalną atrofię i samotność w społeczeństwie dobrobytu. Pozbawia intymności, rozkładając niemalże na czynniki pierwsze. W chwili, gdy moralne bariery praktycznie zostały obrócone w niwecz, a dzięki zasobnym portfelom rodziców wszystko wolno i można, samotność wciąż pozostaje tak samo dotkliwa. Jest ponowoczesną udręką, na którą skazane są jednostki nie pasujące do szablonu. Rzec by można, że „Samotność liczb pierwszych” to klasyczne love story, tyle że à rebours. Na odwrót, bo Giordano sprytnie pogrywa z oczekiwania czytelnika, pogardza gatunkowymi kliszami. W jego powieści nie ma ani krztyny romantyzmu. Lubuje się natomiast w niedopowiedzeniach, nie wspominając już o okrutnym zwyczaju przerywania opowieści w najmniej oczekiwanym momencie, po to aby do nieukończonego wątku powrócić mimochodem i zdawkowo przy innej okazji. Giordano gra z klasycznym mitem o rozdzielonych połówkach pomarańczy (czy, jak kto woli, jabłka), konstruując symetryczną opowieść o dwójce dla siebie stworzonej, bliskiej sobie, a jednak niezdolnej do zbudowania więzi. Alice i Mattia są tytułowymi liczbami pierwszymi. Są kalecy emocjonalnie, bierni, naznaczeni piętnem przeszłości, które noszą na barkach i wciąż przeżywają na nowo. Ona nienawiść wobec ojca – tyrana rozładowuje poprzez anoreksję, on smutek po zaginięciu siostry bliźniaczki zagłusza okaleczając się i zamykając w sobie. To takie typy, które inne dzieci wytykają palcami, nieszczęśliwe i zagubione jednostki, które w końcu trafiają na siebie, ale zetknięcie to, które mogłoby być początkiem historii miłosnej, nią się nie stanie. Liczby pierwsze dzielą się tylko przez siebie i jeden, nic i nikt tego nie zmieni. Brzmi jak banał i faktycznie o banał się ociera. Prześladuje mnie wrażenie, że w tą powieść tak precyzyjnie wykoncypowaną wpisana była zamierzona pretensjonalność, obliczona na uzyskanie określonych efektów: poruszyć, zasmucić, a nawet skłonić do refleksji nad nihilizmem współczesnego świata, tudzież kultury z naderwanym moralnym kręgosłupem. Pewnie coś jest na rzeczy, aczkolwiek mnie „Samotność liczb pierwszych” nie przekonuje.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Magda Z Więcej o recenzencie
Niezwykła i zapadająca w pamięć historia o miłości odmiennej, niemożliwej, trudnej i o głębokiej samotności. To także studium traumatycznych przeżyć, które rzutują na całe życie. "Samotność..." to powieść wyjątkowa, wyróżniająca się oryginalnością i wysokim poziomem literackim - to niezwykły debiut, który trzeba zauważyć. Polecam czytelnikom szukającym ambitnej literatury.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























