Koszyk pusty
- polecamy
-
- Ukrwienia okładka twarda
- cena: 25,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Między wierszami okładka miękka
- cena: 33,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 27 recenzji (Dodaj własną)
Iwona Rudowska Więcej o recenzencie
Książkę kupiłam tak naprawdę tylko po przesłuchaniu muzyki do filmu na jej podstawie. Rozczarowałam się bardzo... Wyidealizowani do maksimum bohaterowie i niezwykle nieprawdopodobne zbiegi okoliczności. Za słodko!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Karolina Kowalska Więcej o recenzencie
Nie rozumiem zachwytów nad tą ksiażką. Jest to niezwykły przykład grafomanii jak na pozycję, która zbiera tyle pochwał. Epatowanie okrutnymi scenami, rozdzierającymi serce, niewinnymi, ratującymi dzieci świętymi; kompletnie nierealny, idealny facet. Same tanie chwyty. A gdzie jest ta wielka miłość? Chyba - egocentryczna - bohaterów samych do siebie... Miejscami to już po prostu bolą zęby. A przecież pomysł był znakomity. Jaka szkoda.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Sandra Hadasz Więcej o recenzencie
Od tej chwili jest to moja ulubiona książka. Jeszcze nikt nie pisał tak o miłości jak Janusz Wiśniewski. To naprawdę wspaniała książka. Zachęcam wszystkich do przeczytania, naprawdę warto.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Monika Łebek Więcej o recenzencie
Kto nigdy nie czuł się samotny, nie zrozumie ludzi, którzy zachwycają się tą książką. Ja ich rozumiem. "Samotność w sieci" opisuje historię tzw. miłości internetowej. Ona i On. Oboje samotni, szukający kogoś bliskiego. Tak, jak w bajce, rodzi się między nimi uczucie. Jakie to uczucie? Trudno powiedzieć. Z całą pewnością nieprawdziwe. Autor stara się nam wmówić, że to, co tworzy się między Jakubem i Nią to miłość. Gra na naszych emocjach: opisuje nam szybsze bicie serca, zatracenie się i łzy. Znając te odczucia z własnego życia, przenosimy je na bohaterów, czyniąc ich bardziej realnymi. Angażujemy się emocjonalnie, zręcznie pomijając przerysowanych bohaterów, nierzeczywiste sytuacje, niepotrzebne opisy kopulacji. Nie zwracamy na to uwagi - fantazjujemy o idealnym mężczyźnie/idealnej kobiecie. Chcemy, by ktoś taki pojawił się w naszym życiu. Jesteśmy samotni... Mogłabym długo rozpisywać się na temat tej książki. Jedno jest pewne: dobrze się ją czyta. A jeszcze lepiej czuje.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
katarzyna Długołęcka Więcej o recenzencie
Popieram wybór tematu, zgoda, każdy internauta co najmniej jeden wieczór przegadał z kimś po drugiej stronie ekranu i do dziś z zadziwieniem wspomina to cudowne porozumienie, które się wtedy rodzi... Wielu użytkowników komputera ma swoich stałych wirtualnych znajomych, a... nawet więcej niz znajomych. Oni z pewnością z bohaterami tej ksiązki bardzo się identyfikują. Na swój sposób jest to ważna ksiązka. Tyle, że oprócz tego O CZYM, trzeba jeszcze wiedzieć JAK pisać powieści. Zakalcowaty, zawiły styl, pseudopsychologiczne introspekcje, dłużyzny (!) - mało spójne to wszystko. W pisaniu autora wyczuwam fałsz i pozę, a to tak irytuje podczas czytania i zupełnie nie przekonuje. Typowy przykład wykreowanego na potrzeby rynku produktu, który chwycił tylko dlatego, że ma atrakcyjny temat. No cóż, taki, a nie inny jest zapewne stan polskiej literatury współczesnej, gdzie "na bezrybiu i rak ryba"...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
katarzyna Długołęcka Więcej o recenzencie
Wszyscy, którzy są zbyt wrażliwi, nie powinni tego czytać. Dałem minimalną ocenę, choć książkę czytałem z zapartym tchem. Po przeczytaniu miałem ochotę rozstrzelać autora. Książka pełna jest niesprawieliwości, nieszczęść i tragedii. Kiedy czekałem, żeby w końcu to się skończyło, żeby koniec mógł przynieść katharsis... przyniósł wściekłość i żal. Nie liczcie na oczyszczenie, bo przy tej książce go nie zaznacie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
katarzyna Długołęcka Więcej o recenzencie
Nie wiem, jak opisać stan, w jakim się znalazłam po przeczytaniu "S@motności..." - był to na pewno żal, złość i gorycz, a z drugiej strony jakieś oczyszczenie duszy - odnalezienie spokoju wewnętrznego. Zdałam sobie sprawę, jak silnym uczuciem może być miłość i samotność - poniekąd droga od jednego stanu do drugiego nie jest daleka, ale nie wiem, czy można to lepiej opisać niż zrobił to Leon Wiśniewski. Gratuluję.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
katarzyna Długołęcka Więcej o recenzencie
Przepis na bestseller dla początkującego pisarza: czerpać pełnymi garściami z własnego życiorysu (gdy wyobraźni artystycznej nie staje), dodać szereg postaci i wydarzeń z gatunku science fiction, podsypać to erotyką i wzruszającymi scenami. Udało się to Wiśniewskiemu, który tak się zidentyfikował z bohaterem powieści, że nawet inicjały pozostawił bez zmiany. Otrzymujemy w rezultacie wszystko w skrajnym wymiarze: jeżeli miłość - to bezgraniczna, jeżeli naukowiec - to światowej sławy, jeżeli noc z kobietą - to sześć razy, jeżeli wypadek - to lotniczy (prawdopodobieństwo 1:5 000 000). Wiśniewski jest niestety narcyzem i erotomanem i to wyłazi w jego pisarstwie. Erotyka w książkach jest dobra, ale żeby zagłębiać się w detale seksu oralnego, zalet połykania spermy czy heroiny na członku? Jak wycisnąć łzy? Prosta sprawa - każemy zginąć tragicznie niewidomej kochance. Albo przeprowadzić akcję ratowania dziewczynki chorej na białaczkę. Albo porzucić miłość swojego życia dla dobra dziecka powitego z własnym, ale niekochanym mężem. Wszystko w zgodzie z zasadami rządzącymi na kanale "Romantica". Czekałem na moment, kiedy Jakub i Ona (dlaczego do diabła Ona nie ma imienia?) okażą się bratem i siostrą z nielegalnego łoża... Czarno widzę przyszłość Wiśniewskiego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
katarzyna Długołęcka Więcej o recenzencie
Jedno jest pewne: Pan Janusz L.Wiśniewski nie napisał książki o prawdziwej miłości, jaką potrafią obdarzać się wzajemnie mężczyzna i kobieta. (Chociaż niektórzy twierdzą, że jest inaczej). Autor napisał książkę o egocentrycznej miłości własnej bohaterów. W tej "ich miłości" wbrew wszelkim pozorom nie ma "otwarcia się" na drugiego człowieka, jest tylko egoistyczne skupienie się na samym sobie. Bohater książki Jakub potrafi jedynie pielęgnować własne lęki i niepokoje, jest niedojrzałym emocjonalnie mężczyzną. Z kolei ONA, bohaterka powieści potrafi jedynie "brać" tę jego "miłość". Wykorzystuje Jakuba maksymalnie. Jest skupiona wyłącznie na sobie. Czerpie z tej ich znajomości wyłącznie przyjemność dla siebie samej, bo akurat zachciało jej się wrażeń. Czy to jest dojrzała miłość? Większość czytelników zachwyca się tą miłością bohaterów, zapominając, że miłość to jest odpowiedzialność za drugiego człowieka. A tam nie ma odpowiedzialności. Nie żal mi Jakuba. Dziwię się kobietom zachwyconym bohaterem do granic możliwości. Dla mnie jest on zakompleksionym nieudacznikiem. Mdłym facetem. Nadwrażliwym, zbyt emocjonalnym. Książka razi pretensjonalnością. Opisy poszczególnych nieszczęść (np. historia Natalii) budzą prędzej irytację niż współczucie. Jest w tym jakiś rodzaj masochizmu ze strony autora. Potrafię się wzruszać, ale ta książka nie poruszyła mnie zupełnie. Jest w niej zbyt dużo dosłowności, brakuje niedomówień, czegoś, co zmusiłoby czytelnika do myślenia. (Pisanie o DNA nie wystarczy). Z pewnością dla wielu czytelników "Samotność w sieci" jest jedną z najważniejszych książek w ich życiu. Niech i tak będzie. Kwestia gustu. Dla mnie mimo szacunku i sympatii dla jej autora książka ta nie jest żadnym odkryciem i niczego nowego w moje życie nie wniosła.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
katarzyna Długołęcka Więcej o recenzencie
Kupujcie. Czytajcie. Płaczcie. Rzucajcie książką o ścianę. Najwazniejszą, umierajacą dopiero wraz z człowiekiem cechą ludzkiej duszy jest pamięć. Ja nigdy tej książki nie zapomnę. Zbyt wiele rzeczy dobrych i złych dzięki niej przeżyłem. Janice Joplin śpiewa: "Wolność to po prostu inna nazwa stanu, w którym już nic nie zostało do stracenia...." A Jakub PO PROSTU wolał WOLNOŚĆ samotności od niewoli banalnego życia. Magiczna książka. Chciałbym wiedzieć, skąd już Moliere, żyjąc w siedemnastym wieku wiedział (bo to jego powiedzenie), ze: "Z wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























